avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


24 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Mała Mo
trzpiot
poezja
dodano:
22 lipca 2008, 20:01:01


Exodus

dziecko nasze coraz rzadziej przychodzi do domu
za to częściej ma na rękach brud
bez słów podchodzi do zlewu nagle się rozmyśla
i za progiem
zostawia nowe ślady stóp

dziecko nasze nocą podchodzi pod okna
nuci smutne zaklęcia i śnią nam się smoki
patrzą na dziecko
nierozumiejącym wzrokiem
na jego plecy gdy odchodzi

czasami słychać słaby szept za drzwiami
jak echo prośby, ale zawsze
muszą otworzyć. nie można
przyłożyć ucha nie może przejść odpowiedź

przy otwieraniu zamek skrzypi
jakby się czegoś bał


komentarze (23)
avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2008-07-22, 23:02:05:
naprawdę
miękko. wyciszony wiersz.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-07-22, 23:21:56:
adiutant przy zlewie
To jest bardzo piękny tekst.
Nienaganny w odbiorze emocjonalnym.
Nieco ułomny w aspekcie formalnym.
Syntaktycznie mi skrzypi.
Jakbym się czegoś bał.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-22, 23:31:57:
trzpiot
gdzię?

konkrety konkrety konkrety
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar syntezator odmowy
2008-07-22, 23:54:18:
   
w trzeciej strofie podarowałbym sobie interpunkcję

jakby się czegoś bał - zbędne. to wynika i z tekstu i kontekstu

ciekawie przemyślane rymy: brud - stóp, smoki - odchodzi

dobre. fajny tekst. zaangażowany i obrazowy
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 02:24:33:
trzpiot
mojej interpunkcji to nikt nie rozumie i ja już definitywnie przestaję się o nią spierać - gdzie będzie, tam będzie, ja bez tego nie umiem, nie gra mi i się rozwala w diabły. W tych miejscach musi być przerwa, odstęp, przecinkowy i kropkowy, może i się zrobią automatycznie i bez interpunkcji, ale w ten sposób niech się robią w innych miejscach, w tych być muszą i się nie mogę zdać na inne mechanizmy.

co do ostatniego wersu - od niego wszystko się zaczęło, nie bardzo mi się widzi tak wierszu wyrywać kręgosłup :> ale rozważę
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2008-07-23, 08:26:44:
Epoka łupanego słowa
W DRUGIEJ STROFIE na bakier z logiką - jeśli "smoki patrzą" to już chyba wiadomo, że niczym innym a wzrokiem - masło maślane; to samo z "dzieckiem" - jeśli patrzą gdy odchodzi, to wiadomo - że na plecy dziecka bo to ono jest podmiotem - więc i "dziecko" jest wyrazem zbędnym, niepotrzebnie dodanym i powtórzonym zaimkiem;
dlatego tu aż się prosi o inny zapis, np.:

...............i śnią nam się smoki
patrzą nic nie rozumiejąc
na jego plecy gdy odchodzi

........................................."

- zresztą, strofa zaczyna się się słowem "dziecko" - i znowu pojawia się to słowo w 3 wersie - po co?

J.S
--
j-so

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 12:41:30:
trzpiot
matko bosko -_-

dlaczego pan mi chce zrobić we wierszu takie coś?:

smoki
patrzą nic nie rozumiejąc

hmmm?... smoki są bardzo rozumne stworzenia mityczne i rozumieją absolutnie wszystko (nie mówiąc o tym, że wcale nie czuję potrzeby szastania we wierszu tak szerokimi pojęciami jak "nic")

one właśnie patrzą nierozumiejącym wzrokiem = co innego jest coś określonego czuć, a co innego jest okazywać określone uczucia odpowiednim zachowaniem. Owszem, często chodzi to w parze, ale wcale nie jest konieczne występowanie obydwu okoliczności.

poza tym określenie "patrzeć (jakimśtam) wzrokiem" jest jak najbardziej poprawne, oczywiście dopóki w środku pozostaje przymiotnik. Proszę sobie na przykład przypomnieć określenie: "popatrzeć złym wzrokiem" - nie da się tego wyrazić inaczej, nie można powiedzieć "źle popatrzył". Czasem podobny efekt można rzeczywiście uzyskać za pomocą przysłówka (imiesłowowego, czy jak tam takie cholerstwo się nazywało) , ale nie wmówi mi Pan, że nie widać różnicy pomiędzy

patrzą nierozumiejącym wzrokiem

a

patrzą nierozumiejąc

ja nie chcę, żeby one nie rozumiały, tylko żeby patrzyły w określony sposób - a ile i co one rozumieją a czego nie, zależeć już ma od czytelnika. Ja ich nie chcę określać, chcę im tylko nadać odpowiedni wygląd.

