avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Oxyvia
wędrowiec
poezja
dodano:
5 października 2009, 22:52:29


dziewczęcość przełomu

w tych nagich pępkach
dekoltach od latarni po pas
miniówach jak ze strzępka
małych czarnych przekleństwach
wykrzyknikach oczu i barw
jest jakaś udręka

w spodniach poniżej pasa
koronkach stringów na biodrach
kręceniu tyło-modnym
nocnych kwikach i wrzaskach
podokiennych godach
tkwi rozpaczliwość jakaś
goła męka


komentarze (44)
avatar modliszqa
2009-10-05, 22:58:31:
smutek bez M
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
przepiękny wiersz !!!!!
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar MidnightOil
2009-10-05, 23:01:53:
nighty night
Spostrzeżenie może i trafne ale jak na mój gust zbyt XX-wiecznie o XXI wieku
(czyżby? bo to jednak ma moim zdaniem dłuższą historię)

Pozdrawiam serdecznie
:)

--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar meandra7
2009-10-05, 23:18:43:
wędrowiec
'mała czarna' była znana już w XX wieku. podejrzewam Oxy, że sama ją nosisz...
przeklaństwa były są i będą.
trochę na wyrost ten wiersz.
co pokolenie to obyczaj.
trzeba przywyknąć.

pozdrawiam ciepło :)

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:19:13:
wędrowiec
Modliszqa, dla mnie przekleństwa są zapleśniałe, bo stare i nudne, i do tego smrodliwe (kiedy ktoś klnie, to czuję wstrętny zapach z jego ust, nawet jeśli mył zęby). Tak to czuję.
Za mało spełnienia - to właśnie niespełnienie. :-)
Goła męka do śmieci? Ależ to jest właśnie zobrazowanie tego, co te dziewczyny sobą reprezentują! Są gołe (prawie) i męczą (się i nie tylko się). ;-)
Wybacz, ale nie widzę dostatecznego powodu, by cokolwiek tu zmieniać. Może nie odpowiada Ci moja wizja, ale ja tak to wszystko czuję właśnie.
Dzięki, że wpadłaś. :-)

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:21:01:
wędrowiec
MidnightOil, masz rację, zmieniłam na XX. Ciekawe swoją drogą, co te dziewczyny wymyślą w XXI, żeby zwracać na siebie uwagę? Biedactwa.

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:24:50:
wędrowiec
Meandro - nie trzeba przywyknąć. Denerwują mnie pewne "obyczaje" i nie zamierzam do nich przywykać.
Małą czarną kiedyś nosiłam, ale nie tak małą, żeby pokazywać tyłek i cycki do połowy lub więcej.
Wiesz, znajomy reżyser powiada, że to, co niedomówione i niedopokazane - to sztuka, a to, co pokazane i domówione bez bawełny - to pornografia. Zgadzam się z tą definicją w pełni.
Cieszę się, że wpadłaś do mnie.

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:27:02:
wędrowiec
Acha, a poza tym naprawdę uważam, że w tej rozbieranej modzie, nastawionej na szokowanie, jest jakaś rozpaczliwość.

avatar modliszqa
2009-10-05, 23:27:52:
smutek bez M
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wracam i zaś sie zachwycam - cudo !!

--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar meandra7
2009-10-05, 23:35:10:
wędrowiec
oczywiście, że domówione niepotrzebne.:) sama uwielbiam małe czarne, ale z klasą nad kolano w stylu Jackie, spodnie i generalnie sportową elegancję, ale weź pod uwagę, że te dziewczyny naśladują wybiegi. projektanci kształtują trendy i tak naprawdę od tego zależy to, co zobaczymy w następnym sezonie na naszych szarych ulicach. ;)

