avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
komnen
mechanik liryczny
poezja
dodano:
10 grudnia 2009, 09:49:15


Annopol. Całyjestemzanny v3

I will turn like a little dancer
and then, quite simply
and all by myself
I will fall.

Anne Sexton Your Face on the Dog's Neck


Dawno temu bogini matka zeszła do garażu,
by przekręcić kluczyk (to wyborny początek każdej
świętej historii). Potem po kłębach dymu wspięła się
do lustra i nie wróciła. Bez najmniejszego zdania
wyjaśnienia zostawionego na szafce, choćby
- Jestem zbyt zajęta byciem nieboszczykiem. Nie wracam.

Nie utrzymał jej język, był nazbyt kruchym mostem,
więc nie udźwignął ciężaru pszczół złapanych w obce ule.
Kiedy stanęła na nim rankiem z dosłowiem w kieszeniach,
z oszronioną szklanką w ręku i życiem zawieszonym
on the rocks, to wszystko stopiło się, popiło, spadło.
Po naszych bogach zostają tylko pudełka w kształcie

serca i riff.


komentarze (17)
avatar Frances F.
2009-12-10, 13:23:55:
I love this smell, I love this sound, as an napalm in the morning.
mnie się ta końcówka nirvanowo z heart shaped box skojarzyła

było coś podobnego już?
--
"Komentarz do komentarza do tekstu jest komentarzem do tekstu."

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-10, 14:02:04:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
to wersja z istotnymi poprawkami jest ;)

a skojarzenie trafne

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-10, 14:18:17:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
tytuł bezsensowny, nieczytelny;
wystarczyłby "Annopol" ale tylko w sytuacji, gdyby tenże Annopol miał odniesienie;
portal poezji polskiej ze wstępem anglojęzycznym to totalny kociokwik - a gdzie jego odsyłacz-wytłumaczenie?
jednym słowem - niechlujstwo!
J.S
PS.A SZKODA! bo wiersz ciekawy;
warto zadbać o stronę formalną tekstu, warto!
--
j-so

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-10, 14:36:33:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
p. Jacku - Pana komentarze bawią mnie szalenie, z jednej strony przy recepcji swoich wierszy wymaga Pan od czytelnika wyobraźni i zrozumienia - vide: "pizgnąć" w wierszyku o ogórkach - a z drugiej strony sam zawiązuje sobie oczka przy lektrurze.

Niech Pan da wreszcie spokój z tym Pana kompleksem nieznajomości j.angielskiego i się nauczy albo poprosi kogoś, by Panu przetłumaczył :). Cytat jest z wiersza nieprzetłumaczonego na polski i tyle. A nieznajomość owego języka to dziś wstyd, bo jest to współczesne linqua franca . Wiem wiem powtarzam się. To samo pisałem już Panu na poezje.eu.

A gdzie jest napisane, że mamy tu zamykać się na obce języki, skoro nawet jest dział :" tłumaczenia".


- tytuł. Jest czytelny, trzeba tylko "użyć mocy Luke" - podeję klucz: Annopol- Annopolis etc. etc. - łaciny, czy greki też się Pan czepi? Czy pozostałą częśc tytułu mam Panu objaśnić ? Ależ proszę, stawiamy ukośniki Cały/jestem/z/anny.
v3 oznacza , że jest to versio 3

"Użyj mocy Luke, użyj mocy" :)

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-10, 17:22:16:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Panie komnen;
jestem hiszpańskojęzyczny i jak pan ma w dupie hiszpański - ja podobnie - mam w dupie angielski;
wiersz adresowany do polskiego czytelnika powinien (bez łaski!) być przygotowany do odbioru przez czytelnika polskiego - inaczej jest to odbierane jako jego lekceważenie;
i w dupie mam dział "tłumaczenia" - jestem na portalu poezji polskiej - zrozumiano?
J.S
PS. CIEKAWE, gdyby sinolog wpisywał po chińsku złote mysli literatury Kraju Środka czy by to polskiego czytelnika nie wkurwiło;
to pański psi obowiązek, niczyj inny - być zrozumianym w języku czytelnika;
idiotę proszę grać przed takimi samymi jak pan - ja proszę tylko o zachowanie tradycji edytorskiej, której jak widać, nie jest pan w stanie pojąć, podobnie jak języka hiszpańskiego;
bez odbioru -
J.S
--
j-so

