avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


36 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Jacek Krajl
poeta_jest_robotem
poezja
dodano:
1 listopada 2007, 11:24:06


Rozlewisko

Przy brzegu spotykam brodatego hipisa
Z papugą recytującą fragmenty apokalipsy
W jego pięści zbiera się coraz mocniejsze światło
Więc zaczynam wierzyć że rozmawiam ze zbieraczem słońc
Przygrywając do jego słów na harmonijce z trawy
Kiedy patrzę później na pęknięte lustro jeziora
Nadgniła królowa paproci przegląda naznaczone błotem liście
W ogromnych purchlach zbiera się wolność i dzikość
Nachodzą mnie strzępiaste drzewa i myśli o statku
W nieskończonej wodzie pacyfiku
Wszystko jest składnią rzeczy
Na których nie spoczywały nigdy moje oczy
Rzeczy nietkniętych moją dłonią
Podczas podróży do smutnych miast


komentarze (6)
avatar Klaryssa T. Staterson™
2007-11-01, 14:17:34:
mechanik liryczny
To mi przypomina wizytę na haju na Fisherman's Wharf w San Francisco... Nie pasuje jedynie jezioro... Może zmień na zatoka ? :)
--
K.T.(o)S.

avatar pas
maripazo2.pl
2007-11-01, 14:34:15:
http://mcdonald-s.blogspot.com
bo ja tak zawsze emocjonalnie podchodzę do twoich rozlewisk. Uwaga techniczna: nie brakuje przypadkiem jakiejś przydawki po smutnych miastach przy czytaniu na glos?

avatar zlewkrwi
2007-11-01, 14:36:52:
neutrino taonowe
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
ten wiersz jak zawiesina od razu pokrywa moją głowę, tężeje we mnie - purchle w których zbiera się dzikość, choćby nie wiem jak nie skończona była woda pacyfiku - rozlewisko nie uderza falą. to jest mielizna rzeczy nigdy niedotkniętych, przez co martwych dla peela, albo rzeczy które minęły się ze swym czasem i zgniły - początek wiersza. dla mnie ten wiersz jest o przemijaniu wartości które nie potrafiły się same obronić, ale być może dla peela jest to wciąż tęsknota za statkiem, być może dzikość w burchlach zacznie kipieć i krajobraz ożyje.
:)
--
"Sztuka jednego się tylko boi - letniości." W. Gombrowicz

avatar sal0me
izabela876poczta.onet.pl
2007-11-01, 23:46:56:
uplifter
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Ty mnie posiadasz, Jacku. całym sercem i wszystkim jestem w tej poezji. choćby to było gówno, ja tym jestem. czymkolwiek jest Twoja poezja, ja jestem.
jesteś paskudny, wnoszę o ban.

jakby ktoś nie zrozumiał, to był komentarz pochlebny.
--
this is where i'm meant to be

avatar angor
envoyeegmail.com
2007-11-02, 04:04:35:
prowokator

o tak
--
lubie kolory czarno białe

avatar Gustaw Dziad
pirug
2007-11-02, 10:32:53:
wszędzie schody wszędzie cohen
ja bym to chciał wydrukowane. najlepiej zszyte z okładką. książki się domagam.
wiele potencji!
--
"Odkąd Sebastiana odeszła ścieżką wiodącą do wioski trędowatych, częściej niż dotychczas przypominałem sobie, że jestem sierotą"

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:829
komentarzy:6
ulubionych 5

w ulubionych u:
angor, Frances F., amk, zlewkrwi, Judzia

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Jacek Krajl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.