avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
misza
debiutant
poezja
dodano:
31 sierpnia 2011, 06:14:24


Dryf

Wieczór był podły, już dawno po lecie,
trzeba uciekać od chandry i chłodu.
W bocianim gnieździe przy lśniącym bufecie,


pierwszy wszedł gładko jak hostia w niedzielę.
Ofiarny toast pijackiemu bogu
w jasnej kapliczce pstrokatych butelek.

Obok usiadła kobieta pijana.
Trzyma się szklanki jak poręczy schodów,
bita przez blotki, smętna karo dama,

przez woal dymu obojętnie patrzy,
na topniejące na dnie kostki lodu
czerwieniąc tipsów znakiem ostrzegawczym.

Maszyna w kącie plunęła niedbale.
Gracz zebrał drobne, choć pełen zawodu
dalej naciska, lecz nie patrzy wcale.

Cichy galernik przykuty do złudzeń,
w miejscu, gdzie wisi pitej wódki odór,
płaci za swoje marzenia i cudze.

Bo tutaj nocą każdy los swój przejrzy.
Dolej jednego nim zapieje kogut.
W szklance wiruje światło jak pył gwiezdny,

ale Bóg milczy, albo nikt nie słyszy...
Przyjdzie więc wracać do zimnego domu,
w samotnym dryfie, pośród morskiej ciszy.


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:796
komentarzy:0
ulubionych 1

w ulubionych u:
MUFKA

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

misza
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.