co do powtórzenia, proszę zerknąć:

dziecko nasze nocą podchodzi pod okna
nuci smutne zaklęcia i śnią nam się smoki
patrzą na nie
nierozumiejącym wzrokiem
na jego plecy gdy odchodzi

toto wygląda, jakby smoki same się na siebie gapiły -_-

dziecko nasze nocą podchodzi pod okna
nuci smutne zaklęcia i śnią nam się smoki
nierozumiejącym wzrokiem
patrzą na jego plecy gdy odchodzi

ja tam nie widzę wcale, żeby był logiczny związek między początkiem a końcem i żeby jasno wynikało, czyje są plecy. Nie wynika - wygląda dosyć idiotycznie, takie nagle plecy niewiadomo skąd. Owszem, nie tak znowu dużo potrzeba, żeby się domyślić, że to dziecka, ale ja nie chcę, żeby ktokolwiek musiał tu przystawać i chociaż przez sekundę zastanawiać się, czyje to plecy. Zależy mi na zrozumiałości, dlatego chcę, żeby od razu było wiadomo, o co chodzi. Wycięcie drugiego dziecka w tej strofie byłoby tylko niepotrzebnym piętrzeniem trudności

poza tym nie wiem, czy Pan wyczuł konwencję, ale wyraz dziecko nie od parady powtarza się tu aż trzy razy; jakby się miało nie powtarzać, to przede wszystkim wywaliłabym je z początku drugiej strofy.

w drugiej powtarza się ono również dlatego, żeby uwagi nie przyciągały ani podmioty liryczne, ani smoki, bo to nie o nie tu chodzi. Jest to podkreślenie celowe i jest potrzebne.


nie mówiąc już o tym, jak wprowadzenie proponowanych przez Pana zmian wpłynęłoby na melodykę, rytm i co tam jeszcze - nie mówiąc, bo to jest kwestia dość indywidualna, w każdym razie to by mi zaburzyło formę dosyć strasznie.

niemniej dziękuję za komentarz, lubię komentarze krytyczne, bo są pomocne :)
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar skwarek jowialny
2008-07-23, 14:19:53:
mechanik liryczny
A ja uważam, że sam kręgosłup nie musi być zawarty w utworze jeżeli nawet był jego inspiracją.
Akurat ten wers jest słaby i już dopowiedziany, kurczowe trzymanie się jego -jako podstawy nie zawsze musi być jego uzasadnieniem istnienia, tytuł tłumaczy wszystko, na tym chyba polega praca ze swoim wierszem -elastyczność.
Nikt nic nie karze ci zmieniać, no i nie każdemu musi wszystko pasować, nie mniej dodam, że motyw przewodni wieje grozą i trzyma w napięciu i takie właśnie wiersze lubię, które wzbudzą we mnie jakiekolwiek emocje:)
Pozdrawiam

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 14:32:07:
trzpiot
no już postanowiłam rozważyć wywalenie końcówki, ale najpierw muszę stosowny eksperyment przeprowadzić :D także niech sobie tu leży póki co.
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 14:32:50:
trzpiot
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
się mi dwa razy wkleiło :/
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar skwarek jowialny
2008-07-23, 14:39:12:
mechanik liryczny
a kto robi za szczury doświadczalne.. czytelnicy? :)

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 15:08:33:
trzpiot
no a któżby inny :D jeno na innym portalu poetyckim ;)
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar Rysiek Kluska
2008-07-23, 15:29:23:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
nie podoba mi się zapis trzeciej strofy, niestaranny. "ładny" pomysł.
--
nie ma

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 17:06:01:
trzpiot
można konkretniej?
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-07-23, 17:46:40:
adiutant przy zlewie
Bardziej konkretnie; kto musi otworzyć? Smoki?
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-23, 21:06:28:
trzpiot
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
w wariancie pierwotnym było: muszą się otworzyć

ponieważ uznałam to za zbędne dopowiedzenie, no i w ogóle nie lubię "się" więc wywaliłam

jeśli to wywalenie rzeczywiście wprowadza niejasność, to mogę wstawić z powrotem.

aczkolwiek osobiście uważam, że obecnie jest ładnie, właśnie dlatego, że nie ma prostego wskazania na drzwi, więc otwierającym może być każdy, choćby i nawet smoki, to już zależy od czytelnika. Nie lubię czytelnika zanadto ograniczać. Przy czym w jednym z wariantów jest możliwy taki ładny zwrot, że trzecia strofa to porzucenie narracji pierwszoosobowej i spojrzenie z perspektywy innej niż ta podmiotów lirycznych, którzy stają się otwierającymi; rozszerza przestrzeń wiersza.

