avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Wywrotny Zachwyt
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
poezja
dodano:
1 grudnia 2005, 00:11:24


nam (long)

dlaczego tratujesz mnie jak stado profesorów,
wybiegających z budynku senatu, by pić herbatę,
słodząc lub nie słodząc lub palić lub nie palić?
i czemu nie ma już nic, tylko środki wyrazu,
antykoncepcyjne środki artystyczne, gdzie się
podziały peryferia, czemu odnaleźć je można jedynie
w centrum zainteresowań? moja droga, chodź. choć
zwijają już dywan długi jak wysunięty ozór owczarka,
który zieje w upale kręcąc się przed wydziałem filozofii,
wzbudzając uzasadnione zainteresowanie ochrony.
chodź, choć nic nie usprawiedliwia wypowiedzi,
ani obrona własna, ani stan konieczności wyższej,
ani konieczność usprawiedliwienia jakiegokolwiek
stanu. jesteśmy jak dwie sroki, które napiły się nieba
z rozległej kałuży przed barem wietnamskim “nam long”,
zanim wyschła lub zanim wystraszył je rowerzysta.

a jeśli przyśni się sen to trochę tak, jak wtedy,
gdy dostałem w prezencie pięknie opakowane pudełko,
w które mogłem coś pięknie opakować. rozczarowanie,
jakbym wiersz napisał niesympatycznym atramentem,
o barwie asymptotycznie dążącej do ciszy. i jeszcze:
gdy uwierzę, że to wszystko dzieje się naprawdę –
podobne rozczarowanie, choć przypominające także
zaćmienie słonecznego splotu. i kiedy napiszę
o tym wiersz, tym niesympatycznym asymptotycznym
atramentem, wiersz, w którym słowo “wiersz”
poczuje się jak na wakacjach w ustce: zwarte
z innymi słowami, zlepione w przymusowej rekreacji,
na chłodnej plaży milczenia, którą nie wiadomo,
opuścić czy raczej wypełnić, wtedy może to on
poczuje rozczarowanie, bo to już koniec urlopu
i trzeba brać się do pracy i śnić na jawie, świadomie.

po tym wszystkim przychodzę z niczym i jestem
całkiem niezapowiedzianym gościem, dzieckiem, które
unosząc się jak łódź podwodna w obcych wodach płodowych,
tworzy własny alfabet szeptów, kopnięć i uników.
stoję pod kioskiem, czytając wczorajszą gazetę
przez szybę. ciepło jest na wrześniowym zesłaniu.
jestem tu niepoprzedzony nagłówkiem, nieprzedstawiony
światu a jednak roszczący sobie prawa do składania
zażaleń. i oto wszystkie samochody, napiwszy się
benzyny na pobliskiej stacji, osuwają się w zmierzch
po gładkich łydkach miasta. i oto stoję z pustymi rękami
i ręczyć wręcz mogę za pustkę, a przecież odzywam się
(czekając na przystanku, czytając o narodowym
planie rozwoju i sporcie) do personifikacji poezji:
“dlaczego traktujesz mnie…”. i gubiąc jedną literę
wsiadam do autobusu i choć nie mam biletu, piszę.


komentarze (17)
avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 00:12:40:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
ja przepraszam za to /lewo/ w tytule, da się to jakoś inaczej?

avatar dama roztrzepana misich kup
mwawrzyniakmwp.pl
2005-12-01, 00:15:07:
gość
zaćmienie słonecznego splotu - to mi jakoś nie bardzo...

