avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Mała Mo
trzpiot
poezja
dodano:
7 kwietnia 2008, 20:42:22


BusTV reklamuje życie

kiedy dotykam swojej twarzy odnajduję powód
dla którego stłukliśmy lustra
dzisiaj już nie pamiętam gdzie wpadły odłamki
zgubiłam twój głos. tak wiele
zależy od pretekstów. płacę im haracz z odbić

przyjdź do mnie zjem
cały twój strach
biegnie przez światła czerwone
jak herbata truskawkowa która
smakuje jabłkami - jabłka są najtańsze
zielone, oderwane
od rzeczywistości drżącą ręką
- chcieliśmy czegoś więcej.
uciekając przed bólem
wyprzedzamy na zakrętach końcówki czasu
rozdwojone w fundamentalne pytanie
proszę, nie sprawiaj kłopotu
kierowcom autobusów. możliwość istnieje

jest mgła na rzece wiśle
mewy znikają w locie


komentarze (4)
avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2008-04-08, 09:49:29:
Epoka łupanego słowa
w tych jabłkach niby symbol, odległe tropy, toposy, ale takie nagromadzenie fruktów (herbata truskawkowa) wydaje mi się obrazowo niezręczna, mało przekonująca, mało nośna; to wręcz potknięcie i utknięcie w mało ważnych drobiazgach;
i wolałbym, aby ta dwuwersowa pointa kończyła się na: "jest mgła na wiśle", bo to "znikanie mew w locie" wydaje się wręcz banalne; J.S
--
j-so

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-04-08, 17:17:52:
trzpiot
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
jeśliby wywalić któryś z owoców, to równie dobrze możnaby wywalić całą herbatę. a wraz z nią resztę wiersza.
idzie o to, że tam nie ma truskawek. to jest tylko nazwa herbaty, herbata jest z jabłek.

Pan mi tu, wywalając jeden z owoców, nie chciałby wywalić słowa, tylko sens. Nie mogę sobie wywalić połowy sensu z wirsza, z przyczyn, zdaje się, zrozumiałych.

jeśli sensy są mniej zrozumiałe, to podpowiadam jeszcze:
jabłka są tu i zielone i czerwone, a światło jest truskawkowe
jeśli herbata byłaby jabłkowa z jabłek, to nie byłoby o czym pisać, byłaby zwykła i uczciwa, a nie oszukańcza - sprawa jest taka, że chcemy truskawek, a dostajemy jabłka, na tym polega całe oszustwo.
od jabłka zaś wędrują rzeki innych wątków, i w ogóle kwestia wywalania ich to coś brzydszego niż absurd.

argument, że dwa owoce obok siebie to za dużo, jest w ogóle o kant potłuc. równie dobrze możnaby powiedzieć, że jest brzydko, bo mamy obok siebie dwa przymiotniki określające kolor. albo dwa czasowniki w pierwszej osobie. no jednym słowem, jak dla mię, bzdet. Napisałażem kiedyś wirsz cały o owocach, to ciekawam, co by pan na taki koncept powiedział, już chyba orgiastyczno niezręczny (szczytowo to przy mało).

mgła ma sens tylko dlatego, że mewy w niej znikają, jest to obraz nader prosty, ale wyraża odpowiednio to, co tzw. autor chciał przekazać. autor sam w sobie nie uważa tego obrazka za banalny, bo go gdzie indziej nie widział, ale być może widział nieodpowiednio dużo. nad tym może zaś już tylko ubolewać.

----

co napisawszy, jeśli nadal odbiorca intencyj nie odbiera i efektu nie czuje, również może autor tylko ubolewać nad swym brakiem zdolności konstruowania przekazu.
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2008-04-09, 12:25:46:
Epoka łupanego słowa
a zatem - nie mam w takim sformułowaniu jak w wierszu odczucia czegoś podejrzanego (oszustwa) ale mam odczucie marmolady językowej - i
albo nie udało się autorowi zbudować słowami tego poczucia erzatzu - albo
czytelnik jest głuchy na ukryte sensy tkwiące pod słowami lub między słowami;
ciekawe, jaka wersję wybierze autor?
natomiast co do końcówki - jesli wiersz kończy sie na mgle, to oczywiście, wszystko w niej "znika", i już w samym tym wyrazie można wyobraźnią dopisać sobie różne znikające rzeczy; bez dopowiadania...
ale najważniejsze- skąd taka irytacja? moje uwagi nie są obligatoryjne, to tylko propozycja;
pozdrawiam wszystkie kronopie! :) J.S
--
j-so

avatar Mała Mo
morgultaripoczta.fm
2008-04-09, 17:54:33:
trzpiot
irytację widzi czytający, z czego autor wnioskuje, iż obaj oni mają po prostu inny sposób patrzenia :)

co do mgły jeszcze, to po prostu:

czy widział pan kiedyś bardzo dużą mgłę na rzece, i mewy lecące w tym kierunku, gdzie jest najgęstsza?
o ten właśnie widok mi chodzi, o takie znikanie, o mewy, nie o to, że mgła jest i wszystko znika. o lot który kończy się nagle. Jeśli pan coś takiego widział kiedykolwiek, to powinien rozumieć :)

nadal nie widzę błędu stylistycznego, czy nawet nieporadności, i nadal nie przemawia do mnie argument, że dwa owoce to marmolada. w zasadzie dżemik jest już z jednego rodzaju, więc może w ogóle zakazać pisania o owocach? :P
--
ani mnie to zieje ani mnie to grzębi

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:796
komentarzy:4
ulubionych 2

w ulubionych u:
Hubertus, amk

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Ma a Mo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.