avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
MUFKA
adiutant przy zlewie
poezja
dodano:
14 maja 2011, 10:58:02


nóż do pieczywa



nie ma nawet najmniejszej szczeliny, w której mógłby zbierać sie bród
pomimo nietypowego kształtu rękojeść bardzo dobrze leży w dłoni
i daje pewny uchwyt

FIDE.pl

oni zaraz przyjdą tu
wiem nóż ten był do chleba
oni zaraz wezmą mnie

Bogdan Loebl



nie będziesz robił pod siebie
nadaremno
używał imienia i rzeczy
która jego jest

młodość już ukradłeś
teraz zabijasz
na starość
śmierć nie zagląda
ślepcom w oczy

jest litościwa
w cudzym łożu będę czcić ojca
matko moja patronko
oszalałych nożowników





komentarze (9)
avatar Gabriela
2011-05-14, 21:04:41:
mechanik liryczny
dla mnie bez "oszalałych".

avatar ala
2011-05-14, 22:51:24:
mechanik liryczny
moje PW - ukłony

avatar Marta Mozol - Jursza
adelajnatlen.pl
2011-05-15, 09:53:30:
profetyk
przykuł moją uwagę. Z każdym czytaniem rozumiem go lepiej...
--
I to jest cała prawda, nieprawda, i innej prawdy nie ma! Amen

avatar sasza
stasicaonet.eu
2011-05-16, 11:16:36:
wędrowiec
każdy Twój utwór ma coś z mojej historii, a może z historii każdego spod pewnego wieku...
PW!!!
--
każdy potrzebuje bohatera dla przystani zbawiennej

avatar czatnej
2011-05-16, 13:52:40:
bywalec
Motto o tym, że nie ma miejsca na brud oraz fragment znanej piosenki o miłości i krwawo zakończonej zdradzie sugeruje, że wiersz będzie właśnie nawiązywał do podobnej tematyki – brudne życie, brudne grzechy, kara i wina ... No w każdym bądź razie coś w tym rodzaju ...

Jednak z tego krótkiego, oszczędnego w słowa tekstu trudno wyłapać sens.
Autor chyba coś zamknął przed czytelnikiem.

Zaczyna się przykazaniami (czyimi? kto do kogo mówi?).
Pierwsze przykazanie – „nie będziesz robił pod siebie” rozśmiesza, dziwi co najmniej, brzmi bezwstydnie groteskowo, bo wiadomo co to jest robienie pod siebie – moczenie się, nie trzymanie funkcji fizjologicznych, albo ... robienie pod siebie ze strachu...

Potem leci w tekście, że nie będziesz „używał imienia i rzeczy która jego jest” – czyjego imienia, czyjej rzeczy? nie wiadomo.

Peel zwraca się do kogoś (nie wiadomo do kogo), nakazuje mu dwie zasady postępowania, a potem wygarnia mu, że ukradł młodość (komu?), że zabija (kogo? co zabija?)

Potem jest maksyma, że śmierć nie zagląda w oczy ślepcom i jest litościwa.
Wreszcie peel obiecuje (komu?) , że „ w cudzym łożu będę czcić ojca” i woła: „matko moja patronko oszalałych nożowników”, co sugeruje, że wzywa ową patronkę, którą obrał za matkę (lub ona jego za syna) i że cały czas (od początku wiersza) do niej właśnie się zwracał.
Ale wcale nie, bo przecież na wstępie jest: „nie będziesz robił” czyli że peel zwraca się do kogoś z rodzaju męskiego, więc nie do owej matki.
Więc co?
Załapuję jedynie, że peel będąc w cudzym łożu nie ma zamiaru czcić patronki nożowników, lecz ojca, jakiegoś nieokreślonego ojca ?... własnego? ojca – męża patronki? ojca Boga? ojca grzechu?

A w kontekście grzechu tytuł brzmi ironicznie - przywodzi na myśl pieczenie ciasta w cudzym piecu. :) Może tak miało być? :)

Myślę, że autor chciał coś fajnego powiedzieć, ale tak bardzo skracał myśli (chyba w imię niepopularnego przegadania) , że stało się to nieczytelne.

Kłaniam się z szacunkiem :)

avatar mihaly
2011-05-16, 22:42:11:
   
czekam na tekst, w którym rozlejesz swoje myśli. mam już dość lektur i domniemywania. czasem wolę zapis z przebiegu eksperymentu, niż wynik
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar małgo
2011-05-17, 14:45:37:
mechanik liryczny
a ja zgadzam się ( o dziwo!:)) z mihalym-czekam na CIEBIE Mufko w Twoich tekstach

pozdrawiam bardzo serdecznie.

avatar Rosana
---------
2011-05-17, 16:55:50:
debiutant
Najlepszy jest fragment tekstu Bogdana Loebla.
Sam wiersz to koszmarek.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2011-05-18, 00:20:52:
adiutant przy zlewie
Oczywiście! Koszmarek, a nawet koszmar. Dodatkowo zatrważa obecność strzygi - przekraczamy granice horroru. Syndrom "z chłopa król"? Tron zydlem? Dupie doskwiera, że tak się szwenda?
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:802
komentarzy:9
ulubionych 5

w ulubionych u:
ala, sasza, madame, tt, tacza

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

MUFKA
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.