avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2103)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


33 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
MUFKA
adiutant przy zlewie
poezja
dodano:
25 października 2012, 20:56:02


dziewczyna z rossmanna w bliku

o dwudzistej trzeciej w pełnym świetle
halogenów układa słoiczki i tuby na półkach
obfite cycuszki nie mieszczą się
w niedopasowanym staniku
a ona ustawia intymne żele preparaty modne
powiększające piersi aerozole na świeży oddech

jej pośladki jak dwa księżyce
w pełni odbijają poświatę
błyszczyka do ust
kremów koloryzujących
złocistych emulsji
dupa rządzi światem w sklepach
z ugruntowaną renomą dbają o piękno
piersi jak natchnienie
zalotnie kontrastują z rozdeptanymi tenisówkami
poniżej średniej krajowej
rozkłada się towary na najwyższych półkach
a ja sięgam do najniższych instynktów
tak rajcuje mnie jej kuper ciasno opięty
chińskimi legginsami
że jutro pójdę kupić szczoteczkę colgate total

już dziś nabyłem wolność słowa
i dłużej nie myślę
o dziewczynie z rossmanna bez zębów
niełatwo jest zebrać myśli
a jeszcze trudniej kontrolować
cycki


komentarze (2)
avatar zlewkrwi
2012-10-26, 10:23:43:
neutrino taonowe
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Piękny tytuł! :) i wdzięczny temat ;) którego chyba nikt nie ująłby lepiej - pasuje mi to do Twojego specyficznego spojrzenia (do którego mam słabość ) na, ujmując w skrócie, To i Owo :)
kulminacyjne momenty ;) to:
(...)[intymne żele preparaty modne]
powiększające piersi aerozole na świeży oddech

dupa rządzi światem w sklepach
albo
poniżej średniej krajowej
rozkłada się towary na najwyższych półkach
a ja sięgam do najniższych instynktów
no i końcówka o nabyciu wolności słowa, nie myśleniu i kontroli cycków!

ostatnio gdy w rossmannie stałam w kolejce do kasy wypadł mi z rąk bobofrut i oczywiście stłukł się i rozprysł po podłodze która nie wiadomo dlaczego w tych wszystkich supermarketach przypomina lodowisko. na podłodze pełno szkła i wielka kałuża. zebrały się trzy dziewczyny z rossmanna (oczywiście w bliku), stoją, patrzą, przeglądają się w tej kałuży, jeszcze chwila - myslę - i zaczną sobie poprawiać makijaż, w każdym razie nie bardzo wiedziały co zrobić. tymczasem strużka soku nieubłaganie podąża wzdłuż kolejki. w końcu jedna z nich wzięła z półki papierowy ręcznik, kucnęła i zaczęła tym papierkiem zbierać odłamki szkła i wycierać sok, papierek co chwila jej przemakał więc brała następny i tak męczyła się jak kopciuszek, dopóki nie podpowiedziałam jej żeby może np wzięła jakąś szmatę albo mopa. widać musiała to przemyśleć bo znów zaczęła przeglądać się w kałuży. no ale w końcu wzięła kawałek szmaty i UDAŁO SIĘ. i całe to przesiadywanie w pełnym świetle, poświacie pośladków i błyszczyków, doprowadza do tego że dziewczyny robią się wręcz błyskotliwe, a co za tym idzie stworzone do wyższych celów.
no ale dla nas, zwykłych konsumentów, to bez różnicy. w bliku czy nie, człowiekowi i tak pozostaje samoobsługa ;)

pozdrawiam !
--
"Sztuka jednego się tylko boi - letniości." W. Gombrowicz

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2012-10-30, 21:10:33:
Epoka łupanego słowa
nie chodzę do tego sklepu albowiem decyzje dam w bliku przy kasie przeciągają się w czasie - sama realność, bo tam raj dla bab ale apokalipsa dla porfeli mężów...brzydactwo pozostanie kochanym brzydactwem, śliczności po wejściu do sklepu bynajmniej nie zyskają na urodzie ale cena złudzeń jak zawsze - ogromna!
--
j-so

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:824
komentarzy:2
ulubionych 1

w ulubionych u:
zlewkrwi

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

MUFKA
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.