avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


15 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Naamah Di.
...by przelać świeży grzech na papier...
poezja
dodano:
17 lutego 2005, 16:44:55


był człowiekiem?

Idzie przed siebie,
nie patrzy na innych,
zło go ogarnia
i żądza zemsty.

Brutalny pocałunek
grzesznego anioła,
wampira emocji
wchłania jego dusze.

Nie zna litości.
Dosiada
mrocznego ptaka
bez skrzydeł.

Czarne ściany dla niego,
mino że idzie przez las.
Teraz leci
na ptaku bez skrzydeł.

Ślepa postać,
cień jego dawnej duszy...
I oczy...
czarne z wąską źrenicą.

Wiatr ucieka przed nim
i popycha drzewa
uginając je
pod ślepym spojrzeniem.

Tam gdzie były usta,
krwawa imitacja,
gdzie serce było,
eypalona dziura.

Trucizną...

Przez pustkę wraku
jego ciała,
zionie krwawa zjawa.
Nowy domownik
mieszkania jego woli.

Mózg, ciemna plama
opleciona żyłą szkarłatną,
oddaje się mimowolnie...
Kieruje echo głosu.

Zamiast rąk-
czarne szpony,
z barków
wyrastają skrzydła.

Podczas gdy w lesie cisza,
krzyk rozdziera mu czaszkę,
gdy słońce świeci
on ginie w ciemności.

Ból rozszarpywanych pleców
wydaje się rozkoszą.
Gdy patrzy na ptaka bez skrzydeł,
on sam doznaje szoku.

A gdy ciemność uleci
przed błogim księżycem,
on ucieknie
na ptaku bez skrzydeł.

Uda się aleją głów,
aleją potępionych,
by znaleźć niewinnego,
który zaspokoi głód...

I poniesie dalej życie...

I tak do końca świata,
czeka na ogień piekielny,
który uciszy
krzyk mentalny w głowie.

Czeka by zapomnieć
o swoim istnieniu...


(znów chętnych zrozumienia odsyłam do Lumley'a lub Kinga.)


komentarze (10)
~acrux
2005-02-17, 16:56:50:
go��
nie tylko on doznał szoku:)

avatar Iga
iga_mato2.pl
2005-02-17, 18:34:39:
a jeśli za minutę umrzesz?
Jestem na nie.
Zwyczajnie mi sie nie podoba, za długi, mógłby być chyba którszy...

pozdrawiam

avatar Karina
karinop.pl
2005-02-17, 18:41:44:
...by przelać świeży grzech na papier...
tego sie krócej ująć nie da... to i tak jest skrócona wersja całego rytuału, musiałabyś przekartkować przynajmniej Lumley'a. ale dzięki za koment.
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

avatar Ainil
ainilautograf.pl
2005-02-17, 18:46:13:
kawałek drewna
urzek... ee.. uśpiła mnie twoja historia. :>
--
Już się nie błąkaj. (Marek Aureliusz)

avatar Iga
iga_mato2.pl
2005-02-17, 19:03:58:
a jeśli za minutę umrzesz?
nie kartkowałam, przyznaje sie, ale ciesze sie ze widze go w krótszej formie, bo jakbym miała to czytac całe, to naprawde, usnełabym razem z Ainil
i tak uwazam, ze za długo i głowe dam, ze dałoby sie wycisnąc z niego esencje i byłoby lepiej

avatar Karina
karinop.pl
2005-02-17, 19:13:05:
...by przelać świeży grzech na papier...
żeby oświecić, ani Lumle'y ani King nie są poetami. Oboje piszą powieści. wszystko co tu jest napisane ma znaczenie...ale może go moze go kiedyś skróce.
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

avatar Iga
iga_mato2.pl
2005-02-17, 19:15:56:
a jeśli za minutę umrzesz?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
dla wyjasnienia... ja naprawde wiem kim jest Stephen King
wszyscy tu chyba wiedza
i nie zmieni to mojego zdania

avatar Kamil Małek (Anonim)
2005-02-17, 19:41:04:
Figiel Castrator
Zbyt długawe.

avatar Tightrope
tightropegazeta.pl
2005-02-17, 19:45:11:
prosto do sannja
ciepło, zasnąć mozna
--
http://ratujtybet.org

avatar Ainil
ainilautograf.pl
2005-02-17, 20:30:44:
kawałek drewna
oczywiście, że da się skrócić. chociażby ta kwestia o tym, że ten ptak nie ma skrzydeł. pojawia się kilkakrotnie. raz wystarczy, czytelnik już wie. nie mówiąc o tym, że ten wiersz w ogóle zdaje mi się być o niczym. tak wiele słów, a tak mało prawdziwej treści.
że nie wspomnę o tej wymuszonej mroczności, patosie i innych kwiatkach, które czytnią ten wiersz kompletnie niestrawnym przykro mi.
--
Już się nie błąkaj. (Marek Aureliusz)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:10
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Naamah Di
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.