avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
VoyteqHieronymusBorkovsky
debiutant
poezja
dodano:
21 czerwca 2011, 10:55:57


Z życia marzycieli

być może kiedyś wyjadę gdzieś na Bałkany albo
do Czeczenii albo do innego tak zwanego punktu
zapalnego wstanę w nocy zabiorę ze sobą
teczkę plecaka nie pozostawię po sobie nie pościelone
łóżko pełną popielniczkę nie umytą filiżankę
po kawie i okruchy na stole w kuchni patos
zaknebluję między papierami a książkami będzie
tak jak zwykle jakbym jechał do siostry do kochanki na
imprezę lub do pracy dzieci będą spały Ola
zwinięta w embrion Rafał odkryty w poprzek
wersalki żona zwyczajowo warknie przez sen żebym
jej przypadkiem nie całował na ulicy
będzie ciemno będzie mróz lub marudzący
deszcz w pociągu zawieje niedospaniem i przedśniadaniowymi
papierosami taki początek dalej

bezimienne kilometry ale tam horoskopy
nie docierają nigdy nie dotrą to inna
para jeszcze nie pastowanych marzeń wstęp
winien zwieńczyć dzieło reszta
jest entropią przewlekłą kharmą bez kąta
rozsądnych uczynków nie rozpoznaną pierwszą
czytanką być może kiedyś najprostszym
szlakiem stanie się zaćmienie
słońca


O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:0
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

VoyteqHieronymusBorkovsky
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.