avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Nina
mechanik liryczny
poezja
dodano:
8 września 2007, 15:01:00


sen o dziecku

Sen o dziecku -
i oto po raz wtóry
nawiedza mnie smutek tamtych dni
zabrakło ziemi, by go do reszty pochować

Oby Bóg istniał
Oby istniał dla ciebie wymodlony kiedyś raj
Oby były w nim ciepłe dłonie
słodkie usta
i matczyna pierś
plac zabaw i kołysanki
Obyś istniał, kiedy wyruszę do ciebie

Popatrz, malutki
myśli moja pocieszna
Przecież z każdym dniem droga krótsza do ciebie
a tak rzadko myślę, że umieram

Póki co wystarczyć mi musisz

śnie


komentarze (18)
avatar i_d
2007-09-08, 15:18:32:
mechanik liryczny
Ehhh... smutne to bardzo i niestety prawdziwe (pierwsza zasada krytyka: nie stawiaj znaku równości między peelem a autorem - oczywiście tutaj nie jest możliwa do zastosowania, bo nie ma autora-poety, jest autor-peel).

Traktowanie poezji jako terapii sprawdza się - dlatego życzę Ci autorko, żebyś odnalazła w poezji to, czego szukasz, żebyś odnalazła w niej swoje miejsce i choć ten tekst nie wygrałby żadnego konkursu być może jest drogą, która w tej chwili jest dla Ciebie najważniejsza: sama tak w ten świat wchodziłam. Powodzenia.
--
/czytam więcej poezji, niż kiedykolwiek jej napisano/

avatar mari paz rzekła pas
maripazo2.pl
2007-09-08, 15:33:32:
http://mcdonald-s.blogspot.com
I bardzo dobrze, że nie wygrałby żadnego konkursu. Wiersze konkursowe są mało wiarygodne.

avatar Hubertus
2007-09-08, 15:40:35:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Witaj Nino
śmierć dziecka, zwłaszcza tego nienarodzonego jest wielką tragedią dla matki. Dzieci nienarodzone, pomimo grzechu pierworodnego, doznają zbawienia. Dlaczego? Są niewinne i Boże miłosierdzie jest obmywa z tego grzechu. To wg nauk Kościoła. Tylko czy matka (peelka) dozna zbawienia?

Sam utwór świetnie czytelnika wprowadza w klimat tragedii i przeciekają wyrzuty sumienia ze zwierzeń peelki. Puenta z wyrażeniem jest mi znajoma i budzi podziw ;)

Wszystkiego dobrego :)
--
Veni, vidi, vici

avatar Mihaly
2007-09-08, 20:57:35:
   
tekst w sposób prosty i dosłowny dotyka niemożliwego do pojęcia(przynajmniej dla mnie) problemu. mam w głowie to co mówiły mi kobiety, które usunęły ciążę, mam w głowie wypowiedzi kobiet, które straciły dziecko(poronienie) a także takie, które nie mogą ich mieć. zasygnalizowanie takiej tragedii w tekście publikowanym jednak wymaga odwagi, a przynajmniej chęci oczyszczenia się w taki czy inny sposób. tu żadne słowa pocieszenia nic nie znaczą.. hmm musisz przez to przejść. ja jednak mam nadzieję, że jest to w jakiś sposób kreacja i sięgnięcie po ten ciężki temat.

nie wiem co teraz myśleć, bo z jednej strony tekst jest niepodobającymisię a z drugiej strony krzyczy. i chyba zgodzę się z wypowiedzią i_d
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-09-08, 21:08:54:
adiutant przy zlewie
Krzyczy tak, że aż boli odbiorcę. Ja bym się nie odważył na taką publikację, ale czy to odwaga, czy moralny ekshibicjonizm, sam do końca nie wiem. Sztucznie zabrzmiałyby wyrazy współczucia, bo nie dane mi były takie przeżycia.
Staram się zrozumieć, ale nie pochwalam upublicznienia. To jednak zbyt intymny i osobisty tekst, jak na moją osłabioną percepcję.
Najserdeczniej pozdrawiam.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Hubertus
2007-09-08, 21:23:04:
debiutant od niedawna
Poronienie naturalne zawsze pociąga za sobą konsekwencje w psychice kobiety spowodowane wyrzutami sumienia, obarczanie się winą etc. Na ogół nie dzieje się to natychmiast. Peelka wzywa Boga i to jest skuteczny środek na jej rozpacz.
O syndromie postaborcyjnym nie wspomnę, to jest mrok i psychiczna dewiacja, jaką przechodzą kobiety nawet do końca życia.
Nie wydaje mi się, że Autorka jest debiutantką, tylko to tak wygląda. Jednak formatowanie tekstu i usunięcie Oby wiele w tym utworze zmieni :)


