avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


16 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Hubertus
debiutant od niedawna
poezja
dodano:
18 kwietnia 2007, 16:45:07


manga




jak kamikaze szukamy osobno
celu na oceanie namiętności



jesteśmy w sobie od ugięcia twoich nóg
stawiasz rozpaczą coraz wyższy mur
zjadliwa niepewność jutra początek końca fale
narasta we mnie rozkoszny kanibalizm

z chłopięcą ciekawością rozbieram wzrokiem twoje yukata
apetycznie konsumuję całą lecząc znamię
rozkosz wiśni pęczniejących w ustach
codziennie dają pokarm do walki

bezszelestnie jak ninja po jedwabistym wzgórzu
zabawa picia sake z nagich naczyń połączonych
rozpoczynam żebranie każdej kropli twoich soków
zanurzając się całym sobą w tunelu


doznajemy orgazmu do ostatniej kropli
teraz już wiemy nasze życie








komentarze (79)
avatar Nitka
Nitka_2wp.pl
2007-04-18, 16:56:52:
mechanik liryczny
Czytając ostanie wersy...chciałoby się powiedzieć AMEN...:D

no ale...jest nieźle..:))

pozdrawiam
--
http://e-literaci.pl/news.php

avatar randall
ozon48wp.pl
2007-04-18, 18:29:00:
mechanik liryczny
dla mnie zbytnio przegadany... końcówka przesilona dlatego nie przekonuje. Pozdrawiam.

avatar Blue Door
2007-04-18, 18:31:40:
wędrowiec
Erotyczny soczysty i liryczny i wcale nie uważam że przegadany. Jest zmysłowy i zawiera odrobinę czystego orientu. Dodaje do ulubionych
--
Poprostu jestem...

avatar Sommeil
camenao2.pl
2007-04-18, 19:12:50:
Libera me
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Dziwny - wers banał miesza się z wersem niezłym, co generalnie wprawia w dziwne zamotanie.

Np to: "stawiasz coraz wyższy mur chiński z krwawych łez ". Po pierwsze po co Mur Chiński? Ja myślę że wiersz jest wytarczająco przesycony słówkami-aluzjami i to że ten mur jest chiński jst już zbytnim dopowiedzeniem. No i "krwawe łzy" - broń bosz! Krwawych łez się nigdy nie używa w wierszach - same łzy są słowem najczęściej używanym w pierwszym wierszu-debiucie, a krwawe łzy już zupełnie zahaczają o banał. Zamień te krwawe łzy czym innym - proszę.

"codziennie dają mi pokarm na walkę z tym światem" - walkę z tym światem też zamień na coś innego - zbyt dosłowne, zbyt banalne. "Walka ze światem" - czy to nie brzmi źle?

"bezszelestnie przechadzam niczym ninja po jedwabistym wzgórzu " - proponuję unikać porównań uzyskiwanych przez słowo "niczym", bo ono jest zbyt patetycznem lepiej brzmiałoby już zwykłe "jak". Wbrew pozorom takie eleganckie słówka wcale nie dodają wierszowi lepszego brzmienia :]

"rozpoczynam żebranie każdej kropli twych niebiańskich soków " - dobrze wiem, widzę, że smakuje super, ale czemu od razu niebieńsko? To Ptasie Mleczko na reklamach jest niebiańskie, a w poezji staramy się unikać określen takich jakie są na porządku dziennym w reklamach :] A - i nie "twych" tylko "twoich" - to ta sama konwencja co wcześniej z tym "niczym" - po prostu bez nadmiernej elegancji :]

No i czy ten superorgazm naprawdę musi nazywać się superorgazmem? Trochę przenośni poproszę, daj mi się domyślić o co chodzi autorowi :] No i tu mogę też wspomnieć o niekonsekwencji stylu - "niczym" i "twym" w połączeniu z "superorgazmem"? No to albo nowocześnie albo archaicznie, mieszanka stylów nie jest dobrym pomysłem :]

Puenta zdecydowanie najbardziej banalna z całego tekstu. Szczerze mówiąc to ja bym w ogóle ją wywaliła - jest tylko bardzo (bardzo) niepotrzebnym dopowiedzeniem no i faktycznie jak Nitka powiedziała - końcówka aż się prosi o "amen", a to niedobrze. Trzeba pisać tak żeby nie miało być "amen" ani "po wieki wieków" ani "kocham cię". Myślę że bez ostatnich dwóch wersów tekst nic by nie stracił.

