avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


11 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
sal0me
uplifter
poezja
dodano:
27 sierpnia 2005, 17:45:05


W ustronnym miejscu rozmawiam z odważnym echem

bardzo dobry sezon polowań na depresje
nawet temperówka weszła gładko
i otworzyłam się na ludzi
zachowałam prywatność - Bóg spuścił (na) głowę
wizerunki świętych i siebie - nie widać

spłoszyłam dzisiaj dzwony
odleciały jak przestraszone myśli
zady i walety są proste jak na opakowaniach
nie będę psuła półkształtów
- mówisz mi że nie p(a)suję

wmawiam sobię hipochondrię
oczy dawno przegniły hieroglifem na skórze
półdługie duszące - mokre od śpiewu nabłonka
zniszczone opuszczone - o rzęsach spod poduszki
piszę baśń tym razem ostatnio dużo kłamię

uśmiecham się tylko czasem
przestrzenią nie potrafię jeszcze - nawet być
nie skutkuję zgodnie z ulotką
przyjmować nie nazbyt często do siebie

na odległość strzelam mniej
celnie


27 sierpnia 2005


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:0
ulubionych 1

w ulubionych u:
i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

sal0me
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.