avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
golgothan
i'm your new god
poezja
dodano:
7 lipca 2005, 00:09:44


ale wszystko pojebane, bo się narżnąłem ale kocham Cię kochanie moje

kochanie jesteś taka piękna
kiedy patrzę przez lornetkę
z denek od kieliszków
królowo serca mego
i wątroby cielęcej

żubr siadł mi na żołądku
z(s)sikał mi się do pęcherza
żubr w trawie puszczy
cofnął mi Pana Makarona
przywitałem go na gitarzystę
chyląc się nad świętą panienką
obrzyganą
kocham Panią

Błądząc w bagnie gestów podyktowanych
uprzedmiotowionym wszechpożądaniem
na malinowy chruśniak natrafiłem
i tam jednak potok rzygów i zdechłego kota
zobaczyłem patetycznie, destrukcyjnie pnąc się
jeden ponad drugim w stronę niebieską
najbardziej głuchy punkt
Jestem sparciałym nabłonkiem jelitowym Jacka

Jak zawszę tonę w schizofrenicznych wizjach
Kostki chodnikowe powodują drżenię
Krztyny ciszy po traumatycznych przeżyciach!
Lecz nie... Grozy w miłości tej nie docenię
Ból i rozpacz to pojęcia już mi puste
Niczym głaz się uczyniłem z każdą kroplą
Chore żądze, dewiacje niecne gdy tłuste,
obleśne występki czynicie z swawolą
Pijany odcinam drugi koniec rurki
Wszyscyście tak wielce jebane siurki

przenoszę się
w prostopadły wymiar
z marzycielskim zamiarem
spojrzenia w głąb siebie
od krawężnika do krawężnika
po suchych kwiatach
zostawionych po procesji
prowadzonej przez pijanych księży
oni też mają swoje kochanki

spostrzegłem w odległych zaroślach
to była twarz - dorosła
zdawać by sie mogło żul-
morda radosna
lecz nie -to byłaś ty
owiana lekką zgrozy nutą
pachnąca tanim wschodnim fero-
monem - a ja
tylko stałem i sączyłem dalej
spoglądając w obraz nędzy i rozpaczy

słoneczko motylku kwiatuszku
kocha-nie-moje
tu śmiech czterdziestoprocentowej szklanki
wibruje desperacją
gorzko gorzko
wesela nie będzie
kolejne klatki do zatopienia
kolejno więdną kwiatki
coup de foudre
a żeby szlag jasny
wraz z twórcą jego
wypalającym kubki na języku
może wypiłem więcej niż było
a może świat kręci za trzeźwo

oto spojrzenie mętne
ograniczone chude ręce
spadła z krzesła


komentarze (5)
avatar Dr Durden
nepauzhadinteria.pl
2005-07-07, 00:24:03:
latex!
Jaki piękny AVATAR! :)
--
,

avatar Dr Durden
nepauzhadinteria.pl
2005-07-07, 00:24:21:
latex!
To kwiatek??
--
,

avatar Dr Chloe
kshako2.pl
2005-07-07, 00:25:15:
come and save the motherfuckin' day....
to mysliwiec...F-16 najpewniej
--
hahaha...in your face....

avatar Dr Anielska Morda
2005-07-07, 00:25:49:
i'm your new god
Truskawkowy lizak ;P
--
check me out

avatar Dr Chloe
kshako2.pl
2005-07-07, 00:28:13:
come and save the motherfuckin' day....
ja jednak myślę że to myśliwiec i napewno strzela rakietami dalekiego zasięgu
--
hahaha...in your face....

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:5
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

golgothan
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.