avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


31 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
sal0me
uplifter
poezja
dodano:
28 grudnia 2005, 21:47:25


L.S.

- poproszę staw
- a może stuff?
- wszystko jedno


Pan Leopold dokonuje zakupów imidżu w empiku
na stopach z brudu wyrosły mu wiersze
jest spalony, ze wstydu zaczyna tworzyć

mówi: lubię wersy które bawią się nami
rosa uśmiecha się przez źdźbła
padają przelotne dreszcze

mówi: jeśli świecić to tylko w miejscach
które posądzają o brak słońca
a jeśli płakać to łzami robić bruzdy w policzkach
jak rzeźby o których mówi się: one są naprawdę

Leopold myśli: jestem
dowiaduje się o tym w ostatnim rozdziale
książki pod tytułem Roboty Publiczne

lubi krzyczeć. jeśli ktokolwiek usłyszy

odpowie sobie na pewno: coś z tego

Pan Leopold na pewno jest poetą

28 grudnia 2005


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:822
komentarzy:0
ulubionych 2

w ulubionych u:
Judzia, jacek sojan

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

sal0me
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.