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-10, 18:25:13:
mechanik liryczny
Hm, Panie Jacku Sojanie , hm, widzę u Pana przedziwny, ale jakże polski syndrom - u człowieka zda się wykształconego i kulturalnego pod wpływem nagłych emocji (bo ktoś zakwestionował jego rolę jako wyroczni na portalu poetyckim) cienka powłoczka kultury i opanowania kruszy się, odpada jak bejca ze sławojki i nagle pojawia się totalitarny ton i nad wyraz dosadne i ekspresyjne słownictwo: „dupa”, „psi obowiązek”, „wkurwiło”. I to u obrońcy polskości portalu i „tradycji edytorskiej”. Kinomerino.
Jak widać etykietka jaka Pan sobie przypiął „Epoka łupanego słowa” jest nad wyraz trafna, zwłaszcza w obliczu faktu, że tak łatwo puszczają Panu nerwy i chyba ….zwieracze. Stąd owa „dupa”?
Kolejnym elementem owego polskiego (choć z ducha postkomunistycznego) syndromiku jest przypisywanie rozmówcy poglądów, których on nie wyraził. Nie obchodzi mnie to czy jest Pan hiszpańsko czy chińskojęzyczny. No bo i po co? Nie napisałem natomiast , że mam „w dupie hiszpański” – szanuję język Cervantesa, a dzięki kontaktom z Latynosami kiedyś nawet w nim się komunikowałem (choć było to słownictwo sklepowe, codzienne). Nie interesuje mnie też to czy ma Pan „w dupie angielski” – Pana zwieracze, Pana sprawa.
Wiersz jest przygotowany do odbioru przez polskiego czytelnika, bo oprócz motta jest po polsku (za wyjątkiem jednego fragmenciku).
A gromkie pokrzykiwania w rodzaju „to pański psi obowiązek”, „idiotę proszę grać przed takimi samymi jak pan” , „w dupie mam” niech pan zostawi sobie dla swoich dzieci, ewentualnie narzeczonych. Może w ich oczach jest Pan przez to bardziej męski, taki hiszpańskojęzyczny „macho spod Wawelu” – już nie Krakus a jeszcze nie wawelski smoczek.
Na mnie to nie działa. :)
Over.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-12-10, 19:02:48:
adiutant przy zlewie
Dla wygody Jacka:


zakręcę się jak tancereczka
po czym tak po prostu
całą sobą
opadnę

Anne Sexton "Twoja twarz na karku psa"

Co do motta, jestem radykalnym przeciwnikiem tłumaczenia cytatów, które na gruncie polskojęzycznym nie osiągnęły statusu sentencji.
Autora pozdrawiam serdecznie.

--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-10, 21:35:53:
Epoka łupanego słowa
komnen.;
adwersarzom odpowiadam w języku ich własnych insynuacji (vide "kompleks"); skoro Norwid dawał objaśnienia cytatów i terminów swojemu ówczesnemu czytelnikowi - Pan komnen powinien;
i proszę nie dziwić się że też potrafię ułożyć się do cudzej miny - artyści potrafią robić to lepiej;
co do kurtury - proszę się o mnie nie martwić lecz pracować nad własną; zawsze są jakieś braki do nadrobienia; a co jest do nadrobienia - byłem napisałem;
pozdrawiam;
J.S

MUFKA.;
dziękuję za wyjaśnienie; odwalać robotę za kogoś pedagogiczne nie jest - ale po przyjaźni - jestem wdzięczny;
pozdrawiam Jarku!
J.S
--
j-so

avatar mihaly
2009-12-11, 08:36:41:
   
ej, ja też jestem za wyrzuceniem nachalnej angielszczyzny z tekstów. i to nie od dziś.

tytuł też przekombinowany

a dalej fajnie, chociaż nie rozumiem tego wkrętu w nawiasie. no i zastanawiam się jaki riff miał na myśli autor.
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-11, 09:29:09:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
p. Jacku Sojanie
- odpowiada Pan sobie najwyżej we własnym języku, nie moim, a Pana język w dyskusji zdradza Pana poziom kultury - "kurtury" (fajny neologizm);
- a niechże się Pan układa jak chce, gdzie chce itp. itd.
- Pana metodę imputowania innym poglądów niegłoszonych i przekonań niepodzielanych poznałem już na poezje.eu, Pana apodyktyczność i furia w momencie , gdy ktoś wytknie Panu bład ew. niedopatrzenie - vide; gdy Pan nie "kapnął się" , że motto nad jednym z moich poprzednich wierszy to nie część wiersza (mimo oddalenia od wiersza i kursywy) co najwyżej mnie bawi - ot , taki krakowski spleen (uwaga! też cytat)


mihaly
- riff - kluczem do tego są "pudełka w kształcie serca", które zostają nam po naszych "bogach" , Frances F. to dobrze odkodowała; w końcu Nirvana to już klasyka
- jakby nie było 17 lat stuknęło od debiutu;
- czy tytuł jest przekombinowany ? kwestia gustu, widziałem już bardziej "odjechane";
- fragment w nawiasie to takie z lekka ironiczne odniesienie do tego, jak zaczynają się legendy, żywoty świętych itp. itd.



avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-11, 09:58:54:
Epoka łupanego słowa
komnen.;
- dokładnie odwrotnie - to Pan reaguje uczuleniowo na wszystkie uwagi dotyczące pańskich tekstów;
jestem w prawie - jako czytelnik zgłaszać zastrzeżenia i z tego prawa skwapliwie korzystam;
Pana rzeczą jest ich ignorowanie lub o nich dyskutowanie - natomiast dużym nadużyciem jest dopatrywać się w krytyce objawów chorobowych krytyka czy tworzenie innych pod jego adresem insynuacji;
i niezmiennie będę krytykował nowy objaw makaronizmu w polskiej poezji (do niedawna modą była łacina, potem francuszczyzna) - już w prozie jest to dopuszczalne chocby dla uwiarygodnienia portretu któregoś z bohaterów - w poezji jest to tylko moda i szkodliwa maniera;
wolno mi tak uważać? czy muszę mieć od Pana pozwolenie na taka krytykę?
pozdrawiam
J.S

ps.; jakoś nie mogę sobie wyobrazić angielskiego poetę dającego cytat np. z Miłosza po polsku angielskiemu czytelnikowi - w tym wyraża się szacunek i dla ojczystego języka i dla rodzimego czytelnika; poeta wcale nie musi szpanować znajomością innych języków - dobry poeta pisze dobre wiersze w języku własnej kultury i nie miesza muzyki językowej bo najczęściej wychodzi z tego kakofonia;
--
j-so

avatar Frances F.
2009-12-11, 10:19:24:
I love this smell, I love this sound, as an napalm in the morning.
poezja tłumaczona czasami wiele traci, dlatego jestem za oryginalnym językiem w cytatach obcojęzycznych.tłumaczenie też mi nie przeszkadza, ale to już nie to samo.nie oszukujmy się

w Anglii teraz dużo polaków, także znalazł by się ktoś, kto pomógłby biednym rodakom poety, który przytoczy Miłosza;)
--
"Komentarz do komentarza do tekstu jest komentarzem do tekstu."

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-11, 10:49:32:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
p. Jacku - ja nie mam uczulenia na rzeczowe uwagi, wystarczy poczytać pod moimi wierszami tu na JL, by to dostrzec; znów Pan imputuje mi cos nieprawdziwego;

i daj pan pokój Norwidowi :)

Frances F. - dokładnie - czasami traci, tym bardziej , że w przypadku Anne Sexton ukazał się jeden tomik

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-11, 12:16:58:
Epoka łupanego słowa
"I ci co nie weszli w testamenta żywotów przeszłych, wyklinają się na pokolenie nowe, od zwycięzkiej prawdy oddalone" - C.K.Norwid

Norwid spoczywa w pokoju, ale że każdy ma swojego mistrza - stara się przypominać i kontynuować jego myślenie, więc nie mam zamiaru traktować jego mysli jako umarłe - przeciwnie - są żywe i inspirujące;
i zobowiązujące -

J.S
--
j-so

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-11, 13:37:17:
mechanik liryczny
bardzo wzniosłe
ale co ma Norwid do mojego wiersza?

machanie sztandarem , cześć i chwała


avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-12-11, 14:11:04:
Epoka łupanego słowa
komnen;
aaaa?! to machanie sztandarem jest wstydliwe? no tak - teraz trendy jest smarkać w niego...
no właśnie - stąd konflikty;
J.S
--
j-so

avatar komnen
kastamonugazeta.pl
2009-12-11, 14:25:05:
mechanik liryczny
e tam

dla mnie w tym kraju wymachiwanie sztandarem oznacza po prostu konieczność podpierania się czymś z braku własnego koniecznego wkładu umysłowego

a jak Pan chce nasmarkać to Pana sprawa

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:17
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

komnen
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.