avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
MUFKA
adiutant przy zlewie
poezja
dodano:
12 stycznia 2010, 23:01:15


dżdżysta karnacja




nie skowyczeć
nie drażnić ciszy
bywa
miłość trzymana na krótkiej
smyczy
się zrywa
by bicia serca nie słyszeć
poszły na spacer psie smutki
za tęczowy most
nie śpiewać mam dość
zagrać skocznego rock and rolla
mały miś do lasu bał się iść
i zdechł na złość
(brzmi zabawnie)
bronią się chłopcy spod parasola
(taka deszczowa kreacja)
sto lat sto lat
nie żyje nam
wierzmy w reinkarnację
na placu zabaw piesku zbaw baw mnie
nie będę sam


komentarze (13)
avatar LadyC
2010-01-12, 23:04:46:
nighty night
Taka bardzo deszczowa kreacja
--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar meandra7
2010-01-12, 23:59:09:
wędrowiec
nie ma jak psie towarzystwo,
rekompensuje wszystko.
buziaki :)

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2010-01-13, 10:46:34:
Epoka łupanego słowa
miłość trzymana na krótkiej czy długiej smyczy musi skowyczeć...

J.S
--
j-so

avatar alda j.
2010-01-13, 14:33:01:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
miłości nie trzyma smycz,to miłość bywa smyczą. Tak sobie myślę,może żle dumam,ale tak mi przyszło.
Tytuł przyciągnął mnie pod Mufko ten wiersz,czyli karnacja zapłakana?
bo jak dżdży to i mży?
"w czasie deszczu dzieci się nudzą",ale
jeszcze tak nie było,żeby jakoś nie było.
"O mnie się nie martw "-chciałoby się,
lub-"jutro będzie dobry dzień...".
Pozdrawiam.




avatar ala
2010-01-13, 14:43:46:
mechanik liryczny
Miłość - też musi się wybiegać :) - miłego

avatar Oxyvia
2010-01-13, 16:53:18:
wędrowiec
Jarku, robisz się coraz bardziej białoszewski. Zwłaszcza tu: "na placu zabaw piesku zbaw baw mnie". :-)
Ale jeszcze tutaj mogę Cię zrozumieć. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Słyszę w tym wierszu jakąś złość i smutek. Miłość jest psem, który - trzymany na uwięzi - wreszcie się zrywa tylko już po to, by się pobawić, bo nie dano mu innego wyboru. Czasem miłość sama siebie przestaje traktować poważnie... kiedy nikt jej nigdy poważnie nie potraktował.
Buziaki, Mufko.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2010-01-13, 21:36:08:
adiutant przy zlewie
Wiem, że ostatnio pisuję gorzej, więc tym bardziej dziękuję Wam za wsparcie.
Alda j, - masz rację, acz tu miłość nie taka.
Joasiu, to pies jest miłością.
Był.
Miłością trzymaną na krótkiej smyczy, Jacku, aby była jak najbliżej, jak najdłużej; taka emocjonalna uwięź zdarza się.
Ala, wybacz, ale Twój komentarz mnie przeraża.
W grobie ma się wybiegać?
Na sztywnych łapach?
Zeszklonym, zmętniałym okiem mierzyć wybieg?
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar LadyC
2010-01-13, 21:54:50:
nighty night
Jarek, gorzej?
Niekoniecznie.
Bardziej emocjonalnie. Inaczej.
Ciężko.
Ale jest czas na smutek i na radość.
Poczekam na to drugie z dodaniem do ulu (taka samoobrona przed smutkiem)

--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar madame
2010-01-14, 01:02:44:
mechanik liryczny
znowu?...czy ciągle o tamtym ?
smutno mi jakoś
dżdżysto.
--
...Ona mówi, że to jest życie. On, że to placebo. (Ewa Lipska)

avatar Altertego
2010-01-14, 09:24:23:
telefon z banana
"zdechł na złość" :) dobre. ciężko mi się czytało ten wiersz, po grudzie trochę, ale dobry jest. ściskam mocno
--
http://www.youtube.com/watch?v=KZw_KaXAqO4

avatar ala
2010-01-14, 11:10:02:
mechanik liryczny
Nie lepiej myśleć ,że biega? niźli o sztywnych łapkach? pozdrówka

avatar Oxyvia
2010-01-14, 14:42:40:
wędrowiec
Acha, czyli pies jest tutaj dosłowny. Ja na ogół doszukuję sie w wierszach metafor, stąd czasem nasinterpretacje.
Wiem, jak trudno jest się rozstać z ukochanym psem. Dużo mogłabym opowiadać o tym.
Ostatnia suczka umarła z głową w moich dłoniach. Rok temu, a jeszcze ryczę. Mimo, że była taka niemożliwa- jak żaden inny pies do tej pory.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2010-01-15, 23:59:25:
adiutant przy zlewie
Jest po grudzie, Ewuś.
Nie rycz, Joasiu - pieski tego nie lubią.
Po tamtej, Grażynko.
Dziękuję za obecność na kolejnym pogrzebie Mufki.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:13
ulubionych 9

w ulubionych u:
meandra7, Katarzyna Kowalewska, zupełnienikt, tt, jacek sojan, alda j., madame, amk, Altertego

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

MUFKA
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.