avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


16 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Magnat
Lunatyk
poezja
dodano:
27 sierpnia 2003, 14:26:39


Związek

Są cztery ściany zwane potocznie dom.
Ścian może być więcej – według uznania.
I jest jeśli mnie pamięć nie zawodzi pokarm,
w tym akurat przypadku zupka chińska niezbyt smaczna – tania.
A pośród betonu, rur i kabli jak to często bywa niechlujnie zespolonych
mieszka Ja ze swą nałożnicą zwaną dalej śmierć.
Ja jak to ma w zwyczaju co dzień wstaje późno
czasem goli rzadki zarost, często też biega za potrzebą.
A partnerką swoją śmiercią wciąż pogardza
chociaż wie, że coś już jest nie tak.
Pozostając jednak nadal tylko sobą
doskonale wie, że o pewnej tej godzinie
ukochana razem z nim położy się spać.


19.VIII.03
Gradac



komentarze (1)
~ja błazen (misiek)
cold_demongo2.pl
2003-11-21, 22:11:08:
go��
sypiajac ze .smiercią - szkoda ze tylko raz - penie to najdelikatniejsza z kobiet :P; a tak na powaznie - wiersz naprawde swietny

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Magnat
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.