avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
marta raczyńska-kruk
kopie dołki
poezja
dodano:
31 marca 2017, 02:50:29


Tryptyk matczyny


W zgliszczach czasu istnieją sprawy,
o których nie ośmielam się nawet śnić:


24 września 1836

Wrzesień Roku Pańskiego 1836 jest wietrzny i dżdżysty,
w zabłoconej drodze niebo odbija się różową poświatą,
po czym wpada do okien. Dziecko płacze, zostań – ktoś prosi,
więc zostaję, pilnując duchów zamkniętych w pudełku;

leżą na miękkiej chusteczce jak w pieluszkach albo całunie.
A kiedy o zmierzchu przepoczwarzają się w płomień świecy,
zaczynam myśleć, że gdzieś już widziałam ich twarze.


7 lutego 1873

Jasno; powietrze tak mleczne i łagodne jak pierś karmiąca.
Ludzie biegną, rychło w czas! – wołają. Ku wiośnie idzie,
ku lepszemu, zaraz rozkwitną prymulki i krokusy.
Wybierzemy się na spacer – za tory, kamień, krzyż.

A moje ciało zmęczone połogiem
wygrzewać się będzie w słońcu niby dziki kot; stanę się opowieścią,
która nigdy nie stygnie i nie przestaje rodzić.


31 października 1930

Tyle ciszy, a tyle gwaru; tyle światła, a tyle ciemności.
Siadamy na skraju łóżka, obserwując łebki iskier uderzające o kafle
i żeliwo. Mały ma oczy niebieskie, głębokie – historie piszące się szybko
w kołysce, za oknami, za miastem. Oto matka i syn

pochylają głowy nad krajem pełnym cieni, wróżb i znaków.
Milczą nad grobami – stertą fotografii, kiedy nastaje pora zimowa,
a knot łapczywiej spija oliwę i Jezus marznie przy rozstajach.


W zgliszczach czasu kolej na mnie,
o czym nie ośmielam się nawet śnić.




komentarze (6)
avatar BaronG
2017-03-31, 13:25:23:
grzegorz bronakowski
widzę txt gdzie indziej, widzę entuzjazm równy mojemu, ale ja tu.

wiesz, zaskoczyłaś mnie. tak po prostu. nie wypowiem się wielce, ale wrócę do tego wiersza, to dużo. może wtedy powiem więcej
--
"Każdy kto doprowadza się do stanu bestii, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem"

avatar marta raczyńska-kruk
martaraczynska20gmail.com
2017-03-31, 13:31:27:
kopie dołki
:) Zapraszam zatem!

M.

avatar AS...
AS4777wp.pl
2017-04-06, 09:36:04:
liryczny terrorysta
cieszę się, że jesteś
PW

serdeczne:)

avatar marta raczyńska-kruk
martaraczynska20gmail.com
2017-04-06, 12:23:26:
kopie dołki
ASie, dziękuję!:) Czyli jeszcze tu czasem zaglądasz... :) Pozdrawiam!

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2017-05-18, 05:25:32:
Epoka łupanego słowa
cudowny, niezwykły wiersz! piękny! Chciałbym MARTĘ RACZYŃSKĄ - Kruk gościć u siebie w Krakowie na jej autorskim spotkaniu...
--
j-so

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2017-06-27, 12:48:09:
adiutant przy zlewie
Jest pomysł. Słowa są okiełznane i zarazem dopieszczone. PW
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

O utworze:

punkty redakcji: 1
wyświetleń:799
komentarzy:6
ulubionych 3

w ulubionych u:
BaronG, AS..., MUFKA

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

marta raczy ska kruk
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.