avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


31 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
kaczor
wędrowiec
poezja
dodano:
22 czerwca 2004, 01:17:36


"Przemyślenia nocne nad moja egzystencją"

Ech...Spalam sie sam w sobie
Gdzieś wśrodku
Tam gdzie niby wulkan
Wybuchnąć powinien
Gdzie lawy erupcja
Zjadła by krainy...
Przestrzenie
I kawłek nieba
A dziś inaczej jakoś mi
Jako ktoś-nikt
Jak w upiornym śnie
Uśpiony...bez sił
Drzemie...
Jak wilk polarny
Chowam sie za lodu górą
Czekając
Może przyjdzie czas
I nadzieję w sobie karmie
I pragnę
W słońcu uchwycić życia nić
Chwycić...
I nie puścić
Do utraty sił


komentarze (2)
~sawa80
sawa80wp.pl
2004-06-22, 07:47:42:
go��
Ech, świetnie oddane przemyślenia i ta nieskończona tęsknota...

~Gari
2004-06-23, 16:13:24:
go��
Uważaj kaczorku, bo się wypalisz - a wtedy to już ciężko... Ja też się czasem czuję wypalona/bezsilna/bezradna/całkiem niemocna... ale później jakoś mija - jakoś gdzieś drzemie ta siła ta energia - tylko tak się wrednie chowa, bo się boi, że jej resztki tez się wykorzysta... A ona tka czeka i rośnie po cichu - a później wychodzi - i pozwala się wykorzystywać, bez wstydnie do bólu...

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:798
komentarzy:2
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

kaczor
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.