No i na koniec - nie rozumiem czemu pierwsza i ostatnia strofa są kursywą. Kursywa zazwyczaj coś sugeruje - dialog, czy cytat, czy myśl, a tu nie mogę odnaleźć znaczenia - czemu?

No to tyle na początek :] Ogólnie jest nieźle :]

Pozdrawiam, Som :]
--
I take a delight in making the bed springs sing all night.

avatar Hubertus
2007-04-18, 19:42:15:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Witajcie,

Nitko - poprawiłem usuwając dwa ostatnie wersy

Randall - odchudziłem, ale nie wydaje mi się, że jest przegadany

Blue Door - dzięki za podbudowujący komentarz i dodanie do ulubionych

Sommeil - wziąłem sobie Twe :) cenne uwagi do poprawek edycyjnych. Mur chiński musi pozostać, klimat dalekowschodni i partnerka peela stwarza taki mur przed światem i nim samym. Tak już ma.
Pierwsza strofa jest kursywą, bo jest to retrospekcja peela i przyszłej jego partnerki. Szukają z osobna drogi w życiu. Nagle mieszkając obok siebie, spotykają się na drugim końcu świata. Poznają się, zakochują, seks i chęć ponoszenia trudów dnia codziennego (ostatnia poprawiona strofa)

Dzięki wszystkim i pozdrawiam
--
Veni, vidi, vici

avatar Sommeil
camenao2.pl
2007-04-18, 20:02:02:
Libera me
No teraz dużo lepiej :]

Pozdrawiam :]
--
I take a delight in making the bed springs sing all night.

avatar luzak
2007-04-18, 20:49:02:
mechanik liryczny
Tytuł dziwny i tajemniczy jak komiks japoński a może to imię ukochanej kobiety (aga). Nie wiem, poddaje się.
Pierwsza zwrotka bardzo wojownicza, no cóż ale takie jest współczesne życie. Bardzo lirycznie napisana. Jednak widzę, że peel i jego ukochana to osoby wrażliwe ale wojownicze. Czy tak?
Drugiej zwrotki nie rozumiem.
Trzecia to gra wstępna i pieszczoty piersi. Mniam, mniam.
Czwarta to wolę nie domyślać się, bo może są ty dzieci i młodzierz. No cóż francuski i ostra jazda robią z poetyckim podejściem do kobiety robią z ciebie niezłego jebakę :-))
Wiersz jest wart uwagi ze względu nie tylko na sferę erotyczna ale japońskie klimaty, takich mało na JL.
Pzdrwm
--
daję łapówki i noszę jedwabny garnitur...

avatar motyl
2007-04-18, 21:22:45:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
o kurcze!ja perdzielę,ale erotyk!nie spodziewałam sie,że tak potrafisz napisać!a to kurcze mnie zaskoczyłeś!!!oczywiście że PW!!!,zabieram i podziwiam.. no,no..gratulacje!!tez sądzę że jak japonski komiks..pozdr:))
ale przyciąga,jak licho..bardzo poetyczny!!
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Hubertus
2007-04-18, 21:41:32:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Luzak - zapewniam Ciebie, że jest to manga to "obrazy w niekontrolowanym ruchu" a nie imię ukochanej.
A czy jestem "jebakiem" to jestem monogamistą i o to mnie nie pytaj tylko partnerki peela. Daleko mi do kameruńskiego poety Simona M., przede wszystkim nie jestem hipokrytą i szamanem. Dzięki za analizę wiersza, prawie trafna i dodanie do ulubionych :D

Motylku - nie wiedziałem, że mój utwór podziała na Twoją wyobraźnię ;) Dzięki
--
Veni, vidi, vici

avatar filemon
2007-04-18, 21:55:10:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
jakkolwiek pierwszy wers brzmi nieco orientalnie, tak cała kursywa mnie sie nie podoba - ostatecznie psuje ją wers drugi.

pierwszy wers 2 str. jakoś mnie nie przekonuje - dla mnie - brzmi nieco ordynarnie - ugięcie nóg.

z 2 wersu 3 str. usunęłabym dopowiedzenie - mętne łzy;
w 3 wersie przekarmiona metafora - zbyt ciężka - szczuplejsza daje większe pole manewru myślom:
lepiej brzmi:
zjadliwa niepewność jutra początek końca fal/e/ życia
dużo lepiej;

