avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


40 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
ostroga
mechanik liryczny
poezja
dodano:
16 maja 2009, 16:28:56


Na krzywej ławce w cieniu

Miała wiśniowe sady.
Kwitły, gubiły owoce, ona siedziała pod lipą.
Na twarzy nosiła mapę własnych ścieżek.
Lubiłam patrzeć z ukrycia,
splątana wiatrem, babim latem,
darłam na płotach przykrótkie sukienki.

Autobus jechał gładko,
nie wiem, dlaczego trzęsły mi się ręce.

Jak zwykle tutaj,
dzień umierał krwawo.
Tulił do ziemi purpurowe cienie.
Pachniało lipowym drewnem.
Ktoś pogwizdując zrywał wiśnie.


komentarze (8)
avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-05-16, 21:15:09:
adiutant przy zlewie
Zgrabnie wykorzystana zaoczna potyczka Czechowa z Kochanowskim.
Popraw "darłam" - majuskuła się przybłąkała.
Poza tym (nie uwłaczając, niewiele zmieniając):

Miała wiśniowe sady;
kwitły, gubiły owoce. Pod lipą
przesiadywała z wypisaną na twarzy
mapą własnych ścieżek.
Splątana wiatrem, babim latem,
lubiłam patrzeć z ukrycia.
Darłam na płotach przykrótkie sukienki.

Autobus jechał gładko -
nie wiem, dlaczego trzęsły mi się ręce.

Jak zwykle tutaj
dzień umierał krwawo,
tulił do ziemi purpurowe cienie.
Pachniało drewnem
lipowym.
Ktoś pogwizdywał.
Zrywał wiśnie.

Nie poczyniłaś mi pustek, Orszulo.
Udany debiut.
Witaj na JL.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar ostroga
swiat_ewytlen.pl
2009-05-17, 00:03:04:
mechanik liryczny
Miłe to powitanie. Dziękuję, Mufka. Bystrym okiem dostrzegłeś symboliczną krzyżówkę wiśniowych sadów z lipą. Twoja wersja ładna. Wypoleruję wiersz. Pozdrawiam.

avatar Cerber
kaorumygmail.com
2009-05-17, 10:00:13:
logopeda myśli
Każdy wers to niezależny byt
Jest zaczątkiem innej historii
Z innymi mnoży interpretacje
Boże, jak ja nienawidzę mgły

Gdy można daną rzecz napisać prościej.
Żal.pl
--
...jak pies

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2009-05-17, 11:27:21:
Epoka łupanego słowa
prostolinijny, malowniczy, wiarygodny;
przypomina mi styl innej poetki...zwłaszcza w "darłam na płotach przykrótkie sukienki";
a także w sekwencji "autobusowej"- tam w "tramwajowej"...widzę podmiejski pejzaż z sadem i staruszką, kontrast pomiędzy "trzęsącymi się rękami" a "pogwizdywaniem" - jakby cień śmierci najbliższej osoby pomiędzy szczęśliwą przeszłością o zapachu lipowego drewna a odległym już w czasie momentem jego wspominania...
jeśli to debiutant pisał to ja jestem chińczyk;
J.S
--
j-so

avatar ostroga
swiat_ewytlen.pl
2009-05-17, 15:55:22:
mechanik liryczny
Tu jestem nowa, więc debiutant. Pozdrawiam Jacka Chińczyka. :)

avatar FammeFatale
2009-05-17, 16:01:14:
mechanik liryczny
podrapałaś tym wierszem
całkiem zgrabnie opowiedziana historia , historie....

avatar andmak
2009-05-17, 17:53:05:
antracyt
Ostroga, mhm, sam "nick" już mnie uwiódł, ostroga li tylko czy filar - ach, dobrze zbrojone przedpole?... pole!
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar ostroga
swiat_ewytlen.pl
2009-05-17, 18:23:56:
mechanik liryczny
ostroga pozdrawia andmaka :)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:833
komentarzy:8
ulubionych 3

w ulubionych u:
MUFKA, jacek sojan, amk

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

ostroga
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.