avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4003 4001 4000 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
zorianna
mechanik liryczny
poezja
dodano:
22 stycznia 2011, 21:39:38


strachy i chochoły*

popr.


I potem

przyjechaliśmy wczesną wiosną. wyludniona wioska
czekała z otwartymi ramionami stracha na wróble. wyglądał
jak duch, którego nie chce niebo ani piekło.
to, czego pilnował rosło
karmione lękiem, prochem i białkiem
dlatego nikt nie pozbierał jabłek, nie chciał
wiśni. zgniły razem z żołnierzami z czterdziestego czwartego

w nowym ubraniu musiał poczuć się ważny, wtedy
gdy matka mówiła: nie zmarnuje się już
żaden owoc
.

pewnie nigdy nie odgadł dlaczego
zostawia go w sadzie na zimę, okrywa
dodatkowym swetrem.



II przedtem

gdy nie było już domu, matka dziękowała
wszystkim świętym, że cudem udało się zabrać

smacznie śpiące niemowlę z drewnianej kołyski
i za to gołe niebo, i że pod nim wszyscy

przy litewskiej granicy spłonął strach w ogrodzie.
józek miał furażerkę. w lesie moc poziomek

które do starej czapki rwaliśmy przejęci
by ludzkiemu niemcowi sprzedać za cukierki.

lecz zimą przyszli inni. józek za chochołem
ukrył się gdy strzelali. nie wiem - od poziomek

co wsiąkły w furażerkę, czy od krwi dziecięcej
splamiło śnieg i słomę przy chocholim sercu.



III zawsze

w krajobraz powtykane strachy i chochoły
jedne giną przed zimą, inne zmartwychwstają
i zmartwychwstaje cisza, i anioł zraniony
gdy śnieg maluje pola na biało, na biało
nie umiem go przekrzyczeć

kiedy otulam róże grubą warstwą słomy
wyostrzają się rysy, przed oczami stoją
chłopiec w za dużej czapce, matka z ocalonym
dzieckiem na rękach. ogień. czerwono, czerwono
noc chochoły kołysze.



*ze wspomnień Genowefy M.


komentarze (17)
avatar wiga
2011-01-22, 21:53:26:
debiutant
Brak słów. PW

avatar zorianna
zoriannainteria.eu
2011-01-22, 22:22:36:
mechanik liryczny
Wigo - pięknie dziękuję :)

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2011-01-23, 00:24:33:
adiutant przy zlewie
PW
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2011-01-23, 00:24:36:
adiutant przy zlewie
PW
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar mihaly
2011-01-23, 00:28:16:
   
wchodzi jak bagnet

dobre, podoba się, ląduje do ulu i kiedyś wrócę
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar meandra7
2011-01-23, 00:49:00:
wędrowiec
przepiękny...
PW

serdeczności Moniś :)

avatar zorianna
zoriannainteria.eu
2011-01-23, 08:39:09:
mechanik liryczny
MUFKO - bardzo dziękuję i dygam (podwójnie) :)

Mihaly - cieszę się, że przypadł do gustu, dzięki; wpadaj kiedy tylko zechcesz :)

Ewo - serdecznie dziękuję, pozdrawiam cieplutko :)

avatar LadyC
2011-01-23, 10:23:27:
nighty night
Piękny
--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar szakal
2011-01-23, 19:29:06:
debiutant
...no nie wiem czy to nie naj..jaki u Ciebie czytałem
PW

Pozdrawiam

avatar AS...
AS4777wp.pl
2011-01-23, 20:32:39:
liryczny terrorysta
PW

serdeczne Zori:)

avatar zorianna
zoriannainteria.eu
2011-01-23, 21:53:27:
mechanik liryczny
LadyC - miło mi, dzięki

Frances F. - dziękuję za ul

Szakalu - dzięki wielkie, mam nadzieję, że jeszcze się rozwinę

AS - ukłony :)

pozdrawiam

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2011-01-23, 23:06:30:
Epoka łupanego słowa
piękny wiersz!
- mam zastrzeżenie do ostatniego wersu - ckliwe i artystycznie puszczone, tanie - a szkoda, bo wiersz wielki;

a może pozbyć się ostaniego wersu, albo powiązać ten płacz z czerwienią? tak jakoś -
..............???

pozdrawiam!
J.S
--
j-so

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2011-01-23, 23:07:57:
Epoka łupanego słowa
i jeszcze jedno - dajesz odsułacz, który w zasadzie ma coś wyjaśnić - informacja pod gwiazdką nadal jest zagadką...

J.S
--
j-so

avatar meandra7
2011-01-24, 00:03:09:
wędrowiec
zostawiłabym w formie nienaruszonej, no.

buziaki :)

avatar zorianna
zoriannainteria.eu
2011-01-24, 08:38:59:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Jacku - bardzo dziękuję;
może faktycznie ckliwe to zakończenie, ale jakoś trudno mi to czymś innym zastąpić; przemyślę;

co do odsyłacza - chciałam tylko w ten sposób zaznaczyć, że wiersz był pisany na kanwie prawdziwej historii i że to nie przeze mnie zmyślone strachy i chochoły;
Nie chciałam nikogo zanudzać objaśnieniami kim jest Genowefa (dla mnie to ktoś ważny, dla czytelnika niekoniecznie) ale w zasadzie to żadna tajemnica, że Genowefa do 1945 roku mieszkała we wsi Rykonty - przez wieś przebiegała główna droga do Wilna - więc przewinęło się tam mnóstwo wojsk. Dziś ma 80 lat. Jej opowieści o tamtych czasach niezmiennie mnie poruszają i czasem mam potrzebę utrwalenia tego w wierszu, czy też prozą.
[i](wcześniej napisałam obszerniej o Genowefie, ale to chyba nie było potrzebne)[/i] :)

Mea - buźka

avatar ala
2011-01-25, 15:06:40:
mechanik liryczny
PW - pozdrowienia - przepraszam że tak późno - ale lepiej późno niż wcale :)

avatar zorianna
zoriannainteria.eu
2011-01-25, 21:15:17:
mechanik liryczny
emineM - dzięki za ul :)

Ala- nieważne kiedy, ważne, że zajrzałaś i przeczytałaś, no i, że się podoba :) dziękuję

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:829
komentarzy:17
ulubionych 13

w ulubionych u:
wiga, MUFKA, mihaly, meandra7, LadyC, Frances F., szakal, AS..., jacek sojan, eminM, ala, chłopiec, Sesha

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

zorianna
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.