avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


27 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Marek Zaliński
mechanik liryczny
poezja
dodano:
11 maja 2008, 21:01:53


Niedziela

teraz znów jestem tym
co u siebie lubię

mam pulchne dłonie i oczy
puchnące pod rzęsami
i wstyd mi
mój okrzyk wulgarny
padł jak podcięta pokrzywa

a to co z niego zostało
unosi tarcza piersi
by zdzierżyć blask zachodu
i zdusić szorstkość głodu
blask cichy i bluźnierczy
domenę pijaństwa
kolor rozdartej zasłony
blask ognia powietrza i wody

kieliszki nie mogą uwierzyć
wciąż szepczą jego imię
i zaklinają podwórze
rosłe w objęciach nocy
świadkowie mojej śmierci
krnąbrni i milczący

oni od dawna wiedzą
oni to już widzieli
znają łzawiące morze
tych co nie znają ciszy
i tych co w dzień świąteczny szydzą na ulicy


komentarze (1)
avatar willy
2008-05-12, 00:02:03:
.
widzisz, i jak tu sie nie uwalic

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:834
komentarzy:1
ulubionych 1

w ulubionych u:
zlewkrwi

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Marek Zali ski
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.