avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


12 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Rafał Bielański
bar szemrawka
poezja
dodano:
6 stycznia 2011, 10:15:14


Zoogarten

Jestem gotowy na spanie w poczekalni,
na pociągi ciągnące za sobą szyny. Obojętność
- tyle wystarczy. Nie można wyjść na zewnątrz
bez zniekształcenia wyobraźni.

Mam tysiące głów nad sobą, znikające kształty,
którym brakuje właścicieli. Może umarli
w środku tygodnia. Ktoś łapał ich po nocach,
pompował w nich powietrze, mówił – zostańcie.

Nie wiadomo ile czasu spędziła tu Christiane,
jak silne miała zapaści.

W tym momencie spłacam jej dług za nadużycie
własnego pojęcia, za odchylenie w najgłębszą
fazę snu. Peron drugi, nadpalone obrazki
wysmarowane palcami napoczętych dzieci.

Ilu z nas pod koniec życia chciałoby mieć
takie dzieciństwo. Kto na ostatniej stronie
okładki nie chciał się z nią zaprzyjaźnić.
Dopisać ciąg dalszy.


komentarze (14)
avatar ala
2011-01-06, 11:55:52:
mechanik liryczny
"Mam tysiące głów na sobą' - na sobą ?

avatar Gabriela
2011-01-06, 12:18:20:
mechanik liryczny
podobnie jak Alinka.

poza tym "przerywnikiem" - tekst bardzo fajny, coś chwyta.

pzdm

avatar Rafał Bielański
enteewp.pl
2011-01-06, 12:27:59:
bar szemrawka
Już poprawiłem, "nad".
--
bosforczycy kładą maty lniane - pobrudzę im, mam gencjanę

avatar Cerber
kaorumygmail.com
2011-01-06, 13:01:06:
logopeda myśli
uboczny produkt betonu i beztroski
dzisiaj berlin zielony
za ofiary
z troski
das gefühl że to z winy
po starych trupach zostały tylko szyny

nie betonujcie miast
tylko zielen jak w berlinie
wciąż mamy narko-manie
ale przynajmniej jest
ładnie
i mniej
--
...jak pies

avatar Rafał Bielański
enteewp.pl
2011-01-06, 13:04:01:
bar szemrawka
No ładnie! Berlin promieniuje!
--
bosforczycy kładą maty lniane - pobrudzę im, mam gencjanę

avatar meandra7
2011-01-06, 14:40:30:
wędrowiec
doskonały wiersz, naprawdę cacy !
pamiętam, czytałam w podstawówce kniżkę "My dzieci z Dworca Zoo" i byłam wstrząśnięta. później nakręcili genialny film - doskonałe dopełnienie czytadła.
Rafale, wiersz świetnie oddaje klimat książki, filmu i jak sądzę atmosfery tego miejsca. dawno nie byłam w Berlinie. przeniosłeś mnie tam po latach, dzięki :)

PW

pozdrowizny :))

avatar Rafał Bielański
enteewp.pl
2011-01-06, 15:14:47:
bar szemrawka
Dziękuję Ewuś. Uwielbiam Berlin.

Patrz, Tobie się podoba, a na Allarte, Małgoś Południak mówiła coś o niedopracowaniu. Ona jest dobra warsztatowo dlatego zacząłem się zastanawiać co jest nie ke ke. Może Ty coś widzisz?

Mocen Buziaxen!
--
bosforczycy kładą maty lniane - pobrudzę im, mam gencjanę

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2011-01-06, 15:31:20:
adiutant przy zlewie
PW
Zakończenie widzę inaczej.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar amk
2011-01-06, 18:41:48:
antracyt
W mojej świadomości funkcjonuje zupełnie inny obraz - tam mój śp. ojciec spędził "niechcący" ostatnie półrocze wojny...

PW
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2011-01-06, 22:57:09:
Epoka łupanego słowa
nie rozumiem
--
j-so

avatar meandra7
2011-01-07, 00:59:12:
wędrowiec
jutro przyjrzę się temu bardziej wnikliwie i skrobnę co nie ke ke :)

buziaxen

avatar małgo
2011-01-07, 02:09:05:
mechanik liryczny
dobry to tekst.

avatar Cerber
kaorumygmail.com
2011-01-07, 16:38:03:
logopeda myśli
no ja zostalem Berlinczykiem od 4 lat (w ogole jak ktos mowi ze jest der Berliner, to jakby mowil, ze jest paczkiem :D)

a strassenkinder ciagle da. to znaczy, oni tak z wlasnej woli. nie to, co kiedys.
--
...jak pies

avatar meandra7
2011-01-07, 20:47:05:
wędrowiec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
jedyne co przychodzi mi do głowy, to połączenie tego odosobnionego wersu z kolejnym. zawiera Twoją refleksję i prosi się żeby to w ten sposób pociągnąć. sam zobacz:

"Nie wiadomo ile czasu spędziła tu Christiane,
jak silne miała zapaści. Spłacam jej dług za nadużycie
własnego pojęcia, za odchylenie w najgłębszą
fazę snu. Peron drugi, nadpalone obrazki
wysmarowane palcami napoczętych dzieci.

Ilu z nas pod koniec życia chciałoby mieć
takie dzieciństwo? Kto na ostatniej stronie
okładki nie chciał się z nią zaprzyjaźnić? "


zrezygnowałabym z ostatniego wersu. lubię zakończenia, które zmuszają czytelnika do myślenia, przywołują określone obrazy. niczego bym nie dopisywała, jest dobrze. opinia jednej osoby nie przesądza chyba o treści wiersza.
zostaw ! przemyśl tylko to co naskrobałam wyżej.

buźka :)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:14
ulubionych 3

w ulubionych u:
meandra7, MUFKA, amk

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Rafa Biela ski
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.