Mihaly nie myl Autorki z peelką. Ja też mogę napisać wiersz o wojnie w Afganistanie, nie będąc tam, tylko na podstawie relacji kolegi. Co do terapii to masz rację taka metoda progresji do normalnego życia nazywa się artterapia. Takich autorów można spotkać i na JL :)


Pozdrawiam i błogosławionej niedzieli :D
--
Veni, vidi, vici

avatar Mihaly
2007-09-08, 21:30:26:
   
Hubertusie, tak jak to zaznaczyłem wcześniej - niekoniecznie autorka musi być peelką i to jest normalne. przecież i ja dość często sięgam po postacie, które wcale nie są mną:D
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar Hubertus
2007-09-08, 21:35:08:
debiutant od niedawna
Mihaly zdanie musisz przez to przejść sugeruje, że zwracasz się do Autorki z problemami peelki.

Mufka takie życie i nie uciekniemy od takich tematów. Jednak Autorka nie obnaża się. Do Ciebie ta sama uwaga co do Mihalyego, peelka nie musi być Autorką.
--
Veni, vidi, vici

avatar i_d
2007-09-08, 22:36:36:
mechanik liryczny
Pewnie, że nie musi, ale jest nią - to oczywistość już po pierwszym czytaniu, dla każdego, kto z niejednego pieca poezję już jadł i sam niejedno przeszedł.

Hubertus: każda zasada w stylu: peel nie równa się autorowi ma odstępstwa i każdy weteran stosowania pewnych zasad wie o tym.
--
/czytam więcej poezji, niż kiedykolwiek jej napisano/

avatar sadness
2007-09-09, 00:31:39:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
czytając wiersz oddzielam autora od peela-no chyba, że jest wyraźnie zaznaczona dedykacja czy dodatkowa informacja-tu tego nie znajduję więć przyjmuje tekst jako wyraz empatii autora.

we wierszu za wiele "oby" w róznych wersajach "ciebie"-pointa powtórzeniem z tytułu-a ten z kolei nie podoba mi się

natomiast dla mnie ciekawe są te wersy:
-Obyś istniał, kiedy wyruszę do ciebie -
...każdym dniem droga krótsza do ciebie
a tak rzadko myślę, że umieram -
pozdrawiam.

avatar Mihaly
2007-09-09, 00:34:09:
   
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
no niby jestem weteranem, ale jednak wolałbym, żeby autorka zabawiła się tu w kreację. zresztą jeszcze się nie wypowiedziała, zatem można jedynie spekulować i weź się Hubertus tak zasadniczo nie przypierdalaj, bo naprawdę jak już wspomniałem(a chyba nie czytasz), mam rozdwojone uczucie i spostrzeżenie na ten tekst. no nie wiem, trzeba Ci to jaśniej napisać?

wyrywasz zdania z kontekstu, jeżeli już czytasz czyjąś wypowiedź staraj się ją objąć całościowo a nie przypiepszasz się do pewnych fragmentów.

swoją drogą. nie wiem co do Ciebie trafiło w tym tekście - żal nad kobietą czy forma tekstu(chodzi mi o dodanie do ulubionych).
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2007-09-09, 10:57:39:
j.w.
hm, hm, hm

w sumie ten tekst nie ma prawie niczego, co przykuwa uwagę, jeśli idzie o poziom techniczny. niczego porywczeo jeśli idzie o metaforykę. ani o polot, lekkość pióra.

jednakowoż

połużę się grą skojarzeń. ostatnio byłem na wystawie zabawki lidowej gdzie znalazło się kilka naprwdę starych rzeźb, wyjątkowo pokracznych, wręcz odpychających - wizerunki zwierząt. jednak pomimo całej tej wulgrnej prostoty była w nich uderzająca dzikość, pierwotność(?).

z tym tekstem jest podobnie - techniki nie ma, ale prostota prowokuje do przemyśleń. no i temat -prowokator sam w sobie. ja tm nie, ale ktoś się skusi na pewno. nie mój klimat.

avatar Hubertus
2007-09-09, 13:53:20:
debiutant od niedawna
i_d ciężko jest wczuwać się w emocje i uczucia a co dopiero interpretować je w komentarzu, każdy je przeżywa indywidualnie. Nie ma na to szablonu, tego nie przeczytasz w wierszach. Zachęcam do lektury Mostów zamiast murów pod red. Johna Stewarta i Psycholingwistyki pod red Berko, Bernsteina wtedy może ogarnie Cię pokora do świata. Bo widzę, że jesteś teoretykiem życia a nie facetem znającym je i tylko z książek czerpiesz wiedzę.

