avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


17 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Milena Kochańska
cokolwiek.
poezja
dodano:
13 czerwca 2007, 17:53:03


Zabobony

jak pech to pech
podeptał wszytkie lampy ulicy
ósmego dnia w tygodniu jak zwykle
stała się ciemność
a zła była ciemność i złem była ciemność

a zło wlało się
przez nieupilnowaną dziurkę w kluczu
zmąciło wodę i na nieszczęscie zastygło

a nieszczęscie chodzi w parze
z kotką małej czarnej pani Jagi
i zjada liście koniczynce




o żesz kurwa mój boże to takie łatwe
trzynaście kroków wstecz
jeden w kierunku dwóch luster

i szczęscie wali do domu
przez niemalowane dzwi i okna


komentarze (2)
avatar tommas
2007-06-14, 01:19:33:
nic
daj kurwie spokój, kobieta pracująca
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2007-06-14, 09:23:14:
naprawdę
goooood shit dude

to lubię:)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:2
ulubionych 1

w ulubionych u:
w&j

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Milena Kocha ska
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.