Ale jeśli jeszcze ktoś zasugeruje, że lepiej jednoznacznie określić wykonującego czynność otwierania, to jestem skłonna wrócić do wersji pierwotnej, prostszej.
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-07-24, 00:08:20:
adiutant przy zlewie
Powtarzam się; bardzo dobrze piszesz.
Jesteś odporna na jakiekolwiek sugestie.
W terminologii komuszej "typ aspołeczny".
Doceniam indywidualizm, nie akceptuję alienacji.
Po co tu publikujesz?
Z przekory?
Dla żartu?
Twoja aktywność nakierowana jest jednostronnie.
To nie służy nikomu (włącznie).
Mój narcyzm w Twoim lapidarium pięknie przekwita.
Lubię, ale nie wiem, czy chcę Twoje teksty konsekwentnie czytać.
Może by tak coś z siebie, cokolwiek?
Dla kogokolwiek.

--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-24, 02:10:03:
trzpiot
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
pfff

pan ma jakieś dziwne pojęcie o "typie społecznym" w takim razie zdaje się.


Ja odporna na sugestie? wtf?

to, że staram się wytłumaczyć, dlaczego się z nimi nie zgadzam, to źle? dalczego?

czy ja nie przyjmuję żadnych sugestii? nie wiem, czy czytał Pan komentarze, ale z powyższych przyjęłam dwie, w tym jedną Pańską. To, że nie chcę jej od razu wprowadzać w życie wynika tylko z tego, że póki co zgłosił się z nią tylko Pan, a ja na opiniach indywidualnych nie polegam, (m.in. dlatego nie ufam w 100% swoim, tylko wystawiam wiersze na widok publiczny i SŁUCHAM SUGESTII). Jeśli poprze ją jakikolwiek inny czytelnik, zamierzam wprowadzić zmianą, jak też napisałam w komentarzu wyżej - Pan go przeczytał w ogóle????

jeśli za przyjmowanie sugestii uważa Pan natychmiastowe podążanie za wszystkimi wskazówkami czytelników i wprowadzanie ich w życie, to przepraszam, ale ten wiersz piszę ja a nie dziesięć innych osób razem ze mną.

Bardzo cenię sobie komentarze, zwłaszcza negatywne, zawsze rozważam kwestie, na które zwróci mi się uwagę, co nawet widać - właśnie po moich komentarzach.

Zdaje mi się, że odbiera pan moje komentarze za próbę ślepej obrony i powiedzenia "a właśnie, że to ja mam rację" - otóż zupełnie nie o to mi chodzi. Kiedy czytelnikowi coś nie pasuje, oczywiście to on ma rację, bo nie może jej nie mieć w kwestii własnego sposobu odbioru. Ja się próbuję usprawiedliwić, dlaczego zrobiłam tak a nie inaczej i pokazać drogę, której być może nie zauważył. Że nie zauważył to jest już oczywiście moja wina, jako autora, co właśnie w komentarzu staram się naprawić. Cała ta zabawa ma za zadanie pokazać, że jak coś u mnie jest na swoim miejscu, to nie jest tam bez powodu i czasem wytłumaczeniu, dlaczego proponowane zmiany nie pasują. To chyba wnosi coś do dyskusji?

Porównuje mnie pan z niezliczonymi w internecie betonami, którzy na każdą uwagę odpowiadają wrzaskiem "ale moje jest przesz najpiękniejsze bo ja to z serca pisałem!"? Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro, ale narcyzm, który mi pan usiłuje przypisać, powstał przez pański sposób odczytania moich wypowiedzi, bo nie w takim tonie i nie z takimi zamiarami był on pisany.

Od dawna wiem, że ciężko mi się wysłowić w wierszach, bo produkuję niezrozumialszczyzny, ale z tak błędnym odczytaniem fabrykowanej przeze mnie prozy użytkowej jeszcze się nie spotkałam.

