avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
angor
prowokator
poezja
dodano:
18 października 2005, 01:28:32


półprozą na pamięć tysiąca dróg


poniedziałkowa czwarta dwadzieścia tak trudna
do zniesienia krzyk budzika głośniejszy jakoś
niż zwykle

pierwszego papierosa palę w łóżku jeszcze
wątła noc wisi za oknem później kilka łyków
czarnej gorzkiej pośpiesznie wkładam robocze
łachy ostatni rzut okiem na wszystko
za chwilę ulica wchłonie mnie
deszcz -
chłoszcze bezlitośnie twarz idę nieugięty
przecież to miasto jest takie piękne kiedy
pada znowu czerwone a tam autobus pewnie
czeka nie mogę się spóźnić na rogu kolejka
po kawę ktoś wybiegł na środek drogi
żółta taksówka jak błysk znów chce się żyć
i myśl jak klin nie mogę spóźnić się tylko nie
dziś

za szybą błogi spokój choć księżyc mógłby
spaść jak niewierni kochankowie podążamy w
głuchą dal jakaś kobieta dosypia na tylnym
siedzeniu cała nadzieja w tym drobnym
irlandczyku o twarzy cherubina za kierownicą
autobusu linii pięćdziesiąt osiem

wysiadam w pośpiechu witryny martwe wciąż
miedziaki migoczą w kałuży zupełnie jak jej
oczy teraz jest mi tak dobrze nogi same
prowadzą mnie przytulam się do niej na chwilę
jeszcze moment i zaraz w tłumie zginę

pociąg pełen marzeń snów sunie podziemnym
korytarzem tłocząc arterie ludzkich losów
każdego dnia te same twarze -
niby obce tak dobrze mi znane w kleszczach
milczenia wymieniamy spojrzenia
trzydziesta czwarta sześćdziesiąta ósma

czasem chciałbym nie wysiąść wcale




komentarze (4)
avatar Miś Kowalski
kurtco2.pl
2005-10-18, 09:43:14:
www.myspace.com/papoocmi
klimacik mnie połyka - ale moim skromnym nie ma tu ani grama poezji (no może pół) To, że asekurujesz się tytułem niczego nie zmienia

i tak jestem na tak:)

pozdrawiam

avatar mario
2005-10-18, 10:30:59:
mechanik liryczny
jeżeli życie to poezja to to jest poezja! Takie spotkania około świtania z ekstremalną narzeczoną może przyprawić o drżenie kończyn! Całe szczęście sprawnie poprowadzony ten permnentny monolog-relacja w kleszczach milczenia.m
--
wpadnij tamtarantam

avatar krimzon
kcrimson76yahoo.com
2005-10-18, 12:05:55:
mechanik liryczny
ja tam bym się przychylał do definicji, że poezją jest to, co poeta nazwie poezją


tylko pytanie - kto to jest poeta?

avatar fogma
messalao2.pl
2005-10-18, 15:08:27:
I have died and will die. It's all right. I don't mind.
bardzo ciekawy klimat wiersza, podoba mi się, choć rzeczywiście mało tu poezji w poezji.... tylko mi osobiście zgrzyta ten "szlug"...już bym wolała "papierosa"...tak jakoś...;)
pozdrawiam.
--
ja, z krainy luster

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:824
komentarzy:4
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

angor
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.