avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


28 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
chłopiec
wędrowiec
poezja
dodano:
20 lipca 2017, 19:38:18


antyinwokacja

Antyinwokacja

Polsku, mój ojczymski zagonie, Ty jesteś jak rak.
Ileż Cię można znosić, ten się nie dowie,
Kto wyjechał. Dziś szpetność Twą, wylazłą w połowie
widzę i ślepnę, bo mam oczy i patrzę.

Siwy starcze, co wielbisz złotego cielca
I kaganek oświaty gasisz w kościele. Ty, co gród
Nowogrodzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Pamiętam, jak wygnałeś dziecko ze mnie ustami lekarza.

(— Gdy płacząca matka, pod Twoją opiekę
Ofiarowana, nie podniosła się, a powieka jej spuchła;
Pod Twych świątyń progi próżno szła, wśród wołań
że za życie stracone sobie dziękować winna. -)

Tak i wszystkich nas wygnasz do ciepłych krajów.
Tymczasem, więź mnie w tym łagrze marzeń, wytyczonym
Na tych pagórkach leśnych, tych łąkach zielonych
Co jeszcze sterczą mizernie nad styraną Wisłą;
Wśród tych pól, malowanych gnojem z ubojni,
Wyczerwionych krwią świń i czarnych, jak hałdy.
Gdzie nie wzejdzie kwiat żaden, bo nie ma pszczół prawie,
Gdzie rumieniec panieński gaśnie w szóstej klasie.
A wszystko to przecięte szarą, betonową wstęgą;
Tam zdechł bezdomny kot pod wyciętym dębem.


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:799
komentarzy:0
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

ch opiec
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.