avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Fakia
bokononista
poezja
dodano:
19 sierpnia 2003, 12:14:28


on

Narodził się w ciszy, właściwie znikąd.
Nikt o nim nic nie wiedział.
Pojawiał się i znikał.
Tak, że właściwie go nie było.

Przemykając jak cień między ludźmi
uciekał przed własnym spojrzeniem.
I gubił się w gąszczu korytarzy.
Nosił przy sobie książki,
których nie czytał i nie rozumiał.
Nie widział, nie słyszał.
Prawie go nie było.

Chciał być kim innym.
Choć trochę lepszym.
Ciężko oddychał patrząc na zegarek.
Poganiał jego leniwe wskazówki.

Żeby wrócić tam, gdzie było ciepło,
gdzie na chwilę pozwalał sobie być sobą.

Chciał wierzyć.
"Mogę być tobą", mówił, "jeśli mi pozwolisz".
Nie mógł.
Wciąż żył by zostać kim innym. Nieznośny.
Zapłakał.
Wypłakał niemoc, by wyciszyć wołanie.


komentarze (1)
avatar Karina
karinop.pl
2005-02-26, 23:02:24:
...by przelać świeży grzech na papier...
jedyne co napisze... "kimŚ innym" powinno być.
pozdr
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:799
komentarzy:1
ulubionych 1

w ulubionych u:
Ja

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Fakia
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.