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-10-05, 23:36:21:
adiutant przy zlewie
w tych nagich pępkach
dekoltach od latarni po pas
miniówach
małych czarnych przekleństwach
wykrzyknikach oczu i barw
jest udręka

w spodniach poniżej pasa
koronkach stringach na biodrach
kwikach nocnych wrzaskach
podwórkowych rechotach
tkwi rozpaczliwość jakaś
męka

i tęsknota
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar modliszqa
2009-10-05, 23:39:15:
smutek bez M
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
jarek podzielam TWwoje zdanie
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar MidnightOil
2009-10-05, 23:47:30:
nighty night
Jarku - wywaliła bym jeszcze tę 'tęsknotę'
;)
--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:48:09:
wędrowiec
Modliszqa, mam prawo do własnego zdania i własnego nazywania tego, co sama czuję. A uwag słucham i często je wykorzystuję w utworach - teraz na przykład posłuchałam MidnightOil i Meandry odnośnie do tytułu. Ale nie muszę (i nie powinnam!) słuchać "tłumów". :-)

Meandro, zgadzam się z Tobą. Ale jest to sprzężenie zwrotne. Zawsze tak jest we wszelkich zjawiskach społecznych. Projektanci narzucają modę, jednak też muszą wyczuwać aktualne gusta i oczekiwania publiczności (konsumentów), bo jeśli w nie nie trafią, to nic nie uzyskają, przepadną. Stąd przekonanie, że wszyscy jesteśmy współtwórcami swojej epoki. Mniej lub bardziej świadomymi.

Mufko, dziękuję. Wiesz, nawet podoba mi się Twoja wersja. Przemyślę - może popełnię plagiat i ją przyjmę?
Ale bez tęsknoty. Wiesz, ona tam była na końcu w pierwotnej wersji wiersza. Ale ją wycięłam. Bo... wydawała mi się zbyt sentymentalna, jak na tę tematykę.
Ale może nie mam racji?...

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:50:22:
wędrowiec
MidnightOil - o właśnie, mamy to samo zdanie, właśnie to zrobiłam wcześniej. Twoja uwaga przekonuje mnie, że jednak miałam rację.
Dzięki.
Ale poza tym wersja Jarka jest dobra, co nie?

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-10-05, 23:51:23:
adiutant przy zlewie
Na chybcika tęsknota się wkradła; ot, taki sentymentalny akcencik.
Buziaki.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar MidnightOil
2009-10-05, 23:51:24:
nighty night
Niezła
--
to co niepoznane jest tylko kwestią czasu

avatar modliszqa
2009-10-05, 23:52:45:
smutek bez M
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
.mniam :-)
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar Oxyvia
2009-10-05, 23:58:57:
wędrowiec
Modliszqa, kto powiedział, że jesteś kretyn? Weź nie histeryzuj, dobra? NIE MUSZĘ słuchać każdej uwagi i dostosowywać się do niej. I już. Ale to nie znaczy, że jeśli czyjegoś życzenia nie spełnię, to uważam tego komentatora za kretyna. Ty też masz prawo do własnego zdania i własnego gustu. Jasne?
Każdy ma. Tłum też ma swoje prawa i nie musi być koniecznie głupim tłumem. Ale to już inna dyskusja.

Jarku, idę pomyśleć nad Twoimi zmianami poważnie. Wracam za jakiś czas, zapewne z nową wersją. :-)
Poza tym nie tłumacz się z sentymentalizmu. Ładnie Ci z nim. :-)
A mnie się też ta tęsknota wkradła.

avatar modliszqa
2009-10-06, 00:12:49:
smutek bez M
PW !
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar Oxyvia
2009-10-06, 00:45:48:
wędrowiec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Zmieniłam. Dużo wzięłam z propozycji Mufki. Trochę jednak jest nadal mojego. Tytuł też inny.
Ale "goła męka" zostaje. Zdecydowanie.
Jak teraz?

Saszko, dzięki za zabranie. :-) Ale wzięłaś starą wersję. A jak Ci się widzi nowa?

