avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
lumiere
a więc to tak można kochać
poezja
dodano:
14 czerwca 2007, 12:34:13


małe zgony dużych miast

idziesz za kobietą z plakatu lacoste
i wilgoć zbiera się na szybach albo paruje ci zegarek
niewodoszczelny. skroplony

kałuża to niebo. niebo to kałuża do której się wchodzi.
brodzi. aż po kostki. łydki. rzepki. bosą stopą dziewczyny
mija ulica i omijasz mnie ty bo tyle pięknych twarzy.
gołych dup. urzeka cię

old spajsy nie pachną jak kiedyś. wilanów już nie taki znany
a japończyk ściska swoją japońską dziewczynę.
nie wiesz który to ona. a ja nie widzę cię już
w każdym całującym. patrzącym. tylko w każdym nie przy mnie

jak na pocztówce od Cartier-Bressona zastała się czerń.
zatrzymał się świat w bardzo czułym punkcie

za daleko żebyś mógł uwierzyć że to miasto
naprawdę nas uśmierca. najpierw mnie. potem goździki w wazonie.
wazon i kukułkę w zegarze.


komentarze (4)
avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-06-14, 12:57:20:
Epoka łupanego słowa
miasto już nie ma średniowiecznych murów, można zawsze wyjechać, choćby po pracy...a może mają?... J.S
--
j-so

avatar Martyna Perczyńska (Gari)
martysia4utlen.pl
2007-06-14, 12:58:09:
empatycznie eufemistyczna
lumiere - bardzo dobry koniec (2 ostatnie strofy) i gorzej duzo wczesniej jak dla mnie;
ale dwóch ostatnich gratuluje;

serdeczności
G.
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar Gustaw Dziad
kopytko
2007-06-14, 15:36:38:
wszędzie schody wszędzie cohen
początek silący się na silny, poległy. przereklamowany, przewspółczesny. wielkomiejski? niby. łączy się z tym, co urzeka w wierszu co najwyżej tytułem. wdzięk tego wiersza się schował. przyczepił się do różnych części i w efekcie jest nieuchwytny - w denerwującym znaczeniu. no bo nie chcę uwierzyć, że pani chciała zawrzeć w tym wierszu li tylko westchnienie krytyczne nad miłością/seksem w wielkim mieście.
--
"Odkąd Sebastiana odeszła ścieżką wiodącą do wioski trędowatych, częściej niż dotychczas przypominałem sobie, że jestem sierotą"

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-06-14, 22:17:50:
adiutant przy zlewie
oldspajsy cuchną od zawsze, a wilanów nieustająco się restauruje - rekapitulując; rokowania bardziej pomyślne dla wilanowa
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:795
komentarzy:4
ulubionych 1

w ulubionych u:
i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

lumiere
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.