"po tym wszystkim przychodzę z niczym" - a gdyby wyciąć "z"? :)

ogólnie jest niezły odlot jak - powiedzmy - w tekstach kazika s.?

dobrej nocy

avatar sojan
jaceksojanwp.pl
2005-12-01, 00:59:39:
Epoka łupanego słowa
Nam , czyli mnie i mojemu cieniowi które jest zawsze jaśniejsze ode mnie - na długo zagości ten natchniony monolog. Zwrotnie porywa i wychwytuje to co najczystsze w liryce - pełne i jakieś takie bezbronne "ja". Dążenie do ciszy tego "JA" podmiotowego jest pewnego rodzaju donkiszoterią, bo właśnie pełnym godności odsłanianiem przyłbicy na przekór retoryce wiersza. Pozdrawiam! J.S.
--
j-so

avatar angor
angor81earthlink.net
2005-12-01, 01:45:59:
prowokator
ufffff.

są momenty. ale mam nadzieję że tego w tomiku nie ma.
--
lubie kolory czarno białe

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 09:00:03:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
oczywiście, że będzie (w drugim, nie wiem kiedy)

avatar sadness
2005-12-01, 10:08:44:
mechanik liryczny
pierwsze czytanie bylo trudne poniewaz "zwarta" forma nieco utrudnia wyłapywanie tgeo co sie powinno wyłapać-drugie pozwala odkryć mysli autora jakże przystające do mysli wielu z nas z tym,ze nie tak spójnie zapisanych-i te skojarzenia-ach-monolog może byc bełkotem-zalezy gdzie i po czym wygłaszany-ale choc nie wiem co Ciebie zmusilo do tego monologu czuje go bardzo dobrze i podoba mi sie jak cholera -uzywam tego slowa by podkreslic jak bardzo mi utkwił w pamieci-po prostu jak.....
tak-zabiore go ze soba
mogę?-dziekuje;)

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-12-01, 14:33:12:
a więc to tak można kochać
jako tekst (TEKST) bardzo ciekawy tylko zastanawiam się kiedy kończy się poezja, a zaczyna proza - bo ja "to" czytałam jak przemyślenia bohatera literackiego (zupełnie prozatorskiego bohatera)
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 14:49:10:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
nie musisz się tym przejmować, to wynik szkolnego prania mózgów. liryka/epika/dramat, polski/histora/fizyka itd. a te podziały są wszystkie sztuczne. ale to nawet nie jest kwestia podziałów, tylko stereotypów. dlaczego ten "bohater" jest prozatorski? jaki bohater jest "nieprozatorski"? to jest na pewno interesujący temat do dyskusji, choć bogiem a prawdą, to ma to znaczenie drugorzędne. tak czy owak w tej dziedzinie też się sporo zmieniło. a niestety szkoła wtłacza w taki schemat, że jak "coś" widzimy, to od razu zastanawiamy się, "CO/CZYM TO JEST", zamiast np. "JAKIE TO JEST" albo "CZY TO JEST WAŻNE/ŁADNE/CIEKAWE". sam miewam podobne odruchy, ale walczę, z dobrym skutkiem, z nimi.

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-12-01, 14:59:37:
a więc to tak można kochać
to nawet nie chodzi o te podziały - teraz mamy modę na integrację (czasem nawet na siłę) ale o sam fakt - skoro to, co Ty zapisałeś wierszem, stosując wersyfikację da się napisać tekstem ciągłym (i niczego to nie zmieni) to po co mówić tu poezji?? Po co naginać prozę do poezji i po co mówić o niej jak o poezji?? (jasna sprawa, że tak naprawdę niewiele rzeczy różni te 2 gatunki ale jednak to nie to samo)
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar Eulalia Coprolalia
monia.mosiewiczgmail.com
2005-12-01, 15:01:22:
poewiki.org
jak wiadomo różnica między prozą a poezja jest taka: z lewej równo, z prawej poszarpane- wiersz, z obu równo- proza. (za Orcio, Darek Foks)
--
Quo usqe, Coprolalia, abutere patientia nostra.

avatar Eulalia Coprolalia
monia.mosiewiczgmail.com
2005-12-01, 15:08:37:
poewiki.org
i jeszcze dodam,że ja osobiście coraz bardziej się przekonuję do tego, że aktualnie ten podział jest tylko i wyłącznie arbitralną sprawą autora, jakkolwiek jego arbitralne wybory mogą być uwarunkowane historycznymi podziałami, ale to jakby nie interesuje czytelnika. Negowanie jakości tekstu, przez odsyłanie go do innej szufladki, jest dla mnie totalną pomyłką, zwłaszcza gdy wszyscy szufladkujący zdają sobie sprawą, jak bardzo już te szufladki się zdewaluowały.