Modliszqa, przestań się wygłupiać, bo Cię pacnę! Chyba dawno żadnego samca nie zeżarłaś, co? Idź się tramwaja czepnij, a nie porządnych ludzi! Jak rany! ;-)))

avatar tentatio
2009-10-06, 00:55:18:
świadomość różnorodności
Dobra emocja pod dobrą obserwację.
--
W imię wolności odbiera się życiu wszelką spójną strukturę. Rozpada się ono na wiele drobnych oddzielnych części, pozbawionych jako całość wszelkiego sensu.

avatar Oxyvia
2009-10-06, 00:57:24:
wędrowiec
Dzięki, Tentatio - dobry komentarz pod dobre przemyślenie. :-)

avatar biko2
2009-10-06, 02:20:07:
.
pretensjonalnie zalosny to poem
--
"...i padł wśród improwizacji echa, policzek przylepiając do zimnego drewna"

avatar sterany
2009-10-06, 05:28:25:
mechanik liryczny
jest opisanie
szczegółów i szczególików
jak w piśmie o modzie
a gdzie refleksja?
jakaś tak nieśmiała

zwykłem zwać te małe "szczebioty"
kurczęcizną

tak na poważnie z obserwacji powinno coś wynikać

w nagich pępkach
jest udręka
niezdecydowania
nieśmiałe pół kroku
w dorosłość

pozdrawiam
--
wszyscy udają że kłamią

avatar MaxKursault
2009-10-06, 08:42:31:
not with a bang but a whimper
Ja bym powiedział, że nie tyle pretensjonalnie żałosny, co dulszczyźniany. Usiadła babuleńka na taborecie przed warzywniakiem i krzyczy: "O tempora, o mores!".

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-10-06, 12:39:35:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
A może przełom dziewczęcości?
- jak by nie czytać, tytuł strasznie belferski, a w wierszu - cóż, prawda, ale tak właśnie objawia się instynkt, ten pierwotny - instynkt płci...
drzewiej był starannie , purytańsko poukrywany - dziś jest na wierzchu, jak to prawda..mnie to urzeka, nie przeszkadza;
prawdziwe misterium życia;
J.S
--
j-so

avatar AS...
AS4777wp.pl
2009-10-06, 21:29:24:
liryczny terrorysta
Oxywio szanowna

5-9-7-7-8-itd, a więc nierówna liczba zgłosek w wersach;
Twój utwór nie jest wierszem sylabicznym, z tego też względu
dopychanie go zaimkami i przyimkami nie ma większego sensu;
powykreślałbym je wszystkie i spróbowałbym pozostać
przy wersach nieparzystych bo te parzyste nieco psuję melodykę

trudne do przełknięcia są także pobrzmiewające
dopełniaczem "wykrzykniki oczu"

wiersz ma jednak swoje niewątpliwe walory

pozdrawiam:)

avatar Oxyvia
2009-10-07, 00:17:40:
wędrowiec
O, ale mi się Gości naszło! Prosiemy, prosiemy sierdecznie! :-)

Biko, mam wprost przeciwne odczucie: pretensjonalna jest moda na wulgarność, wrzaski i golizny.

Max, wiesz, jeśli ja jestem babuleńką dulszczyźnianą, to wychodzi na to, że Ty jesteś gówniarz rozwydrzony. Ale czy musimy właśnie w tym stylu się częstować? Odpowiada Ci taki klimat "dyskusji"? Mnie nie.
Natomiast odczucia i gusty masz prawo mieć inne niż ja. Nie przeszkadza mi to, a nawet wyrażanie tego (w kulturalny sposób).

Sterany, a gdzież w tym wierszu nieśmiałość, i to wpół kroku?!!! Robię okrągłe oczy!
Natomiast pointa może za słaba. To być może racja. Mnie też tak chwilami czegoś tu brakuje jakby. Jeszcze pomyślę.

Jacku, wiem, że Tobie się podobają. Są faceci, którzy gustują w "pierwotnej seksualności". Są gusta i guściki, a każda zmora ma swego amatora. ;-)))
Ale nie nazywaj tych kwików, ryków i przekleństw "misterium", bo to już zahacza o jakąś profanację jednak. Przesada, nawet jeśli lubisz wulgarne "panienki" (a masz prawo lubić i ja Ci nie próbuję bronić tego).
Dzięki za wizytę. :-)

As, czy tak?

w nagich pępkach
dekoltach od latarni po pas
miniówach ze strzępka
małych czarnych przekleństwach
wykrzyknikach makijażu i barw
jest udręka

w spodniach poniżej pasa
koronkach stringów na biodrach
kręceniu tyło-modnym
nocnych kwikach i wrzaskach
podokiennych godach
tkwi rozpaczliwość jakaś
goła męka

