avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Gawedziarz
mechanik liryczny
poezja
dodano:
2 sierpnia 2009, 02:36:50


Chłopiec do kochania

wczoraj wieczorem miałem na końcu języka
palce niedługo musiałem trzymać w zaschniętym
gardle chlast na podłogę w łazience i ja w koszulce
z małym księciem załamuję się w łokciach

nie goliłeś się trzy dni, widzę jak broda zarasta
półcentymetrowymi włoskami, wrastam w ziemię
kiedy patrzę na swoje nogi z biało-różowymi
bliznami i kiedy spadam tak szybko umiesz

złapać wpół a myślałem że moja przygoda Izaaka
skończy się bez anioła za krzakiem a z pętlą
rąk i nóg nieśmiertelną z dnia na dzień nie chciałem

być tylko chłopcem do kochania kiedy wracałeś
z pracy w szelkach i butach lakierkach a teraz
jeszcze raz chlast drugi dzień kac bez palców w gardle


komentarze (1)
avatar Łukasz Jaroń
2009-08-02, 16:09:10:
jesteśmy złudzeni
Hmmm.

Hmmm.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:796
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Gawedziarz
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.