Ech, jak to człowiek nigdy nie może ufać słowom, zwłaszcza jeśli są ukatrupione w literach :(

---------------

dobra, jest już zdecydowanie za późno - się tam napitoliłam wyżej, a połowa jest z błędami, a druga nie na temat xDDD przyjdę se rano, to może napiszę coś do rzeczy, bo na razie wygląda mi na to, że w ogóle nie sczaiłam połowy z tego, co się do mię mówi xDD
powyższy flow zostawiam, a co, trza ponosić konsekwencje własnej gupoty :D


jak się wczytałam dokładniej, to załapałam, że źle załapałam, ale dalej nie wiem, o co chodzi. Jakaż znowu aktywność jednostronna? że za mało komentarzy innym piszę, czy jak? do mię trza wyraźnymi literami, bo jak widać po nocy tu łażę, czytam i sobie ubzduram coś bez sensu i tyle z tego zabawy ;)

---------------

ale toto długie, ciekawe, czy komukolwiek się będzie chciało tą paplaninę czytać xD
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar skończona szmata
2008-07-24, 02:39:28:
.
no ja przeczytalem i sie troche posmialem :)
doskonale mufke rozumiem, miedzy innymi dlatego ze rowniez bardzo lubie ciebie czytac
ale przez ta twoja dystansowatosc kanciastosc i autoskonkretyzotowatosc w komentarzach przechodzi mi czasem ochotosc na czytanosc ciebie
nie wiem, moze nie badz soba czasem az tak do szpiku kosci
wstaw do galerii jakies swoje ulubione zdjecie, powiedz jaki lubisz jogurt, to zbliza, mowie ci :) no chyba ze ci na tym nie zalezy

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-24, 11:53:00:
trzpiot
rany, to o to chodzi?

pff, to pewnie, że mi nie zależy. ja tu jestem w konkretnych celach, nie czuję potrzeby się do nikogo wdzięczyć specjalnie. Im mniej mnie znacie, tym obiektywniej jesteście w stanie mnie ocenić, nie interesują mnie żadne Towarzystwa Wzajemnej Adoracji i nie rozumiem, dlaczego na siłę chcecie mnie lubić albo nie lubić. Czytajcie wiersze, nie rozstrząsajcie autora i tyle.

Buziaczki i słodkości kochani, jak Wam się spało, bo mi cudownie, jogurt bananowy, ładnym mam awatarek? :*
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar M.A
2008-07-24, 20:36:36:
paleta
Mała Mo napisała-pff, to pewnie, że mi nie zależy. ja tu jestem w konkretnych celach, nie czuję potrzeby się do nikogo wdzięczyć specjalnie. Im mniej mnie znacie, tym obiektywniej jesteście w stanie mnie ocenić, nie interesują mnie żadne Towarzystwa Wzajemnej Adoracji i nie rozumiem, dlaczego na siłę chcecie mnie lubić albo nie lubić. Czytajcie wiersze, nie rozstrząsajcie autora i tyle.

to mi się podoba -poza slowami o TWA bo po tylu ltach bycia na JL to hasło jest juz tak wytarte jak metafory z wielu wierszy:)

-anonimowość to świetna sprawa-kiedyś tez tak chciałam "schować się" pod innym nikiem aby oceniano moje teksty bez wiedzy kto je spłodził:)-niestety zostałam tak sponiewierana za to, że w sumie nadam sobie order "super kaskadera" za omijanie rzucanych pod nogi kłód-czasem i do teraz.

Dodam jedno-byc anonimowym to nie to samo co nie miec umiejętności dyskusji nt swoich wierszy-odnosze wrażenie-może subiektywnie-że TY takowej nie posiadasz-szkoda bo często piszesz całkiem "do rzeczy"-moim skromnym zdaniem nibypołetki:)

pozdrawiam-M/


avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-07-24, 22:39:46:
adiutant przy zlewie
Napisałem: mój narcyzm (nie Twój).
Zważ, że tworzysz dystans pisząc do mnie i panując; nie czuję się szczególnie opanowanym.
Przepraszam Panią, jeśli uraziłem.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-07-25, 01:34:56:
trzpiot
no właśnie potem się skapłam, że palnęłam gupotę z tym narcyzmem :DD znaczy ja tylko chciałam tak kulturnie, bruderszaftów żadnych nie było, ale jak coś, to mogę i niepanować, mię tam wsio rawno :)


wytłumacz mi Pola bardzo proszę (jak nie chceta panów to nie bedzie :P) na czym polega moja nieumiejętność dyskusji na temat wiersza? pytam w celach wychowawczych w sensie się chcę ubogacić owąż umiejętnością, do czegoż niezbędnęż mi są wskazówki stosownę.
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:798
komentarzy:23
ulubionych 6

w ulubionych u:
Hubertus, sasza, medeam, madame, w&j, modliszqa

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Ma a Mo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.