avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
VoyteqHieronymusBorkovsky
debiutant
poezja
dodano:
8 stycznia 2011, 15:41:22


19 stycznia 2007

tuż po świętach Bożego Narodzenia poczułam silne rozdrażnienie i zaczynałam odczuwać lęki gdy dowiedziałam sie że to było dla mnie ogromne przeżycie tego dnia pojechałam na pogotowie z powodu drgawki na skutek nerwów i wymiotów tam dostałam hydroxyzynę domięśniowo i doktórka wysłała mnie z powrotem do domu w nocy drgawka nasiliła utratę przytomności o czwartej rano znalazłam sie na sorze1 i tam zapodali mi kroplówkę z potasem w południe byłam już w domu bo lekarz stwierdził iż dalsze leczenie powinien brać psychiatra jednak mój stan nadal nie był najlepszy z powodu osłabienia i silnego napięcia nerwowego całe dnie leżałam do góry kołami miałam stany lękowe czułam się zagubiona cały czas wymagałam fizycznej obecności kogoś nade mną przy sobie kiedy stan się nie poprawiał trafiłam po raz pierwszy w życiu do psychiatry kubrak przebadał mnie w przeciągu pięć minut i przypisał psychotropy następnego dnia znowu się pogorszyło napady lękowe osiągnęły bardzo wysoki najwyższy poziom w tym momencie sprzeciwiłam się przyjęciom leków
przyjechał psychiatra zobaczył mój wygląd podał domięśniowo hydroxyzynę i zalecił umieszczenie w szpitalu gdzie dojdę do siebie pod względem organizmu czyli kroplówki tego czasu pojechałam do Kocborowa gdzie mój strach znacznie wzrósł gdy zobaczyłam te budynki z kratami w oknach i ogromnym ogrodzeniem wkrótce zostałam przyjęta przez psychiatrę który wyprosił mnie za drzwi zostawiając sam na sam ze sobą po 20 minutach wyszedł na korytarz oznajmiając że muszę pójść teraz na zastrzyk i na kroplówkę zgodziłam się po dotarciu na oddział dostałam domięśniowo hydroxyzynę pielęgniarka na oddziele kazała mi przebrać się w piżamę i przeszukała wszystkie rzeczy nie wiedziałam co sie dzieje co oni robią powiedziałam że nie zostanę na tym miejscu oni pocieszali mnie że przenocuję tutaj z górą noc żeby pójść do siebie po trzech zastrzykach uspokajających zaprowadzili mnie na salę wówczas doszła do mnie wiadomość ze jestem tu skazana sądownie na dwadzieścia jeden dni leczenia był to dla mnie szok nie wiadomo skąd i jak sąd skazał mnie na przymusowe leżenie moja depresja trwała ledwie tydzień a już zamknęli mnie ze schizofrenikami narkomanami ludźmi mającymi liczne próby samobójcze myślałam że to jakiś sen bo wszelkie informacje w mojej karcie były wyssane z palca a była to środa jestem osobą która ma silnie sprecyzowane plany życiowe i moja choroba nagle musiała zejść na drugi plan bo jedynie co siedziało mi w głowie to czułam się jak w więzieniu w sobotę przyszła Sędzina która kazała mi zeznawać gdzie minimalnie jest to okres dwudziestu jeden dni w poniedziałek zażądałam wprost wypisu na własną prośbę - dla mnie był to aż siedmiodniowy tydzień a całą tę historię opisuję aby powiedzieć wszystkim jak łatwo udzielę wszelkich informacji


komentarze (1)
avatar mihaly
2011-01-08, 18:35:27:
   
piękna ściana liter, prawie każda z nich inna, cudny szlaczek

wrażenia? nudy, fabuła przeciętna. kompletny brak pomysłu na to jak sprzedać ten stuff
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

VoyteqHieronymusBorkovsky
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.