avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
komnen
mechanik liryczny
poezja
dodano:
3 lipca 2010, 10:26:21


Anabaza

i wtedy przyjdą jesienni barbarzyńcy.
potną nas dłutami na cienkie płaty,
napełnią gardła piaskiem i słomkami
- ich pieśń będzie mleczna,
pełna ptasiego wrzenia.
pod jego wpływem świt rozbije szyby.

spytasz - czyim okiem jest okno,
zasłonięte dymem zegarów,
i kto za kim stoi, przytulając twarz
do czułego miejsca między łopatkami.
to nasłuch pierwszych godzin,
kiedy oddech rwie się na strzępy.

we wrześniu z ptaków pozostaną pióra.
resztę wycisną wprost do szkolnych ławek,
a my będziemy patrzeć, jak żar wznosi
smukłą konstrukcję z osmalonych dzwonków.
przepłyniemy pod nią, nim stępią się dłuta
na ostrych krawędziach runów.

nasz okręt jest godziną popychaną cieniem.


komentarze (1)
avatar Łukasz Nycz
2010-07-03, 10:37:42:
debiutant
Mhm, ostatnia mi się nie podoba w ogóle. Nie czaję wyciskania reszty, wiersz nie zawsze jest miły, raczej nie tłumaczy - i właśnie o to proszę. Oddech rwie się na strzępy (?) - ja jednak byłem w przekonaniu, że krzyk. Dla mnie pół na pół.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:799
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

komnen
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.