Bo ja wiem? Zaimki to też słowa. Pełnią różne funkcje w języku, jak wszystkie części mowy. Czasem zastępują inne wyrazy, a czasem są tylko wzmocnieniem, podkreśleniem, pełnią podobną funkcje jak wykrzyknienia. Tak jest tutaj. Pewnie nie jest to niezbędne, ale...
Natomiast gdybym wyrzuciła wszystkie wersy parzyste, zostałby kaleka, nie wiersz. Straciłby większość ikry i złości. Zostałoby jakieś takie nic, pewnie nawet nie bardzo zrozumiałe.
Ale dziękuję za uwagi, zawsze tego typu komentarze czegoś mnie uczą, poszerzają moje horyzonty.
Dziękuję też za docenienie walorów i zabranie do Ulu. :-)



avatar Oxyvia
2009-10-07, 00:20:23:
wędrowiec
O, Madamko, teraz zauważyłam i Twoja obecność! Dziękuję za UL, miło mi bardzo! :-)

avatar MaxKursault
2009-10-07, 08:31:51:
not with a bang but a whimper
Cytat: "Max, wiesz, jeśli ja jestem babuleńką dulszczyźnianą, to wychodzi na to, że Ty jesteś gówniarz rozwydrzony. Ale czy musimy właśnie w tym stylu się częstować? Odpowiada Ci taki klimat "dyskusji"? Mnie nie.
Natomiast odczucia i gusty masz prawo mieć inne niż ja. Nie przeszkadza mi to, a nawet wyrażanie tego (w kulturalny sposób)".

Szanowna Oxyvio, nie wiem kim jesteś ani zupełnie mnie to nie obchodzi. Używając sformułowania "babuleńka" miałem, oczywiście, na myśli podmiot liryczny. Skoro jednak się z nim utożsamiasz, pozostaje mi jedynie ze smutkiem pokiwać głową.
Wracając do dulszczyzny w wierszu zaprezentowanej - rozszerzę swoją wypowiedź. Otóż drażni mnie tego typu podejście: "ta ma kolczyk w pępku - pewnie dziwka", "tamta ma dekolt - pewnie szmaci się na każdym kroku", "ależ ta się wulgarnie maluje - lafirynda", "a te stringi - narzędzie szatana". Pozwólmy innym nosić się jak im pasuje, bez ocen i prychania. Wiesz, jakby tak spojrzeć, to każdy jest za gruby albo za chudy, zbyt niski albo zbyt wysoki.
Natomiast z jednym się zgodzę - gdy słyszę te podokienne kwiki, to wychylam głowę i drę mordę: "Zamknąć, kurwa, japy". Trochę pobluzgają, a następnego dnia grzecznie "dzień dobry" mówią.

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-10-07, 11:43:26:
Epoka łupanego słowa
"Jacku, wiem, że Tobie się podobają. Są faceci, którzy gustują w "pierwotnej seksualności". Są gusta i guściki, a każda zmora ma swego amatora. ;-)))
Ale nie nazywaj tych kwików, ryków i przekleństw "misterium", bo to już zahacza o jakąś profanację jednak. Przesada, nawet jeśli lubisz wulgarne "panienki" (a masz prawo lubić i ja Ci nie próbuję bronić tego).
Dzięki za wizytę. :-) "

Oxyvia

jeśli mam wybierać pomiędzy "wulgarnymi panienkami" a obłudnymi i zawistnymi mieszczankami skrywającymi nawet przed samym sobą swoją naturę - bez wahania wybiorę te, które w walce pci o pcie jasno wyrażają swoje cele i zainteresowania...choć niekoniecznie akurat w sposób wulgarny, gdyż jednak nawykłem do pewnych kulturowych póz i obyczajów...spontaniczność ma swoje prawa i przewagi nad zawoalowaną kulturowo grą, jaką toczyły i toczą między sobą pcie, bo instynktu nikt nie oszuka, a jeśli go stłamsi - natura odpowiada takimi wynaturzeniami które kończą się jeśli nie w psychiatryku, to w więzieniu albo na cmentarzu...
poza tym, nie napisałem - że wiersz jest zły, ale jest tendencyjny, nie prezentujący zjawisko lecz je oceniający...
czy poezja jest od sądów?
zawsze wydawało mi się, że raczej pełni rolę adwokata, lekarza, dobrego, rozumiejącego Przyjaciela;
- jeśli wyłażą z podświadomości jakieś urazy, to czemu robić z nich ideologię?
J.S
--
j-so

