avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Nefertiri
mechanik liryczny
poezja
dodano:
26 kwietnia 2007, 00:08:17


Utopia liścia

zapachy natury
wznoszą się zieloności liśćmi
opadają cicho emocjami

godziny mijają samotnie
w sercu mocno bije
melodia głucha

echem kościelnych dzwonów obijają się
monodie skąpane wiatrem północy

nic nie ma wschodu
ani zachodu nie ma nic
pustka grobowych głosów

pełnym pragnieniem
samotność delikatnie dotyka
moich dłoni…

bezszelestnym mrokiem
prowadzi bez początku
końca nie widać wśród zawiei

słychać tylko staczane walki
kontrastów białej mgły zacisza

dłoń zaciska się na szyi
ogień pali ciało
wśród czerni budzę się
martwa…


komentarze (4)
avatar Oku Lelek
yopaswp.pl
2007-04-26, 09:16:16:
call me jozin
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
uff... ale pomroczność.
inwersje nie czynią tego tekstu lepszym.
pierwsze dwie nie sugerują, że akcja rozwinie się akurat w stronę kompletnej gleby.

wujek dobra rada mówi:
weź pierwsze dwie, wywal inwersje i dopisz wszystko od nowa.

dont giwap
y,
--
"wszystkie polskie matki boskie kleją rymy częstochowskie"

avatar motyl
2007-04-26, 10:19:12:
mechanik liryczny
poetycznie,ale czy faktycznie-monodie-czy maiło być -meLODIE?utwór smutny,posunięty do apatii-przecież niby na wiosnę powinna rodzicić sie nadzieja na lepsze jutro i nowe znajomosci(jeśli została utracona z miłym..)ale rozumiem samotnosć i porzucenie..ciemność odrzucenia..wtedy się można załamać..w młodości moja rozpacz trwała chwilę-do czasu poznania kogos nowego i blasku słońca-wtedy cienie uciekały i z nów przyświecał!gwiazdy pocieszały-lepiej jak nietrwałe koleżanki-októre nazywałam przyjaciólkami..wiem jak ciężko peelce..3maj się!za wiersz i liryczne zapisanie emocji i smutku-PW,pozdr:))
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-04-26, 11:08:34:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
"nic nie ma wschodu / ani zachodu" - ale są wzwody i rozwody i jeśli nie dotyczy to nas, nie ma robić sobie zachodu...
wiersz przynudza, po prostu za dużo dopowiadasz; idź na skróty myślowe - skojarzenia, zaskakuj czytającego to nie będzie się nudził; tu tak dużo stereotypów...
J.S
i zamiast "utopii" zrobiło się topienie liścia;
--
j-so

avatar Mihaly
2007-04-26, 13:28:53:
   
bardzo oklepane zwroty. te metafory już się przejadły
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:798
komentarzy:4
ulubionych 1

w ulubionych u:
Hubertus

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Nefertiri
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.