avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


17 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Messalin Nagietka
zalogowany
poezja
dodano:
30 listopada 2005, 10:11:40


Romany Sebory - gdybaniem o markecie i wierze w boga zgrzeszone.

wokoło las, gdzie Romany Sebory,
przy drodze łąka, sklep na niej i piecyk,
weszły dwie kumy, idąc na nieszpory
i tak im błogo czas do zmroku leci,
że wieczór już ci, o mój ty aniele,
toż to niedziela, a my nie w kościele,

a sklep bez klamki, same drzwi latają,
żar jak z ołtarza tak cudactwem bije,
że wszystkim zda się, że poddani rajom
i te „dwa-cztery-ha” jak wejdzie klient
to błyska jeno ponad świerków czuby,
niby ptaszysku z pióro-barwnej chluby,

lecz nagle pryska wioskowe gdybanie,
gdy „trza” zapłacić, a tu nie ma czym i
ani do chaty albo ździebko taniej,
stąd też ochrona i kto tam wyrywny
to prądem bodą, do samego rana,
z chłopskiej głupoty i „nie mania” siana

tak to spod sklepu, kto tam żyw, to w knieje
lub do kapliczki po resztki pokory,
by twarz móc unieść, kiedy wokół zdnieje
i zbudzi wioskę Romany Sebory
i gdy kto spyta – gdzieś ty rano latał?
mów, że w markeci byłeś po roratach.

----------------------------------------------
od autora:
Romany Sebory – wieś na pł od Przasnysza, kiedyś tam wśród lasów, przy drodze stał sklep, zapamiętałem, bom się bawił w dostawcę chleba (pracowałem w piekarni) – może jeszcze i piekarnia i sklep istnieje? Sam nie wiem.


komentarze (5)
avatar Zwrotny Wychwyt
2005-11-30, 10:13:46:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
sympatyczne, w miejscach gdzie nie zrymowane na siłe, całkiem sprawne.

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-11-30, 10:37:33:
zalogowany
dziękuję za "sympatycznie"
z ukłonikiem i pozdrówką MN

avatar Inez
2005-11-30, 12:18:52:
mechanik liryczny
Piszesz fantastycznie.
Pozdrawiam zazdrośnie.
--
"Mówię.Krzyczę.Piszę. Czy warto było mącić ciszę?" "Żyłam z wami,kochałam i cierpiałam z wami,Teraz żyjcie, kochajcie,cierpcie sobie sami."

avatar sojan
jaceksojanwp.pl
2005-12-01, 00:37:26:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Gdzieżeś Ty bywał, czarny baranie!? Co widziałeś to i ślicznie zapisałeś - a ja ci powiadam, że i w górach, w takiej Węglówce koło Wiśniowej lud takoż się markeci, lubo nigdy się nie dowie, że jest bohatyrem i natchnieniem. A naści Nogla! bo Nobla dostają salonowi. Ech! rozmarzyłeś mnie Messo...J.S.
--
j-so

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-12-02, 09:46:09:
zalogowany
dziękuję Kochani za komenty - przepraszam, że dopiero teraz
z ukłonikiem i pozdrówką MN

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:793
komentarzy:5
ulubionych 3

w ulubionych u:
Inez, jacek sojan, i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Messalin Nagietka
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.