avatar Oxyvia
2009-10-07, 23:42:51:
wędrowiec
Max, tak, utożsamiam się w tym wypadku - wyraziłam własną złość i politowanie.
Ale nie dla jakiegoś tam pępka z kolczykiem czy mocnego makijażu (sama taki se nakładam), ani nie dla innego szczegółu. Nie o to chodzi.
Chodzi mi tu o tzw. całokształt - o modę na wulgarność i chamstwo. Na te właśnie kwiki pod oknami w nocy i nie w nocy na widok każdego chłopa na horyzoncie.
Na pewno doskonale wiesz, że są dziewczyny, którym zależy na tym, żeby widziano w nich osobowość, coś interesującego, wrażliwość może, inteligencję itp. I takie sprawy manifestują na pierwszym planie. A są takie, które manifestują wyłącznie wulgarność i chamstwo: szokują roznegliżowaniem, lubieżnymi ruchami i wyglądem w miejscach publicznych, wrzeszczą, przeklinają co drugie słowo, włażą pod nogi obcym facetom.
Co można myśleć o takich dziewczynach? Jaki dają komunikat o sobie? Czego oczekują i na co liczą? Na miłość? Na przyjaźń? Na czyjeś zafascynowanie swoją osobą? Jasne, że nie. Rozpaczliwie prześcigają się w zwracaniu uwagi na swoją seksualność, w podniecaniu mężczyzn (nie tylko bliskich sobie, ale i obcych, wszystkich, wszystko jedno jakich), jakby uważały, że jedyną ich wartością jest to, że są samicami. To denerwujące, smutne i poniżające. W moim odczuciu.

Fajnie, że wyjaśniłeś mi swój punkt widzenia. Lubię takie ciekawe dyskusje.
Pozdrówko!

avatar Oxyvia
2009-10-07, 23:52:03:
wędrowiec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Jacku, uważam, że poezja jest TAKŻE od sądów. Mam prawo wyrażać swoje sądy i uczucia, swój subiektywizm - w poezji i w rozmowie, zresztą poezja jest również rozmową i bywa głosem w dyskusji.
Sam teraz napisałeś, że jednak nie lubisz wulgaryzmu, a tylko spontaniczność. Ja też lubię spontaniczność i zawsze taka byłam w niemal wszystkich dziedzinach życia. Nie opowiadam się przeciwko spontaniczności. Natomiast typy zachowań, o jakich napomykam w wierszu, to nie żadna spontaniczność, tylko poza i moda. To sztuczność, i to niezwykle jaskrawa, bardzo nienaturalna i kiczowata.
Widzę, że nie wszystkie treści wiersza odczytałeś - zajrzyj do tego, co odpisałam Maxowi. Nie sądzę jednak, żeby właśnie taki typ panienek naprawdę Ci odpowiadał. Może najwyżej z braku laku - gdybyś miał wybierać między jednym złem a drugim, między jednym a drugim biegunem...
Uważam, że każda przesada (fanatyzm) jest skrzywieniem psychicznym i nie jest niczym zdrowym ani wesołym, zarówno fanatyzm w kierunku antyseksualnym (purytańskim czy choćby tylko dulskim), jak i na przeciwległym biegunie - ostentacja w wulgaryzowaniu i obnażaniu płci. Jedno i drugie jest chorobą.
Zgadzam się, że ta choroba (ze swoją dwubiegunowością) wynika ze złych, wynaturzonych obyczajów, dotyczących seksualności kobiet. Te obyczaje rujnowały normalną kobiecość przez tysiące lat, więc teraz trudno się dziwić dwubiegunowym dewiacjom i obyczajowemu rozchwianiu na tym tle.

