avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
run_come_save_me
mechanik liryczny
poezja
dodano:
7 marca 2008, 19:06:30


smutne te kwiatki

tu nawet szklanki śmierdzą potem. piję przeszłość z cytryną,
zostaję pochowany, przy tobie, twój oddech
kładzie się na mnie. to nie jest proste, kochać,
kogoś kto jest w rozkładzie.

a jednak staram się. przyszedłem z kwiatkiem, włóż go
do tego pięknego, niby porcelanowego wazonu.i zasadź.
wypuść korzenie, i proszę cię zacznij znowu żyć.

chociaż na chwilę.stań się. wierzę, że potrafisz
jeszcze oddychać. możesz wyjść na słońce,
ono naprawdę nie gryzie, nie połyka. starszych,
samotnych kobiet. takich jak ty.

jesteś martwa tylko w połowie. tylko ciało i kości.
reszta jeszcze daje oznaki życia. jest

szansa. chociaż na jedno sobotnie przedpołudnie,
przesiedziane na skwerku, wsród gołębi. to

też jest warte ucieczki z mieszkania. skradnij
życiu co się da. zanim ono połknie cię
w całości. i wypluje do nieba,

bo nie wierzę, że mogłabyś trafić gdzieś idziej, niż tam.

komentarze (14)
avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-03-07, 19:42:14:
adiutant przy zlewie
Smutne te kwiatki.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar amk
2008-03-07, 20:09:30:
antracyt
przyznaję, pobieżnie przebiegłem po Twoim utworze, ale zamknąłbym:
"w całości. i wypluje [[bez kropy]]
bo nie wierzę, że nie trafi [[opcjonalnie - do nieba]]"
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar run_come_save_me
2008-03-07, 20:19:37:
mechanik liryczny
spoko pomyslę. smutno mi sie zrobiło to npaisałem a mam ten problem, że jakoś chce żeby to ludzie czytali, zeby wiedzieli co mi tam w głowie siedzi, chora jazda jakaś.
w każdym razie to napisałem bardzo szybcutko i bardzo szybciutko wrzuciłem. masz cgyba racje z tym końcem, pomysle jak odczekam trochę.

avatar sasza
stasicaonet.eu
2008-03-07, 22:10:32:
wędrowiec
Pl żali się że jego związek się rozkłada.

myslę że trochę przegadane, niektóre słowa można wyrzucić oczyścić,
Pesy: ja pisałam swoje 'najedzona', Ty pisałeś 'nagłodniaka' ;))
:)
--
każdy potrzebuje bohatera dla przystani zbawiennej

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-03-07, 22:17:03:
adiutant przy zlewie
Sasza; nie związek, jak sądzę.
Oczywiście też związek, ale emocjonalny z babcią, matką, ciocią, przyjaciółką starszą?
Nie związek z kochanką.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar fiqero
zachowujemy się jak robale
2008-03-07, 22:19:15:
nic
lubie taki klimat, czy przegadany? w takiej formie mi to nie przeszkadza nawet:)

avatar run_come_save_me
2008-03-07, 22:45:41:
mechanik liryczny
Sasza, to o babci
niektorzy lubia przegadanie inni nie, ja lubie
kropek i przecinkow jest napewno za duzo

dzieki ze zagladacie

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2008-03-07, 23:13:03:
adiutant przy zlewie
Jak widać babcia przed innymi się kojarzyła.
To jest dobrze pisane, ale przeraźliwie natrętne.
Krępuje.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar run_come_save_me
2008-03-07, 23:50:02:
mechanik liryczny
tak, krepuje mnie, że ktoś to czyta;)
wiem, wiem. natretne i poszarpane
może i to kiedys troche odszarpie
jak podejde z dystansem
a moze ktos to zrobi za mnie? bo jestem leń i jestem ciekaw

avatar pola
2008-03-08, 00:35:31:
paleta
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
ja tak zinterpretowałam Twoje słowa-sorry za samowolne wyrzucenia bo jak zrozumiałam to osobisty tekst- ale niech to będzie forma mojego komentarza.

tytuł -jestes przecież


twój zły oddech kładzie się na mnie
staram się
to nie jest proste kochać
gdy piję przeszłość z cytryną
a szklanki śmierdzą odchodzeniem

przyniosłem kwiatki zasadź je
do twojego niby porcelanowego wazonu
zakwitnij z nimi jeszcze raz
proszę
chociaż na chwilę stań się

przecież potrafisz jeszcze wyjść na słońce
martwe jest tylko ciało siła ducha daje znaki
to szansa ucieczki na sobotni skwerek
wśród gołębi zabierz życiu co się da
zanim ono ciebie połknie w całości
do nieba

tylko tam



avatar amk
2008-03-08, 01:27:06:
antracyt
Z góry przepraszam Autora, przyznasz? Poli należy się PW!
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar run_come_save_me
2008-03-08, 17:34:31:
mechanik liryczny
niestety nie dał bym pw bo traci za bardzo sens ale ułożone jest oczywiści dużo zgrabniej i mniej/wogóle nie poszarpanie

dzieki Pola, że Ci sie chciało:) no i fajnie Ci sie chciało ale z mojej perspektywy to jednak troche poszarpane musi byc

avatar angor
nae
2008-03-08, 18:01:01:
prowokator
ludzie ten tekst to przecież katastrofa
--
lubie kolory czarno białe

avatar pola
2008-03-08, 22:27:00:
paleta
Twoja sprawa jak odbierasz moj komentarz ale ja uważam-byc może nieskromnie, że wcale sensu nie zmieniłam tylko inaczej go oddałam.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:14
ulubionych 1

w ulubionych u:
fiqero

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

run_come_save_me
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.