avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Messalin Nagietka
zalogowany
poezja
dodano:
29 listopada 2005, 10:12:24


godunowe wróżby - felieton pisany wierszem.

nikt z was już dzisiaj pewnie nie rozumie,
skąd święty Andrzej końcem listopada
wróży na wosku, jednako w tej ujmie
wiarom pradawnym przyjrzeć się wypada
i spośród wszystkich wykrzywionych znaczeń
wybrać co jeszcze z dawnych źródeł da się,

tak z dna przeszłości wyskrobać co w garncu
skarbem podziemnym jak kiełki na wiosnę,
gdy jaj malunkiem święto Nyi w marcu
zrywało panny rozpuszczonym woskiem
z hostyńcem bierzyć na miłosne schadzki
cóż – wszystko padło w „zmartwychwstaniu pańskim”

i o Lubiczu jak o czymś znajomym
przy swatach chyba i weselnych godach
nie w tym kościele czy bożnicy dzwoni,
lecz czy z domysłu szkód kto tam nie doda,
bo Ładą sobie młodzież dobierała
tchnienie Lubicza – w ścisku i pochwałach,

a Ładą była boginka piękności,
żona Ładona – „waszego gospodarza”,
a Lubicz brat jej, zawsze obok siostry,
miłość i mądrość każdej z par rozważał,
na dobre w stado każde się rozkręcał,
gdzieś tam przy końcu maja albo czerwca,

lecz ostatecznym małżeńskim związaniem
imał się Godun, towarzysz Lubicza,
on to płomienne młodzieńcze igranie
we wróżby wkładał i tak też rozliczał
i biada temu kto udawał miłość,
bo z wróżb niechybnie wszystko wychodziło,

przed hładolejem, ledwo zmrok zapadał,
goniły panny ustawiać po Kurpiu
i której pierwszej bot stał w izby drzwiach, ta
pierwsza ślub weźmie, z tym co na podwórku
w koguciej walce, jak ptak, pierś stawiając,
resztę młodzików zbił lub przegiął w pałąk,

a panny groszek na słomiane strzechy
rzucały jeszcze, czy się co tam spełni
i gdy tam który spadł, z wielkiej uciechy,
na nić nawlekać było niby perły
i chodzić pannie w owym naszyjniku
było jak świeczce w tanecznym płomyku,

a wróżby z wosku, jabłka czy ziemniaka,
z lustra, obrączki czy wyboru garnka
do dziś wywodzą jakiego chłopaka
panna mieć będzie, a nie jedna załka
kiedy w staraniu nic jej nie wychodzi
takoż wśród sądnych godunowych godzin

lecz końcem końców, wszystko co złe mija,
gdzieś w środku zimy, po sutej wieczerzy,
strojąc łeb tura, czepiony do kija,
chadzają panny z kukłą, by uśmierzyć
co nie tak było, co z sił nie da rady,
początkiem czasu, tak zwanej kolady,

tak oto Godun wpleciony w porządki,
przodkom wróżebny, do dzisiaj truchleje
kto chrześcijanin i w moc wróżb tych wątpi
i jeszcze zwanym z chrztu świętym Andrzejem,
niech myśl tam kiedyś w przeszłości posunie,
może się dowie więcej o Godunie,

a Ty coś żaden Andrzej albo Jędruś,
gonisz współczesność mód i fochów zbyciem,
spójrz, czyś ty czasem nie eksperymentu
wróżebnych losów, ofiarą, co skrycie
spod mikroskopu i wszech wzorów - potwarz,
mieszasz się w głowie jak „zupa pierwotna”.


komentarze (15)
avatar bluszcz
Miki_1999cayahoo.ca
2005-11-29, 10:23:43:
liryczna harfa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Wiesz Messalin, jestes tak mocny w swoich wierszach, ze ludzie boja sie je komentowac. One sa doskonale.
Dziekuje ze istniejesz i ze moge czytac te perelki.
Wspanile!!!

*bluszcz

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-11-29, 10:31:28:
a więc to tak można kochać
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
hmm...przyznam się bez bicia czemu nie czytam, a w związku z tym nie komentuję - długaśne są Twoje wiersze i boję się, że mogłabym nie dobrnąć do końca (szybko się nudzę) "Pan Tadeusz" też mnie znudził tylko przy jego czytaniu miałam większą motywację:)

ale obiecuję, że przeczytam (z ciakwaości)
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar lumiere
l_umierewp.pl
2005-11-29, 10:35:57:
a więc to tak można kochać
no i już wiem - ładnie władasz słowem i rymem (czyta się dość dobrze, choć przyznam, że nie przepadam za taką "wyniosłością")...a tematyka hmm...bardziej opowieść, która nie porusza - jest bo jest
--
zapraszam także na www.takbardzochcialbymnauczycsiepisac.pl

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-11-29, 10:50:28:
zalogowany
zapomniałem jeszcze o takich tam słówkach:

hostyniec - podarek z jaja maczanego w słodkim wosku
hładolej - grudzień
stado - dzisiejsza randka

z ukłonikiem i pozdrówką MN

avatar łydka
2005-11-29, 10:52:00:
kurewski róż
no.
połowę wywalić.
poprawić.
i możemy rozmawiać.

pzdr.
--
kurwa jak ja cię nie lubię./

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-11-29, 10:58:49:
zalogowany
Łydka - a co byś proponował wywalić?
MN

~Sosna
2005-11-29, 11:09:24:
go��
Ja ci wywalę !!! :). Toż to uczta cała Ciebie czytać :).Pozdrawiam

~mjong (nie chce mi się logować, a zreszt
2005-11-29, 11:32:28:
go��
łydka, kopnąć cię w łydkę?

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-11-29, 11:51:28:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
nie podzielam zachwytów.

avatar bluszcz
Miki_1999cayahoo.ca
2005-11-29, 18:36:40:
liryczna harfa
lumiere!
Meczace tak duzo czytac na jeden raz. Co?

Bluszcz

avatar angor
angor81earthlink.net
2005-11-30, 00:44:59:
prowokator
uczcie się od Messalina prowincjonalni pseudopoeci. i ty obca też.

--
lubie kolory czarno białe

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-11-30, 09:19:43:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
czego konkretnie się uczyć? archaizacji? chyba nie jest szczególnie staranna. rymowania? jest w miarę ok, chociaż widać kilka razy naciąganie treści, "żeby się rymowało". czy też treści jak z kolorowego dodatku do jakiejś gazety "jakie tradycyjne zwyczaje itd...".

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-11-30, 10:02:18:
zalogowany
jajć - ale namieszałem, widzę, że coniektórzy zaczynają wyzywać mnie od pseudopoetów, o co im chodzi? czyżbym chleb im zabierał?
z ukłonikiem i pozdrówką MN

avatar Zwrotny Wychwyt
2005-11-30, 10:10:12:
ktoś nie życzy sobie komentarzy? wiadomość i po sprawie!
hehe, czego jak czego, ale chleba to z pisania nie ma :)

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2005-11-30, 10:36:43:
zalogowany
Zwrotny Wychwycie - ja mówię o jedzonku dla duszy
z ukłonikiem i pozdrówką MN

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:798
komentarzy:15
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Messalin Nagietka
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.