 |
andrew Sabbath Bloody Sabbath |
poezja |
dodano: | | 9 marca 2010, 16:34:25 |
Rewir w Bristolu
Wychodzi, gdy innych otula sen
- złudnie czysta.
Dzieciak zdolny, na pięciolinię brak.
Szwed, flegmatyczny Anglik,
a nawet Włoch w damskich majtkach
- ostatnią kroplę wyciska z nich.
Zabawny minister i jego bełkot:
Wąską ścieżką przez ogródek
zapierdala krasnoludek.
Czego szukasz, mój malutki?
Wódki panie, kurwa wódki.
Matka na odpusty modły zanosi.
Pijany ojciec, brat zboczony
- koszmar od lat.
Krzyż na Giewoncie.
Hucuły w Bieszczadach
- niedościgłe marzenia.
Ona ma ciastka z kremem
i gorącą czekoladę.
Przyjemnie jest, gdy ciało młode...
W dupie jak w piekle.
Po cholerę ogrzewać mieszkanie.
|
|
|