avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


13 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Gari / Martyna Szczęsna
empatycznie eufemistyczna
poezja
dodano:
4 września 2007, 09:54:58


WTORKI, NIE NA RĘKĘ


Rzeczywistość ucieka i wtedy idę. Bez wtedy. Po prostu idę. Mija mnie kobieta, jest rano, ma rosyjski akcent, którym pyta o cmentarz. Jest przecież zbyt wcześnie na cmentarz, ale wskazuję palcem, za którym ona się gubi.
Później jadą samochody z prędkością, jakiej dają radę moje nogi, więc nie zatrzymuję się. Nie ma nic gorszego niż kiedy się idzie na równi, kiedy zamieni się kilka słów i człowiek przy nim wystaje jeszcze minuty, nie daj boże, idzie we wspólnym kierunku. Cisza drętwie wtedy pomiędzy, grymasi twarze i jest pełna napięcia.
Takie to niezręczne. Pogadajmy więc o życiu o tym, co kogo sprowadza w te okolice albo czyj wnuczek nie potrzebuje już nocnika. Uśmiechajmy się przy tym. Trzeba się dużo uśmiechać, żeby ukazywać całą społeczną dumę z małego człowieka. Porozmawiajmy o zdrowiu, którego wszystkim brakuje i o skandalach w przychodniach.
Rozmowa, rozmowa, rozmowa, wiruje mi w głowie. Więc coś o bucie, że przepraszam, ale tak ciśnie mi lewą stopę i muszę zwolnić. Tak tu trochę zostanę i pomodlę się o samotność. Ale bóg nie słucha, bo pani właściwie się nie spieszy i poczeka. Sama też pamięta świetnie, ostatnio buty zakupiła takie, które poobcierały jej palce, świat nie dba o stopy, bo wszystko takie niewygodne i rozmowy też…
Mówiłam, że zbyt wcześnie na cmentarz?
Poranek drwi uśmiechem najlepszym z możliwych i triumfuje.




komentarze (11)
avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-09-04, 10:13:57:
Epoka łupanego słowa
rozumiem, że bardziej na nogę...
pointa ratuje tekst, który - moim zdaniem domaga się skrótu, kto wie - może nawet o połowę;
sporo sardonicznego uśmiechu w tym stwierdzeniu: "zbyt wcześnie na cmentarz" w kontekście zajętego sobą realizmu - ale wiersz się rozmywa, rozgaduje, a nawet zaczyna ględzić; J.S
--
j-so

avatar Martyna Perczyńska (Gari)
martysia4utlen.pl
2007-09-04, 10:17:07:
empatycznie eufemistyczna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
bo to mniej wiersz jednak, a bardziej krótkie 'sprawozdanie' z codzienności;
powinnam chyba umieścic gdzie indziej;
dziękuję Jacku;
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar Bronisław
1dakwp.pl
2007-09-04, 11:18:11:
mechanik liryczny
"idzie we wspólnym kierunku" (a nie w tym samym) - metafizyczna refleksja

pozdrawiam
--
wyszedłem z jaskini za Platonem

avatar Martyna Perczyńska (Gari)
martysia4utlen.pl
2007-09-04, 11:19:24:
empatycznie eufemistyczna
tyle że 'wspólny' bardziej 'jednoczy' tę drogę... zastanowię się jeszcze; dziękuje;
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-09-04, 11:30:05:
adiutant przy zlewie
Ten mądry, refleksyjny tekst widzę jednak w innym dziale.
Serdeczności.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Martyna Perczyńska (Gari)
martysia4utlen.pl
2007-09-04, 11:33:01:
empatycznie eufemistyczna
MUFKO - i tu sie z Tobą zgodzę; ;)
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar lastintro
2007-09-04, 13:35:40:
mechanik liryczny
- moz emoje słowa zabrzmią jak bumerang, cóż powtarzam się tak samo jak Pani.
Z Pani tekstu można stworzyć: dwa, trzy "wiersze" w pani stylu. Natomiast sam tekst - popieram MUFKA w innym dziale.

cóż, będe czekał, czekam na wiersze.
pozdrawiam ślicznie

avatar Jacek Krajl
2007-09-04, 13:38:33:
poeta_jest_robotem
poprawnie, lecz do pocięcia - na pierwszy rzut, gdyż niestety nie mam okazji się wczytać...

/zdrowia!
--
http://mechanizmsekundy.blogspot.com/

avatar Kucik
kuciko2.pl
2007-09-04, 14:43:43:
aktywny obojętnie
tak czy owak początek uważam za dobry i gdyby tak dalej udało się iść "we w tym" właśnie wspólnym kierunku
--
...między słowami przeczytasz więcej...

avatar Bronisław
1dakwp.pl
2007-09-04, 22:16:07:
mechanik liryczny
tak jakoś ułożyły mi się myśli napotkane w drodze:

Rzeczywistość ucieka i wtedy idę.
Bez wtedy. Po prostu idę.
Mija mnie kobieta, jest rano, ma rosyjski akcent, którym pyta o cmentarz.
Jest przecież zbyt wcześnie na cmentarz, ale wskazuję palcem,
za którym ona się gubi.

Później jadą samochody z prędkością, jakiej dają radę moje nogi, więc nie zatrzymuję się.
Nie ma nic gorszego niż kiedy się idzie na równi,
kiedy zamieni się kilka słów i człowiek przy nim wystaje jeszcze minuty,
nie daj boże, idzie we wspólnym kierunku.
Cisza drętwie wtedy pomiędzy, grymasi twarze i jest pełna napięcia.

Takie to niezręczne. Pogadajmy więc o życiu
o tym, co kogo sprowadza w te okolice
albo czyj wnuczek nie potrzebuje już nocnika.
Uśmiechajmy się przy tym.
Trzeba się dużo uśmiechać, żeby ukazywać całą społeczną dumę z małego człowieka.

Porozmawiajmy o zdrowiu, którego wszystkim brakuje
i o skandalach w przychodniach.

Rozmowa, rozmowa, rozmowa, wiruje mi w głowie.
Więc coś o bucie, że przepraszam, ale tak ciśnie mi lewą stopę i muszę zwolnić.

Tak tu trochę zostanę i pomodlę się o samotność.

Ale bóg nie słucha, bo pani właściwie się nie spieszy i poczeka.
Sama też pamięta świetnie, ostatnio buty zakupiła takie, które poobcierały jej palce,
świat nie dba o stopy, bo wszystko takie niewygodne

i rozmowy też…

Mówiłam, że zbyt wcześnie na cmentarz?

Poranek drwi uśmiechem najlepszym z możliwych i triumfuje.
--
wyszedłem z jaskini za Platonem

avatar kiełki i faruki
2007-09-05, 10:11:11:
invasive species
Gari, przyznaję - zaskoczyłaś mnie formą. "zbyt wcześnie na cmentarz" - trafne i przynajmniej mnie, bardzo przekonujące. słowem, ciekawie. potem jednak odnoszę wrażenie, że słowa zatracają swoją magię. tekst chyli się ku sprawozdaniu dość oczywistemu.
Wniosek mam jednak taki: popisz trochę więcej takiej poetyckiej prozy, warsztatowo, myślę jest już całkiem całkiem. Bardzo chętnie poczytałabym taką Gari :)

Buziaki
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:11
ulubionych 1

w ulubionych u:
bruno

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Gari Martyna Szcz sna
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.