4 wers 3 strofy - eksponencjalnia pięść do oka; wyrywasz nagle opasłe słówsko, które nie pasuje do prostych obrazkow (nie chodzi o długość słowa - przeczytaj srtofę na głos - mina przeciwpancerna) usuń to słowo i będzie o niebo lepiej;

czy na yukatę nie mogłeś dać prostszego synonimu, rzucasz kłody, ujmuje to wierszowi.

konsumowanie piersi mnie się nie podoba, mało kreatywności.
3 wers tej strofy tragiczny, liryczna landryna - mdłe;) wywal to.
nie rozumiem zwrotu:walkę z tym światem - a jakim innym? wywal "tym";

bezszelestnie przechadzam jak ninja po jedwabistym wzgórzu <- osobiście usunęłabym "przechadzam - zbędne, bez tego słowa lżejszy obrazek, a sens ten sam;

"zabawa picia sake z naszych nagich naczyń połączonych"
liryczne wyuzdanie, tyle, że mnie sie to zupełnie nie podoba. gdzie jedwabie i delikatność, a gdzie naczynia połączone - trzymaj się jednego sasa a lasy zostaw.

rozpoczynam żebranie każdej kropli twoich soków<-
bez twoich - wiadomo, ze o peelową chodzi, a nie o własne soki; wywal "twoich" (o ile się nie mylę wcześniej użyłeś "twych" - bądz konsekwentny, wybieraj jedną formę - podpowiem, ze prawdziwsza w wymowie jest "twoje" niż "twe"; "twoich" niż "twych" - czy słyszałeś kiedyś "kochanie, podaj mi twe łapcie" - to samo z "mych"/"moich";

wchodząc w ciebie całym sobą przez ciasny tunel vaginy <- nie powiem, ze ohydne, bo sama czynność nie jest taka, ale zwrot jest ohydny. tragedia! udany erotyk polega na budowaniu nastroju, napięcia i niedopowiadaniu punktu kulminacyjnego.

finałowa kursywa też tragiczna.

(czasem trzeba się zdecydować, albo jest się macho w wierszu i sperma tryska na lewo i na prawo, albo jest sie lirycznym. mix wyszedł fatalnie)

mam nadzieję, że komentarz nie uraził - pisze co myślę, co wiem i jak widzę.

pozdrawiam serdecznie
--
nie ma

avatar Hubertus
2007-04-18, 22:23:49:
debiutant od niedawna
Zygmunto - druga strofa opowiada nie o seksie tylko o okresie poznania się peela i jego partnerki. Nogi ugiąć się mogą też pod wpływem tragicznego wydarzenia w życiu ukochanej peela. Cała strofa opowiada o okresie narzeczeństwa. Peel nie umie w sposób delikatny przekraczać granic wytyczonych przez jego partnerkę a ona w swej upartości i braku zaufania do niego broni się jak twierdza.
Trzecia strofa to wzrost zaufania do siebie, peel nabywa delikatności i wrażliwości na potrzeby i pragnienia ukochanej. Ukochana wstydzi się nie tylko znamienia na piersi ale i tego co kiedyś zrobiła i peel o tym wie. W końcu pożądanie i chęć bycia razem przezwycięża trudności i różnice w charakterach i temperamentach.
Czwarta opowiada o konsumpcji związku i szczęściu płynącemu z ich miłosci. Nigdzie tu nie tryska sperma!!! Głodnej chleb na myśli :)
Ostatnia kropla to jest do grobowej deski ale i rzeczywiście oznacza też męskie nasienie i wydzielinę z pochwy. Taka jest fizjologia i nic na to nie poradzimy:) Superorgazm to połączenie orgazmu z ogromną, wzajemną miłością.

