avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
ostroga
mechanik liryczny
poezja
dodano:
1 stycznia 2011, 16:33:54


W myśliwskim domku

Od drogi musiał pieszo
wydzierać chrust spod śniegu
mieli zapatrzeć się w ogień

oczu

nie mógł oderwać od czajnika
w którym lód pękał

ze śmiechu

nie zostało już nic
ze słów tylko niektóre były ważne
gdy nie patrzyła rozcierał
niezgrabnie zgrabiałe

dłonie

nie splotły się
zgasło


komentarze (2)
avatar amk
2011-01-01, 17:36:42:
antracyt
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
łowy nie ławy ;)

(bóle nie bale)

(cut "dłonie")
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar drobne
2011-01-01, 18:00:53:
tacze mają dziób
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
widzę, że próbujesz bawić się przerzutniami - i bardzo dobrze. ta ciągła zmiana osoby - trzeba było/wydzierał/mieli wprowadza zbędny chaos. postaraj się to jakoś zmodyfikować, bo przynajmniej ja się zgubiłam :)

tak to czytam :)

od drogi musiał pieszo
wydzierać chrust spod śniegu
zapatrzyć się w ogień

oczu
nie mógł oderwać
od czajnika
po palce pękał lód
ze śmiechu
nici

poza zasięgiem
wzroku
pojedyncze słowa
rozcierał
niezgrabne zgrabiałe

dłonie
po chuja
zgasło

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:2
ulubionych 1

w ulubionych u:
amk

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

ostroga
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.