avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Jacek Krajl
poeta_jest_robotem
poezja
dodano:
28 grudnia 2005, 00:00:18


wiadomości


wczoraj umarł klon jana pawła drugiego
to już trzeci w tym tygodniu, chińczycy w stanie żałoby
interes nie kręci się jak zawsze
może wrócą do produkcji telewizorów
tymczasem matka kolegi
zwróciła wszystko na mój koc w brązowe motylki
kawałek pasztetowej, przełknięty wcześniej z folią
w ślinie, kołtunach flegmy wpadającej w oko
z liściem mięty, kawałki sklonowanego papieża
poczciwe dno dziwek palestyńskich niedojedzonych
dzieci trzeciej planety Ziemia

niewiarygodne, ale odnalazłem się w tym wszystkim
pomijając dorastającego syna,
który waha się na strychu
jego idol zabił się przed samobójstwem,
pewnie trendowaty

tymczasem dwa: matka kolegi chce zmienić pozycję.
uniemożliwiają to kajdanki i pasy bezpieczeństwa
właśnie tak:
proszę zapiąć pasy przed śmiercią tragiczną
resztą zajmie się rodzina i bliscy

wszystko skończyłoby się dobrze gdyby nie ojciec:
pozabijał wszystkich czyimś pasem bezpieczeństwa
postrzeliłem go w głowę, ostatnim błaganiem o litość
z chińską dokładnością waha się teraz jak mój syn

z pokolenia na pokolenie


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:794
komentarzy:0
ulubionych 3

w ulubionych u:
mruki, Judzia, sal0me

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Jacek Krajl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.