Ciepło pozdrawiam i uzdrawiającego snu :)
--
Veni, vidi, vici

avatar motyl
2007-04-18, 22:27:04:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
kurcze wiersz przyciąga!az sie skuszę na szersze wgłębienie..syna nie ma!wiersz mogę rozebrać..chyba mogę..?ale jak kusi..zatem zacznę od tytułu..kiedyś oglądałam komiksowy film o japońskich dziewczynkach -nawet w detektywach coś o tym było..jak przestawimy w tytule słowa,jak w krzyżówkach-to będzie-aga..(jakby dziewczęce imię..czy co?)a w pierwszej strofie,jakby poszukiwanie tej jedynej połówki..jakby każdy osobno szukał..
wspólnie,jak kamikadze(wojownicy co mogą zginąć ale osiagnąć cel..-np.z samolotem runąć w dobrej sprawie..)szukamy osobno celu(połówki..)na bezkresnym oceanie baśniowych namiętności(fiu,,fiu!bajka-mój klimat..nie ma co..)jesteś w sobie od ugięcia nieziemskich nóg(zobczywszy się można mieć takie wrażenie,aż sie nogi ugną..-skąd ja znam takie uczucia?)nieziemskie-piękne..bajeczne..;stawiasz coraz wyższy mur(odgradza się ta parnerka..-jak chiński mur..)z mętnych łez (nieszczerych, chorobowych..) zjadliwa niepewność jutra(nie wiadomo co się może stać w przyszłości-i to chyba złego..)początek końca fal życia(jak rzeka płynie coraz dalej..och ten czas..i coraz szybciej ucieka..) druga zwrotka,jakby o pieszczotach wstępnych (jakie delikatne i subtelne..-gratuluję parnerce peela..)a trzecia zwrotka-jakby sex-ale jak delikatnie,poetycznie napisana..pierwszy raz coś takiego widzę,podziwiam,jak słowo daje..jestem pod wrażeniem..nie przypuszczałam,że można o sexie tak delikatnie napisać..to w moim guscie!PW!!!
z chłopięcą ciekawością rozbieram wzrokiem twoje ubranie(jakaś suknia lekka,coś w rodzaju podomki..albo szlafroka..?) apetycznie konsmuję piersi(pieszczota ustami-brr,dreszczyk mam..)piersi lecząc palcami(gładząc półokrągłymi ruchami-znamię (może pieprzyk,albo szrama..?w każdym razie jakaś zmiana skórna..)dajesz rozkosz pęczniejącymi w ustach perłami (pięknie poetycznie napisane o sutkach..)codziennie dają pokarm na walkę z tym światem (odwagę do stawiania czoła-życiu..kurcze-chyba peel bardzo kocha tę partnerkę..a ona jakby na coś chorowała..zamyśliłam się..nic nie jest do końca idealne-przykre to i smutne..)trzecia strofka też niczego sobie!
bezszelestnie przechadzam sie jak ninja(w kapturze,jak japoński wojownik..-skojarzyło się z filmem-ostatni ninja)po jedwabistym wzgórzu (łonie?)zabawa picia(hihi-zabrzmiało sexi..)sake(wódka japońska)z nagich naczyń połączonych(nagich ciał połączonych) rozpoczynam żebranie każdej kropli twoich soków(erotiko!)wchodząc w ciebie całym sobą przez ciasny tunel vaginy (przepiękny poetycznie zapisany czuły akt..)
doznajemy superorgazmu(jak bywa w bajkach..a tu może rzeczywiście..) do ostatniej kropli (tu skojarzyło się z wyciskaniem ekstazy-jak cytryny..świetny kochanek z peela..czuły, delikatny i poetyczny..o ile się nie przechwala..)teraz już wiemy nasze życie jest w nas(i niech tak trwa-z całego serca życzę udanego związku,jak był udany sex.za wiersz-PW,przepiękny!jestem mile zaskoczona!pozdr:))
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Hubertus
2007-04-18, 22:41:31:
debiutant od niedawna
Motylku - trafne spostrzeżenia, poza jednym. Tytuł manga nie ma nic wspólnego z imieniem aga.
Pozdrawiam i dziękuję za PW :)
--
Veni, vidi, vici

avatar filemon
2007-04-18, 22:47:48:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
kiedy to tak ładnie opisałeś, zmienia mi sie obraz;)
oczywiście nic mi się nie zmieniło, widac nie mam jakiegoś zmysłu, albo wyobraźni.
dla mnie zbyt nachalnie kojarzy sie ze zwyczajnym sexem, drugiego dna nie widzę.

inni widzą za mnie. kupię sobie psa, albo białą laskę;> aby życie miało smaczek.
----
ale te łzy wywal i zrób "fale życia (najlepiej bez "życia"

zjadliwa niepewność jutra początek końca fale życia

------------------------------------

kolejny najazd:

z chłopięcą ciekawością rozbieram wzrokiem twoje yukata
apetycznie konsumuję piersi lecząc palpacyjnie twoje znamię
//twoje/twoje/x2
--
nie ma

avatar Dżozefina
2007-04-19, 00:34:31:
invasive species
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
kicz, czy wylewający się patos zakorzeniony w japońskiej kulturze? niestety jak dla mnie kicz. zdecydowanie bardziej wysmakowaną podniosłość, bez utraty pikanterii w opisie aktu prezentują wschodnie podręczniki erotycze (polecam dzisiejszy dodatek do wyborczej)
"superorgazm", jak supercena, superpromocja - metaforyka hipermarketowa - nie brzmi dobrze, ma jakby zaspokoić czytelnika, dać mu happy end, czy zapewnić go o dobrych wrażeniach peela, zareklamować jego możliwości, płodność, potencję?
"bezkresny ocean" - jak myślisz "ocean" od razu pojawia się uczucie bezkresu, po cóż więc dodawać taki epitet?

