avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


16 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Jacek Krajl
poeta_jest_robotem
poezja
dodano:
18 września 2008, 12:34:58


bezpośrednie wskazanie

Stoję na dachu umysłu. Z góry widać odkryte wozy wypełnione po brzegi złotem. Jak setki słońc, planet w układach - spiskując przeciwko oczom. Deszczowa pogoda i różne miny rozbite w każdej kropli. Kto przemawia do ciebie gdy słyszysz szum i zgrzytanie powietrza? Później z nieba lecą pieczone jabłka. Wysypane z granatowego fartucha płaszczyzny nad. Spadam prosto w bulwar spacerówek. Młoda matka przypala papierosa kryjąc się w postawionym kołnierzu. Stara matka czeka w oknie, jest ikoną przedstawiającą biblijną miłość. Lodowate jęzory wody wciągają filozofa i wychowawców gołębi. Ulicznicy w plecionce ulic, warczą melodię próżności. Jak stado ryb pochłaniających chmarę robaków - zjadamy samych siebie. Plankton naszych żołądków, bracia i siostry. W każdej istocie wgniecione jest dziecko, które próbuje wyłamać żebra i wyjść znów do światła. Kulę światła wtoczył do izby świadomy mnich na prowincji pod Warszawą. Zakrył okna szmatami i spalił się ze szczęścia. Ludzie mienią się na widnokręgu, to drzewa piszą za nas wiersze. Lasy metafor i porównań pokrytych korą, suchych. Czas jest starcem, który przysypia nad butelką wódki. Codziennie na innym dworcu. Ty też wyciągniesz rękę po nieskończoność, gdy będziesz w potrzebie. To czego szukasz równie mocno oczekuje odnalezienia ciebie. W innym miejscu, dziesięć lat później - pod ciężarem zielonej lokomotywy ginie człowiek. Pogoda jest przy tym bardzo podobna.





no i wersja na zmęczone oczęta Upartej Skwarencji :)

bezpośrednie wskazanie

Stoję na dachu umysłu.
Z góry widać odkryte wozy wypełnione po brzegi złotem.
Jak setki słońc, planet w układach - spiskując przeciwko oczom.
Deszczowa pogoda i różne miny rozbite w każdej kropli.
Kto przemawia do ciebie gdy słyszysz szum i zgrzytanie powietrza?
Później z nieba lecą pieczone jabłka.
Wysypane z granatowego fartucha płaszczyzny nad.
Spadam prosto w bulwar spacerówek.
Młoda matka przypala papierosa kryjąc się w postawionym kołnierzu.
Stara matka czeka w oknie, jest ikoną przedstawiającą biblijną miłość.
Lodowate jęzory wody wciągają filozofa i wychowawców gołębi.
Ulicznicy w plecionce ulic, warczą melodię próżności.
Jak stado ryb pochłaniających chmarę robaków - zjadamy samych siebie.
Plankton naszych żołądków, bracia i siostry.
W każdej istocie wgniecione jest dziecko, które
próbuje wyłamać żebra i wyjść znów do światła.
Kulę światła wtoczył do izby świadomy mnich na prowincji pod Warszawą.
Zakrył okna szmatami i spalił się ze szczęścia.
Ludzie mienią się na widnokręgu, to drzewa piszą za nas wiersze.
Lasy metafor i porównań pokrytych korą, suchych.
Czas jest starcem, który przysypia nad butelką wódki.
Codziennie na innym dworcu.
Ty też wyciągniesz rękę po nieskończoność, gdy będziesz w potrzebie.
To czego szukasz równie mocno oczekuje odnalezienia ciebie.
W innym miejscu, dziesięć lat później -
pod ciężarem zielonej lokomotywy ginie człowiek.
Pogoda jest przy tym bardzo podobna.


komentarze (20)
avatar skwarek techniczny
2008-09-18, 13:33:57:
mechanik liryczny
szczerze? NIE CHCE MI SIĘ CZYTAĆ takiej formy.
choćby nawet TEKST/wiersz?? był dobry.
Jak ci zależy to zenteruj tego ślimaka.