Mihaly nie gdybaj tylko pisz o faktach, bo czasem możesz komuś wyrządzić nieświadomie krzywdę. Czytać umiemy a każde zdanie mówi o człowieku. Doświadczenie nie idzie w parze z pokorą (wysłuchaniem kogoś do końca) i trafnej ocenie sytuacji.
--
Veni, vidi, vici

avatar i_d
2007-09-09, 14:49:22:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Hubertus, zabawny jesteś: zarzucasz mi posiadanie wyłącznie wiedzy teoretycznej i odsyłasz do doedukowania się u wyjątkowo teoretycznie nastawionych autorów.
Drugie: skoro piszesz o trudności oceniania na podstawie tekstu, to zejdź ze mnie i nie oceniaj, że niby czerpię wiedzę wyłącznie z książek. Jak już kiedyś napisałam, nie jestem teoretykiem literatury.
--
/czytam więcej poezji, niż kiedykolwiek jej napisano/

avatar Mihaly
2007-09-09, 19:49:53:
   
niestety nikt nie może przebić wybitnego dr Hubertusa, który wszędzie był, ma wszędzie znajomości, a wszystkie mądrości świata łyknął z pierwszym haustem świeżego powietrza - zaraz po wyjściu z łona matki

to dopiero było perfidne, prawda?

ja naprawdę nie wiem czego Ty się doszukałeś w mojej wypowiedzi, wg mnie jesteś chyba przewrażliwiony i na siłę doszukujesz się dziury w całym. więcej już nie PISz:D bo nie odPOwiem:D
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar sadness
2007-09-09, 22:33:23:
mechanik liryczny
"więcej już nie PISz:D bo nie odPOwiem:D"-dobra rada.

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-09-10, 07:40:35:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
rozumiem potrzebę podniesienia poważnego tematu - ale jego rangę powinien potwierdzić możliwie dobry warsztat; tu niestety porażka - możliwe że z jednej strony jest to brak dystansu (co zrozumiałe jeśli to osobista kwestia), z drugiej - zbyt dosłowne a przez to oczywiste odnośniki obrazowe do tematu czynią ten wiersz bardziej konfesyjnym a w minimalnym stopniu - artystycznym; razi cukierkowatość (sielankowość wyrażona stereotypowymi zwrotami) : "ciepłe dłonie", "słodkie usta", "matczyna pierś"...język poezji to język odkryć i zaskoczeń, a te kryją się w sformułowaniach, w formie...
pozdrawiam; J.S
--
j-so

avatar Nina
nina.perrosinteria.pl
2007-09-10, 18:22:23:
mechanik liryczny
ten wiersz napisałam dawno temu, kiedy jeszcze bolało mnie serce. inaczej nie umiałam -to

tyle na temat warsztatu, który tu wydaje mi się najmniej ważny.
tematyka jest niestety z życia wzięta i jak słusznie niektórzy z was zauważyli dotyczy także

mnie. nie widzę powodu, dla którego nie miałabym poruszać tego tematu nawet, jeżeli jest on

kontrowersyjny, trąci emocjonalnym ekshibicjonizmem, nawet jeżeli wielu z was uzna mnie za

prowokatorkę. niemniej sam utwór czemuś miał służyć -w fazie powstawania był formą terapii,

łagodzenia żalu i przygnębienia, w fazie nieśmiałego pokazywania go przyjaciołom miał

przekazać im to, o czym nie umiałam (i ciągle nie umiem) mówić, a teraz chciałam po prostu,

żebyście i wy zobaczyli, co czułam (i ciągle czuję, choć boli coraz mniej).

co do tych oburzonych warsztatem i tych, którzy najlepiej wiedzą czym jest poezja -no cóż, jestem tu, bo chcę się czegoś nauczyć, więc prowadźcie ;)

dzięki wszystkim za chwilę uwagi
--
leżysz obok po to by mnie

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:833
komentarzy:18
ulubionych 1

w ulubionych u:
Hubertus

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Nina
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.