avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


31 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
ndg
mechanik liryczny
poezja
dodano:
20 listopada 2007, 21:37:59


monady

budząc się na jednej poduszce
z barw wyobraźni nie uronili nic
kraina splątanych stóp: przebudzenie
tulące krzykliwość ptaków i mocny zapach akacji
ciała lepkie od potu słodyczy jabłek i fig

głębokie bruzdy czułości
/jak pełny okrąg róży wiatrów/
przytłumiły szron włosów i rzęs
tylko dłonie i ciała zmęczone
jak zaczytane książki
pytały:
miłość czy ostatni romans ?[/monady]

komentarze (6)
avatar sadness
2007-11-20, 23:04:33:
mechanik liryczny
o witaj:)-ndg-dawno nie czytana.

zafundowałas wiersz oparty na bytach duchowych--a skoro jest ich tyle, że nie sposób policzyc więc np. każda miłośc jest inna-raz romansowa raz ta niby prawdziwa czy prawdziwa i setki jej odmian-licho wie jakich jeszcze a wszytsko to sprawa ducha i jego "sprawności" i uczciwości--a Ty pytasz tylko o dwie-romans czy miłość i kto ma odpowiedzieć?:)-a do tego cały aresenał rekwizytów-eh te monady monady ileż dobra i zła niosą.
interesujący tekst-zmusił mnie do dumania-co lubię.

pozdrawiam Cię:)

avatar nna
2007-11-20, 23:38:10:
wuszka
mam wrazenie nadmiaru rekwizytów. ponieważ jestem synestetykiem, moje zmysły zwariowały :) ale z natłoku
ja bym mu jeszcze wytrzepała trochę piórek
--
łuhuhuhu

avatar ndg
2007-11-21, 11:19:43:
mechanik liryczny
sadness:) trochę czasu upłynęło.Dziękuję za wypowiedź pod wierszem.
pozdrawiam serdecznie:)

nna:) zimą trzepać piórka?:) ok pomyślę nad tym, niech stanie się morsem:)
pozdrawiam:)

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-11-21, 12:17:11:
Epoka łupanego słowa
monady to tyle co światy - świat tej poezji bardzo bliski, a że posiada całe bogactwo czasów - tym bardziej bliski;
nawiasu nie rozumiem...
ale rozumiem pytanie peela na końcu - romans jest przelotny, jak ptak a miłość zawsze wraca do gniazda;
ładnie!
:) J.S
--
j-so

avatar ndg
2007-11-21, 14:12:41:
mechanik liryczny
Dziękuję Jacku:)

avatar IVIariucha
2007-11-21, 17:35:45:
nikt
bardzo dobrze :)
dziaki

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:833
komentarzy:6
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

ndg
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.