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 13:41:07:
poeta_jest_robotem
hmm. ale to nie tak, że mi się chce lub nie chce czy może mam na celu sprawienie problemów Czytelnikowi - po prostu tekst nie ma cięć w zamyśle, więc układa się zgodnie z długością kartki - tu: zgodnie z formatowaniem strony. a jeśli na starcie nie ma się ochoty czytać - proszę nie czytać, przecież to bez sensu :)
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar skwarek techniczny
2008-09-18, 13:42:47:
mechanik liryczny
ja mam czas i ochotę, ale wybacz -aż oczy bolą
chodzi o estetykę nie treść.
No zlituj się waść pan nad tym Czytelnikiem:)

avatar sasza
stasicaonet.eu
2008-09-18, 14:34:11:
wędrowiec
'Plankton naszych żołądków, bracia i siostry. W każdej istocie wgniecione jest dziecko, które próbuje wyłamać żebra i wyjść znów do światła.'

gdyby nie 'znów' mielibyśmy nową Ewę :P
forma- fakt, przytłaczająca, ale treść za nią odpowiada na plus
:D
--
każdy potrzebuje bohatera dla przystani zbawiennej

avatar Frances F.
2008-09-18, 14:51:37:
I love this smell, I love this sound, as an napalm in the morning.
mi tam forma nie przeszkadza.
jak wy czytacie książki z takimi problemami??
1 wersja nie różni się tekstowo z drugą?
--
"Komentarz do komentarza do tekstu jest komentarzem do tekstu."

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 14:52:31:
poeta_jest_robotem
tak, ten sam tekst Frances...
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar skwarek techniczny
2008-09-18, 14:56:28:
mechanik liryczny
Oj Frans nie chodzi o treść, tylko o ślimaki:)
na razie jest 2:1 "forma- fakt, przytłaczająca, ale treść za nią odpowiada na plus":) więc cii.. :PPPP
Aaa i nie skwary(..) tylko "upartej Skwarki" jak już:)

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 15:00:15:
poeta_jest_robotem
co znaczą konkretnie ślimaki z Twojej wypowiedzi? Rozumiem, że wers w Twoim mniemaniu staje się glutem poprzez taki zapis? No dobrze, w takim razie argument-pytanie Frances jest na miejscu: jak sobie radzić z książkami? toć to zbiorowisko kartek-glutów-ślimaków czy czego tam jeszcze :)
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar skwarek techniczny
2008-09-18, 15:05:32:
mechanik liryczny
Nie czytam książek poniżej czcionki 11:))))
nie no żart.
Jacku, no rozmowa bez sensu i nie na temat wiersza, nie dajesz mi się skupić!
Chodziło mi o estetykę - myślałam, że to jasne.
Forma zapisu wygląda jak proza, choć nią nie jest.
Gdyby był enter co każdy wers też byłoby źle - to chyba jasne.
Nie należy przeginać w jedną, ani w drugą stronę, a płynność tekstu można uzyskać także z enterami -prawda?

avatar manihuana
2008-09-18, 16:05:28:
mechanik liryczny
zniechęca. preferuję wiersze.

cze
--
maryśka mów mi

avatar sadness
2008-09-18, 19:45:11:
paleta
qrcze-chyba mam słaboścć do Krajla (-tak, tak to żart-dodam na wszelki wypadek:))-czytam te Twoje teksty-nie tylko tutaj-kiedyś na innym portalu nawet mi sie chciało wiele skomentować:)-a ja przecież nie trawię takich form wypowiedzi:)-znam odpowiedź dlaczego tak jest-dodajesz do tekstu takiej-hmm, powiedzmy- przyprawy w postaci wrzucenie co któryś wers zdania , które mnie zmusza do czytania dalej i dalej-po 1 razie już można zacząć od początku-poza tym lubię filozofię a Twoje teksty coś z tego mają w sobie.
ta druga wersja -sory ale jest nie do przejścia-dla mnie, przynajmniej.

to tylena razie -i tak wiele zważywszy na "kwadratowa głowę" od zimna bo kalafiory zimne.

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 20:18:34:
poeta_jest_robotem
a w centrum naszej kochanej stolicy zaczynają rozpalać i robi się cieplej :) dzięki za odwiedziny i miłe słowa, pozdrawiam!

/j
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar skwarek techniczny
2008-09-18, 20:43:16:
mechanik liryczny
Moja wersja dla mnie:)

Stoję na dachu umysłu.
Z góry widać odkryte wozy wypełnione po brzegi złotem.
Jak setki słońc, planet
w układach - spiskując przeciwko oczom.

Deszczowa pogoda i różne miny rozbite w każdej kropli.
Kto przemawia do ciebie(PRZECINEK), gdy słyszysz szum i zgrzytanie powietrza?

Później z nieba lecą pieczone jabłka.
Wysypane z granatowego fartucha płaszczyzny nad.
Spadam prosto w bulwar spacerówek.
Młoda matka przypala papierosa
kryjąc się w postawionym kołnierzu.
Stara matka czeka w oknie,
jest ikoną przedstawiającą biblijną miłość.