A przecież np. celem takiego a nie innego zapisu tego tekstu, możeby być właśnie wskazanie na nonsens tych podziałów proza-poezja.
--
Quo usqe, Coprolalia, abutere patientia nostra.

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 15:09:18:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
ale skąd twierdzenie, że niczego to nie zmieni? w mojej opinii zmieni. choćby sposób czytania.

jeżeli już jesteśmy przy bardzo tradycyjnym myśleniu, to proza powinna mieć jakąś akcję, a gdzie tu akcja? cała akcja to 4 ostatnie wersy.

a namawiałbym cię do tego, zeby zrezygnować z "mówienia jak o poezji" czy "mówienia jak o prozie". co to właściwie jest za różnica (między prozą a poezją są jakieś różnice, ale jakie mają być różnice między mówieniem o prozie a mówieniem o poezji?)

prawda jest taka, ze faktycznie jest część utworów, które mogą być zapisane prozą, czy mogą być zapisane wierszem. ale dajmy temu spokój, jakie to ma znaczenie, czy jedziemy gdzieś tramwajem czy autobusem? albo trolejbusem, niby jak autobus, a jednak trochę do tramwaju podobny. ważne, żeby do celu dojechać.

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-12-01, 15:23:00:
a więc to tak można kochać
i tu się nie zgodzę...w prozie nie zawsze musi być akcja (jak już pisałam - tu czytam rozmyślania peel'a - mamy przecież pamiętniki w nich nie brak opisów stanów i emocji)...a może hmm..spróbuj ten "utwór" zmienić układem na prozę i umieść go na "jest-lirycznie" w dziale opowiadania - ciekawa jestem reakcji...
- jestem pewna, że na inne wartości tekstu będzie zwracał uwagę prozaik a na inne poeta (dlatego też pisałam o "mówieniu" )
-sposób czytania natomiast hmm...ale skoro ten sposób i tak prowadzi do tego samego - poza tym nie zmienia sensu to hmm...praktycznie nie ma róznicy...
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 15:33:42:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
dlatego zaznaczyłem, że chodzi o tradycyjną funkcję prozy, w której raczej coś się dzieje, a nie o "prozę poetycką"

nie pierwszy raz spotykam się z tym zarzutem, tylko rzadko udaje mi się jakieś konkrety wycisnąć: dlaczego to jest "proza"?

sposób czytania jest bardzo ważny. znam wiele wierszy, które w ogóle nie mają sensu (kolejne szkolne przyzwyczajenie: "jaki jest SENS tego utworu" -- tymczasem niektóre spośród najlepszych wierszy w ogóle nie mają sensu, choćby przedszkolne rymowanki :))

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-12-01, 16:22:20:
a więc to tak można kochać
czyli można pisać bez sensu?? czyli pisać byle pisać??
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-12-01, 18:30:21:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
moment, chyba mylisz sens utworu (jego znaczenie itd) z sensem pisania tego utworu?

avatar Mari Paz Jimenez Luque
maripazo2.pl
2005-12-01, 22:29:38:
http://mcdonald-s.blogspot.com
No to tak,
co boli: centrum zainteresowań, śnić na jawie, rościć prawa, przyśni się sen (chociaż na tle dość obszernej formy, ujdzie)

co koi: wietnamski bar i moje osobiste z nim skojarzenia, atmosfera, klimat, który zaczynam czuć pod koniec strofy pierwszej, no i te łydki miasta.

/zmęczona

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:792
komentarzy:17
ulubionych 2

w ulubionych u:
nionpa, i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Wywrotny Zachwyt
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.