Dobrze, że tak naprawdę wreszcie w czymś się zgadzamy. :-)))
Pozdrówko!
Joa.

avatar MaxKursault
2009-10-08, 00:09:31:
not with a bang but a whimper
Widzę, że zeszliśmy z wiersza na opowieści o własnych preferencjach estetycznych.
Jeśli o mnie - jako o mnie chodzi - to jestem bezradny, bo właśnie jakoś nie mam do czynienia z wulgarnymi kobietami, chociaż kurewsko bym chciał. Ja znam tylko te z bibliotek, podwójnych fakultetów, oczytanych w filozofach, których sam ledwo ogarniam. Pewnie zatraciłem estetykę spojrzenia na pępek albo tzw. "łydkę, łydkę, łydkę".
Myślę, że ilustracją wręcz alegoryczną dla mojego podejścia do tego typu spraw jest anegdota o słynnym polsko-żydowskim arcymistrzu szachowym - Akibie Rubinsteinie (jeśli opowiadałem, to niech mnie ktoś w łeb strzeli, bo to się nie godzi).
Otóż koleś grał bardzo ważny turniej międzynarodowy i w trakcie tegoż turnieju nastąpiła przerwa obiadowa. Rubinstein z nosem utkwionym w szachownicy szedł ulicą i przechodząc obok restauracji mruknął pod nosem: "A tak, obiad". Wszedł do lokalu, zamówił danie, zjadł i nadal z nosem w szachownicy - wyszedł. Przechodząc obok witryny tej samej restauracji mruknął: "A tak, obiad". Wszedł doń ponownie, zamówił danie, zjadł, a gdy wrócił na turniej zwierzał się kolegom, że jakoś nie miał apetytu.

Jaki z tego morał? Żarcie w tanich barach dobre jest, ale szachy i tak lepsze.

avatar madame
2009-10-08, 00:25:51:
mechanik liryczny
...a ja myślę, że jednak jest w tym wszystkim jakaś męka, żeby tak sie ubrać, by się rozebrać...i udręka, że aż tyle trzeba by ...i po co?
--
...Ona mówi, że to jest życie. On, że to placebo. (Ewa Lipska)

avatar modliszqa
2009-10-08, 21:10:47:
smutek bez M
bu
a ja myślałam Oxywio, ze jesteś kobietą a nie mordercą szantażystą :(
tak Ci dobrze życzę a Ty mi się każesz pod tramwaj ;(
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar Oxyvia
2009-10-09, 00:46:29:
wędrowiec
He he he! Max, wiesz, nie pierwszy raz stwierdzam, że Ty jesteś ciekawy Facet. (Ach nie, nigdy nie zamierzałam Cię podrywać, albowiem nie znam Cię osobiście - bądź spokojny). :-))) Naprawdę lubię Twoje przewrotne i zaskakujące komentarze.
Zaś anegdotka o szachiście Rubinsteinie - wyśmienita! No a już morał: "Żarcie w tanich barach dobre jest, ale szachy i tak lepsze" - to jest to, o co chodzi - po prostu coca-cola! ;-)
Dzięki za poparcie i zapraszam na przyszłość do dyskusji.

avatar Oxyvia
2009-10-09, 00:49:58:
wędrowiec
Madame, właśnie, dokładnie tak! Ja nie oceniam tych nieszczęsnych, denerwujących dziewczyn, jak niektórzy odczytują. To nie jest ocena. Ja naprawdę widzę i czuję, że jest w tym wszystkim jakaś udręka, jakaś rozpaczliwość.
A jaka i dlaczego - to już pozostawiam do interpretacji Czytelników.
Dziękuję Ci , Madamko - dzięki Tobie widzę, że wiersz można jednak rozumieć.
Buziaki. :-)

avatar Oxyvia
2009-10-09, 00:55:27:
wędrowiec
Modliszqa, no jesteś, moja droga - już się bałam, że nigdy nie wrócisz, boś się odgrażała...
Jam nie jest morderczynią ni szantażystką, jam tylko pełna obaw, czy aby Twoje komenty pod mym arcydziełem szczere są. A jeśli szczere, to które? No i nie odpowiadaj, bo wiem przecie, które. I to mnie właśnie denerwa oraz deprymi.
Pozdrówa i dziękówa za liczne powroty. :-)

avatar Oxyvia
2009-10-09, 00:57:23:
wędrowiec
Acha, i jak zwykle bardzo dziękuję wszystkim, którzy zabrali wierszynek do Ulu! Bardzo się cieszę i jest mi miło! :-)

avatar zlewkrwi
2009-10-09, 19:48:34:
neutrino taonowe
tak tak, to całe wysilanie się bywa troche smutne, zresztą kto nie wierzy niech wie, że przekłuwanie pępka jest bardzo bolesne - istna męka.