Lodowate jęzory wody wciągają filozofa i wychowawców gołębi.
Ulicznicy w plecionce ulic, warczą melodię próżności. Jak stado ryb
pochłaniających chmarę robaków - zjadamy samych siebie.
Plankton naszych żołądków, bracia i siostry.

W każdej istocie wgniecione jest dziecko, (BEZ które) próbuje
wyłamać żebra i wyjść znów do światła.
Kulę światła wtoczył do izby świadomy mnich
na prowincji pod Warszawą. Zakrył okna szmatami (BEZ i)
spalił się ze szczęścia.

Ludzie mienią się na widnokręgu, to drzewa
piszą za nas wiersze.
Lasy metafor i porównań pokrytych korą, suchych.
Czas jest starcem, który przysypia nad butelką wódki.
Codziennie na innym dworcu.

Ty też wyciągniesz rękę po nieskończoność, gdy będziesz w potrzebie.
To(PRZECINEK), czego szukasz równie mocno
oczekuje odnalezienia ciebie. W innym miejscu,
dziesięć lat później - pod ciężarem zielonej lokomotywy
ginie człowiek. Pogoda jest przy tym bardzo podobna.
______________________________________________

Co najciekawsze:
- „Deszczowa pogoda i różne miny rozbite w każdej kropli” jak i „Ludzie mienią się na widnokręgu” – urzekło mnie
- „bulwar spacerówek” –bardzo obrazowe, bo przypomina mi się Francja
- „młoda matka.. – stara matka..” – dobry zabieg
- „Plankton naszych żołądków” –skojarzenie z Kronosem, który pożarł własne dzieci, przed obawą.. --> ludożercy
- „pod ciężarem zielonej lokomotywy ginie człowiek.
Pogoda jest przy tym bardzo podobna” – trafne niebanalne dobre zakończenie

Co mi zgrzyta:
- „Ulicznicy w plecionce ulic” – aż się język plącze (poprzez co płynność czytania w tym miejscu kuleje i czytelnik wybija się z nastrojowego rytmu)
- „Lasy metafor” – takie no hymm :/
_____________________________

Ogółem bardzo ale to bardzo mi się podoba, nie wiem czy ten wiersz wymaga sennego wieczoru żeby się wczuć, czy może poranne światło i ogrom pracy do końca dnia przytłacza, nie mniej, wg mojej wersji interpretacyjnej jestem mile zaskoczona tym ślimakiem:)
Pozdrawiam

avatar Marek M.
mmanczako2.pl
2008-09-18, 21:08:38:
mechanik liryczny
W sumie widzę tu dużą mądrość.

Kto powiedział, że pisanie poezji musi być tożsame z pisaniem WIERSZY?

Jacek Krajl może tym razem nie napisał wiersza, ale POEZJĘ z pewnością tak.
--
Platon był nudziarzem

avatar okhan
okhanjest-lirycznie.art.pl
2008-09-18, 21:15:03:
duszę się miewa
Właśnie. Popieram Marka. :)
--
7

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 21:26:40:
poeta_jest_robotem
dziękuję Wszystkim raz jeszcze

p.s. Skwarek - miło, że troszkę posiedziałaś z tekstem, na pewno sporo cennych wskazówek do technicznego dłubania

/j
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-09-18, 22:11:35:
adiutant przy zlewie
No i co z tego, że niegłupio?
Co z tego, że poezja?
Nie lubię takiego pisania; jest nieestetyczne.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Jacek Krajl
2008-09-18, 22:16:11:
poeta_jest_robotem
ok, przyjmuję do wiadomości :) przecież nic nikomu nie chcę na siłę wciskać :)
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar syntezator odmowy
2008-09-18, 23:09:23:
   
jak już trzeci raz przeczytałem, to myślę, że warto się wypowiedzieć

mam ładny podkład - trzeci inny - i łykam. dobra robota

słowo w sprawie skwarusiów moich ukochanych. moje dziewczę na prawdę dużo siedzi przed kompem w pracy, to nie oznacza, że nie umie czytać długich fraz. wiem, bo czasem też w robocie mi sie jebie we łbie po siedmiu godzinach przed tymi jebanymi lcd

dobre oj dobre, pisz częściej a najlepiej codziennie
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar sinnerman®
och
2008-09-22, 15:11:43:
i'd love to change the world
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
rym celowy? bo brzmi tanio, wybacz. jak tekst z reklamy.
--
jedyna rzecz, która absolutnie nie jest kiczem, to nicość. /houellebecq

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:20
ulubionych 3

w ulubionych u:
nick, maripaz, amk

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Jacek Krajl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.