avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
jano
niepoprawny liryk
poezja
dodano:
21 maja 2005, 10:05:20


Powroty





kiedy październik odsłania kolce na głogu
i wspinającej się ku niebu
przestrzeni bukowego lasu
strzępi fioletową opończę
wracają

On ma oczy bezczelnie zielone
mówi o samotności
ziemi wspartej murszejącym stemplem
młodość śmierć tęsknota
rozsypują się w piołunach zmierzchu

Jej usta wilgotne jak oczy sarny
płoszy trącający o dogasające światło liść
szemrzący w modlitwie przedwieczornej
strumień w łozinie

kolczaste nasiona buków
rysują między drzewami
tajemną drogę trójkątów i znaczeń

z czarnej wody
potrząsając łańcuchami
wytacza się księżyc

jakby mało było w tym lesie
uniesienia
zdziwienia
i gorejących pragnień



komentarze (1)
avatar sal0me
izabela876poczta.onet.pl
2005-05-22, 12:25:01:
uplifter
całkiem dobry. Jestem na tak.
--
this is where i'm meant to be

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:796
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

jano
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.