avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Marek Zaliński
mechanik liryczny
poezja
dodano:
12 stycznia 2010, 22:56:35


Dwie

Waham się.
Dwie drogi stoją przede mną.
Dwa znaki zapytania.
Pierwsza jest błękitna
jak żyłki na moich nadgarstkach.
Druga jak wnętrze ucha,
pokrętna i czerwona.

Mucha o odciętych skrzydełkach brzęczy w oknie.
Głowa kiwa się na boki.
Którą wybrać?
Którą wybrać?

Merdasz mi przed nosem swoim palcem z obrączką.
Paznokieć siny od chłodu.
Twój dobrotliwy bełkot przywarł mi do uszu jak tynk.
Twój błękitny palec wskazuje niebo.

"To szklana góra" - mówisz.
"Możesz ześliznąć się po niej jak kostka lodu,
a potem roztopisz się w słońcu
nowej miłości.
Uzdrowicielskiej jak śmiertelny eliksir."

Oto twoja błękitna rada.

Lecz nie zapomnij o ciemności brzucha.
O czerwonym pałacu,
gdzie życie wyciąga do ciebie macki
jak sprężyste aorty.

Tutaj zrywają się werble kiszek
i pęcherzyki płucne rozkwitają w ciszy
jak podwodne kwiaty.
Rzeka krwi jak Styks,
gęsta i lepka
wpada do serca.

Zmruż oczy i ostatni raz spójrz
na nasz dom w ogrodzie,
gdzie szumią naczynia włosowate.
W nim głęboka czerwień
wybrzmiewa jak gong.


komentarze (4)
avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2010-01-13, 11:05:03:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
nie wiem...tu jakby dwie optyki i dwie poetyki - metaforczny język opisu i medyczny język anatamii i fizjologii - zdecydowałbym się na połowę wiersza, drugi traktując albo drugą część albo jako tekst osobny od:

"Lecz nie zapomnij o ciemnościach brzucha..."

- i jeszcze poczyścił bym te wersy ze zbędnych słów, jest ich sporo...

J.S
--
j-so

avatar Ranny Julek
2010-01-13, 16:03:37:
jesteśmy złudzeni
No i nie wiadomo, co z Tobą, Marku, zrobić, bo jesteś nieklasyfikowalny. Dlatego jakoś nie za dużo tu komentarzy, nie jesteś wpasowany w odpowiedni styl pisania, po którym przejedzie się wzrokiem i stwierdzi "tak" albo "nie".

A nawiązując do komentarza Jacka Sojana - dla mnie ten tekst jest bardzo spójny, wręcz rozprawkowo zbudowany. Jedna część nie może istnieć bez drugiej. Nie dostrzegam też zbędnych słów.

Nie zawiodłem się, Marku.

avatar ala
2010-01-13, 20:44:41:
mechanik liryczny
Ranny powiedział i wiedział - jeszcze tu wrócę - pozdrawiam - bardzo ciekawy i do mnie trafia, ale ja to kapusta :)

avatar meandra7
2010-01-14, 01:14:29:
wędrowiec
nie zgadzam się z Jackiem. imho nie wyodrębniają się dwie poetyki, tekst jest spójny, autor dobrze porusza się po obranym temacie. dostrzegam świeżość pióra i ciekawe spojrzenie, niezłe obrazowanie. podoba się. pozdrawiam :)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:4
ulubionych 3

w ulubionych u:
Ranny Julek, ala, meandra7

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Marek Zali ski
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.