avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Naamah Di.
...by przelać świeży grzech na papier...
poezja
dodano:
12 czerwca 2008, 12:53:51


bez tytułu

pod paznokciem pan już nie oddycha
na skraju skóry na samym kancie brzegu
pan nie jest wszędzie gdzie być nie powinien
sosna nie zdechła ona zemdlała
ale powstanie a każda igiełka
wbije trzy grosze w miejsce za paznokieć
na skraju skóry na samym kancie brzegu
wzrokowo do twojej rozkosznej główeczki
napłynie krew napęcznieją brzegi

i bum

za to naj momentem będzie
jęk z gardła i brzdęk tłuczonych płaskich myśli
i już nie powiesz że uciekniesz w paznokieć
choć wiele mniejszy wydajesz się bracie


komentarze (1)
avatar . .
2008-06-13, 00:46:21:
   
pierwsza strofa w tej konwencji owszem fajnie. potem jakby zabrakło impetu i zaskoczenia
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:799
komentarzy:1
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Naamah Di
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.