avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Jacek Krajl
poeta_jest_robotem
poezja
dodano:
12 stycznia 2011, 17:27:24


Pies Japończyka

Rankiem, jak co dzień, wyszedłem zwietrzyć interes.
Z chmur wystawał rożek poduszki, choć przed wyjściem
przetarłem dokładnie oczy. Na ramię spadła mi
mała bańka pustki. Dwie chude kobiety aportowały psu.

Podszedłem do sierściucha z wyciągniętą dłonią, nie miał
nic przeciwko. Podał mi łapę i przedstawił się jako
Takashi, pies Japończyka. Gawędziliśmy o technologiach władzy,
o moim strachu przed postępem, kolejnym krokiem w kosmos.

Takashi wyszeptał, że więcej o końcu świata zdradzi mi
gdzieś na uboczu. Weszliśmy do mnie, zaparzyłem
herbatę metodą japońską, dodałem do pieca metodą polską.
Postawiłem na stole talerz z chlebem i kiełbasą, proponowałem wódkę.

Wódkę proponowałem,

a przecież pies to raczej nie chce. I nie chciał faktycznie.
Oznajmił nagle, że jest w nim schyłek świata, pomyślałem
że skoro tak, to musi też być początek i żywa nieskończoność.
Mój wymuszony uśmiech wyjawił niepewność - Takashi zerwał się,

ale szybko chwyciłem go za ruchliwy ogon i pysk przywarłem
do podłogi. Gadajże powoli o metodzie na wieczność! - krzyczałem.

Takashi nie odpowiadał. Skowyczał coraz ciszej.


komentarze (8)
avatar maripaz
maripazo2.pl
2011-01-12, 18:53:26:
http://mcdonald-s.blogspot.com
widzętu dużo niekonsekwencji, jacku. jakim cudem pies mówi, a później gorzej, nagle przestaje mówić! skoro już mówi, to niech mówi do końca, albo nic nie mówi. dobrze że chociaż zjadł kiełbasę. ps. marcin kornat kiedyś upił psa. wyobrażasz sobie?

avatar maripaz
maripazo2.pl
2011-01-12, 18:56:32:
http://mcdonald-s.blogspot.com
to jednak nie był on, to był ktoś inny.

co do wiersza jeszcze: ładne subtelne wprowadzenie czytelnika w sen.

avatar okhan
okhanjest-lirycznie.art.pl
2011-01-12, 20:03:11:
duszę się miewa
lubię takie historie
--
7

avatar małgo
2011-01-12, 21:39:05:
mechanik liryczny
jesteś "dziwnym" autorem:)-ale na tyle przyswajalnie dla mnie dziwnym, że bardzo lubię Cie czytać ponieważ wciąż się dziwię, że to lubię:)

avatar Jacek Krajl
2011-01-13, 10:57:49:
poeta_jest_robotem
Mari, a może to Kornela pies upił jednak?
Okhan i małgo - miłe komentarze, dziękuję za odwiedziny,

J.
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar mihaly
2011-01-13, 19:47:15:
   
hehehehehe i to jest historia:D
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2011-01-13, 19:54:01:
Epoka łupanego słowa
czekam na opowieść o psie Mazowszanina, albo Górala - jego pies nie da się zjeść, to raczej on będzie jadł aby zyskać "wieczność" -
swoją drogą metafora gwałtu na zwierzęciu - to nic innego jak literacka personifikacja - ale choć przemoc jest powszechna w tym temacie zawodzi, mało - jest bez sensu;

J.S
--
j-so

avatar Rafał Bielański
enteewp.pl
2011-01-14, 13:19:53:
bar szemrawka
Zdecydowane PW!
--
bosforczycy kładą maty lniane - pobrudzę im, mam gencjanę

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:799
komentarzy:8
ulubionych 6

w ulubionych u:
maripaz, okhan, małGocha, mihaly, Rafał Bielański, Frances F.

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Jacek Krajl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.