:)
--
"Sztuka jednego się tylko boi - letniości." W. Gombrowicz

avatar Oxyvia
2009-10-10, 00:08:51:
wędrowiec
Beato, jak miło Cię widzieć! :-)
Współczuję tego pępka nieszczęsnego... ;-D
Ale myślę, że ładny kolczyk przynajmniej?
Mam kumpla (w moim wieku!), który prawie cały jest zakolczykowany, po prostu nabity ćwiekami. I pasuje mu to. (Rosjanin i poeta - może dlatego) ;-]. Ale kiedy na niego patrzę, to mnie wszystko zaczyna kłuć i boleć... :-(

Dzięki za zabranie, bardzo mi miło! Buźka!

avatar modliszqa
2009-10-10, 20:25:11:
smutek bez M
widzisz Oxywio- nauczono mnie dawać
zwsze mi sie wydawalo, ze szczerośc to dar
ale widać nie dla kazdego :-)
niektórzy wola cukierki . teżumiem dawac cukierki
tylko komu to słuzy ?

mnie nie
Tobie ?
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar Oxyvia
2009-10-10, 22:34:07:
wędrowiec
Łomatko! Modliszqa! Wydawało mnie się, żeśmy się dogadały! Kurde!
Wiesz, wyniosłam się z forum poetyckiego na międzynarodowym Deviant.Art., ponieważ tam dają tylko komentarze w stylu: "Och, jakie śliczne! Ach, jakie piękne! Uch, ech, tak nikt nigdy nie napisał!" - i te de. Takie komenty nic nie dają, nudzą, mdlą, są nieszczere. Uciekłam od nich.
Tobie nie podoba się wyrażony przeze mnie pogląd w wierszu. OK. Bardzo dobrze. Poza tym zmieniłabyś formę, gdyby wiersz był Twój. OK. Nie mam nic naprzeciwko. Wszystko jest OK. Cieszę się, że piszesz szczerze i że mogłam poznać Twoją prawdziwą opinię Osoby oczytanej i wrażliwej na poezję.
Ale to wszystko nie znaczy, że MUSZĘ się zgadzać z Twoją opinią. Tak samo jak moja akceptacja Twoich komentarzy nie znaczy, że Ty MUSISZ zgadzać się z moją opinią. Każda z nas ma prawo do własnego zdania, gustu, opinii, rodzaju wrażliwości poetyckiej. Żadna z nas nie musi zmieniać swoich wierszy na każde życzenie każdego czytelnika. Nawet nie jest to możliwe.
I każdy ma święte prawo bronić swojego wiersza oraz swojego poglądu. Każdy, Ty też.
Czy wyrażam się zrozumiale?

Natomiast - widzisz - akurat w tym wypadku Mufka przekonał mnie do zmian i zrobiłam to pod wpływem jego sugestii. Ale mimo, że on świetnie pisze i uważam go za mistrza, jednak od wielu miesięcy nie korzystałam z jego sugestii poprawek. Dopiero teraz, po naprawdę długim okresie od momentu, kiedy poprawiłam pod jego wpływem inny wiersz. (A Mufka cały czas mi coś doradza - i ma prawo; i nigdy, nigdy, nigdy nie obraża się, kiedy ja z tego nie chcę skorzystać; zapytaj go, czy mówię prawdę).
Natomiast wszelkie uwagi i poglądy są dla mnie cenną kopalnią wiedzy o czytelnikach oraz o odbiorze moich wierszy przez RÓŻNYCH czytelników. I bardzo jestem wdzięczna za te uwagi, także Twoje, oczywiście.

Pozdrawiam i buziam.
Joa.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:798
komentarzy:44
ulubionych 6

w ulubionych u:
modliszqa, sasza, AS..., madame, tt, zlewkrwi

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Oxyvia
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.