avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
wodnik
mechanik liryczny
poezja
dodano:
8 stycznia 2010, 15:29:52


1940 – 1944




Łączyła je ziemia Matka na Kujawach
kopała rowy Ją budził wiejski promień
wymarsz w starodworskie (szparagi zielsko
wiklinowe kosze kartofli) Wolne

babie lato Najsroższe jednak zimy
czas-kornik pożerał (nie)pamięć Bez listu
a ledwo po komunii gdy w pociąg Z wolna
droga twarz zdmuchniętym mleczem










komentarze (7)
avatar meandra7
2010-01-08, 17:47:53:
wędrowiec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Wojtku, mlecza nie zdmuchniesz, jego żółte płatki możemy co najwyżej wyrwać. powszechnie znaną postacią mlecza w późnym stadium jest dmuchawiec. sugerowałabym jego użycie.
jakoś nienaturalnie z dużymi i bez interpunkcji. może tylko moje odczucie, ale proponwałabym tak:

Łączyła je ziemia. Matka na Kujawach
kopała rowy. Ją budził wiejski promień,
wymarsz w starodworskie szparagi, zielsko,
wiklinowe kosze kartofli. Wolne

babie lato. Najsroższe jednak zimy
czas-kornik pożerał niepamięć. Bez listu,
a ledwo po komunii, gdy w pociąg. Z wolna
droga, twarz lotnym dmuchawcem.


bardzo ciekawy. zastanawiam się czy nie zmienić "Ją" z drugiego wersu na konkretną "córkę", "siostrę", etc. tym bardziej, że w pierwszym masz "je".
zastanów się Wojtku spokojnie.

pozdrawiam najserdeczniej :)

avatar wodnik
Wojciech.Walewskigmx.net
2010-01-08, 18:53:03:
mechanik liryczny
Ewo, dziękuję za wszystkie uwagi, ale:
- mlecz: zwyczajny, polny (słusznie mylony z mniszkiem) tworzy po przekwitnięciu niełupkę z puchem kielichowym, nie tak imponującym jak u dmuchawca, ale wystarczającym, by go przypominać: da się zdmuchnąć, gwarantuję,
- budowa z dużymi literami, te wskazują nowe zdanie, niekiedy podkreślenie, coś warte (zdaniem autora) zaakcentowania, rezygnacja w tym przypadku z interpunkcji może być częściowa lub całkowita, zabieg dziś rozpowszechniony, logiczny; przyznaję, pierwotna budowa była prawie kalką zaproponowanej przez Ciebie,
- wydaje mi się, że już dwa pierwsze wersy wskazują na córkę (Ewo, jaka siostra?), i to b.młodą 9-letnią (to moja mama),
- wymarsz w starodworskie nie może być w szparagi, to pole, w nawiasie prace związane z każdą porą roku - prócz zimy...
- nie mogę rozdzielić też przecinkiem "drogą twarz", to najistotniejsze w zrozumieniu puenty: zawodna pamięć dziecka (przywołuję tu film "Imperium słońca"), rozmazywany z wolna obraz matki symbolizuje kwestionowany "zdmuchnięty mlecz", i jego gorycz.
W tym przypadku będę obstawać przy obecnej wersji, no, może nie tak do końca...

Dziękuję Ci raz jeszcze i ciepło pozdrawiam.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2010-01-08, 20:15:45:
adiutant przy zlewie
Nie szlak, a droga (najdroższa?) twarz staje się ledwie zdmuchniętym mleczem - mniszek przywiódłby niechciane, zakonne konotacje.
Mlecz na miejscu - macierzyński niczym młodziwo w piersi (colostrum).
Podoba się, jednak "Z" wolałbym nie z majuskuły.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar wodnik
Wojciech.Walewskigmx.net
2010-01-08, 20:54:40:
mechanik liryczny
Dziękuję Mufko, myślałem o przestawieniu, brzmiałoby tak:
"a ledwo po komunii gdy w pociąg Droga
twarz z wolna zdmuchniętym mleczem"

Taki gramatyczno- estetyczny kompromis...

Pozdrawiam, j.z. ciepło.

avatar meandra7
2010-01-08, 22:59:35:
wędrowiec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wiem o jakim kielichu mówisz Wojtku, ale spierałabym się, czy można nazwać go w tym stadium mniszkiem, mleczem czy raczej dmuchawcem. ja widzę obrazami a to mi zakłóca ten odbiór. nie przejmuj się, to tylko moje zdanie a Twój wiersz ;).

widzisz dla mnie, nie do końca wynika, że chodzi o córkę, stąd sugestia. mogło chodzić o matkę jednej z nich. ja tak odczytałam. Ty piszesz, ale nie dla każdego jest zrozumiałe, co miałeś w zamyśle...

pozdrawiam serdecznie

avatar wodnik
Wojciech.Walewskigmx.net
2010-01-08, 23:36:05:
mechanik liryczny
Ewo, wers 1,2 z 7 tę kwestię jasno precyzują (jak mój komentarz), ale jak z tym mniszkiem (mleczem)- z dyskusji coś się rodzi... I jeszcze jedno, pewne akcenty sugerują poznańskie, co wiele tłumaczy, hłe, hłe.

Buziaki.

avatar meandra7
2010-01-08, 23:40:49:
wędrowiec
ale ja czytam przede wszystkim wiersze. pewien poeta powiedział, że wiersz powinien bronić się sam bez przypisów.
autorski komentarz do wiersza jest rodzajem przypisu.

1,2 i 7 wcale tego nie regulują. one mogły być jakimikolwiek znajomymi, powinowatymi. dla mnie to wcele nie wynika z tekstu, ale może ja za głupia jestem ;)...

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:7
ulubionych 1

w ulubionych u:
MUFKA

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

wodnik
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.