wybacz, Hubrtusie, ale nie podoba mi się w ogóle ta próba. zdaje mi się być bardzo płytka, wiadomo, że w nas tkwi życie, że każdego początek jest w tym magicznym akcie. ale w tym utworze nawet nacisku na tę prawdę nie odnajduję. liczy się stosunek, a reszta słów to ornament, naciągana gra wstępna. mówisz, że tu jest miłość, hmm, intencje intencjami, ale jakoś średnio ona przebija.
szkoda ;) mam nadzieję, że innym razem będzie hmm przyjemniej. oczywiście to tylko moje zdanie :)
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar ka_rn_ak
wszymczewski01poczta.onet.pl
2007-04-19, 03:49:56:
mechanik liryczny
ściągnął mnie tu tytuł, po przeczytaniu zmieniam go natychmiast na "gi-ga". pozdrawiam

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-04-19, 07:03:36:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
komiks to komiks, tyle kiczu co sztuki, a ta jak już ma być niepohamowana w prezentacji namiętności peela (wszystko jedno, czy wyobrażeniowo czy z autopsji) nie może zatrzymywać oglądającego-czytającego na terminach w rodzaju: palpacyjnie, eksponencjalnie - gdyż robi się z tego taki miks językowy medyczno-naukawy, odchodzący od umowności języka poezji, dlatego z obydwu terminów należy zrezygnować, zresztą bez straty dla wersów i wypowiedzi: chyba lepiej brzmi wers:

"apetycznie konsumuję piersi lecząc znamię"

i podobnie:

"narasta w nas rozkoszny kanibalizm"
- zrezygnowałbym z nadmiaru zaimków: "w Moich ustach", "dają Mi", "na walkę z Tym światem", "z Naszych nagich naczyń..."kropli Twoich soków", "w tunelu Twojej vaginy" (a niby w czyjej? bez sensu!) - tu wszędzie bez zaimków;
no i termin "superorgazm" zawiera dosłowność psująca cały efekt wcześniejszych elukrubacji słownych, i ma charakter samochwalenia się, co od razu wzbudza dystans aż po śmiech...efekt komiczny macho-mangi?
jest sporo urodziwych rzeczy: wspomniane :narasta w nas rozkoszny kanibalizm", "jesteśmy w sobie od ugięcia nieziemskich nóg", "z chłopięcą ciekawością rozbieram wzrokiem wszystkie twoje yukata" (tu zaimek całkiem na miejscu);
ps.; wers ostatni w drugiej zwrotce wystarczyłoby zapisać: "codziennie dają mi pokarm na walkę", co ma odniesienie do charakteru bohaterów-herosów japońskich, a nie przegaduje z "czym", bo wiadomo, że ze wszystkim...ethos walki jest w mentalności Japończyka (ale już nie Chińczyka!) mocno zakorzeniony; nawet gdy to jest walka na łóżku! :) J.S
--
j-so

avatar Dżozefina
2007-04-19, 10:48:34:
invasive species
fakt, Jacek ma rację - komiks daje prawo stosowania kiczu, o tym zapomniałam i tu zwracam honor, jednak odnoszę się nadal niezbyt przychylnie ;)
pozdrawiam
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar Ryś
2007-04-19, 11:15:15:
mechanik liryczny
i dobrze, że naniosleś - gdybys przeczytał dokładnie moje uwagi mialbys to z głowy. mnie nie pytaj o kicze, nie znam sie na kiczach; kieruję się wg swojegoja.

ciał
--
nie ma

avatar Nitka
Nitka_2wp.pl
2007-04-19, 12:50:40:
mechanik liryczny
NO TERAZ O NIEBO LEPIEJ..:D
a nie mówiłam..?!..:))

pozdrawiam
--
http://e-literaci.pl/news.php

avatar Hubertus
2007-04-19, 15:57:42:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Dżozefino - nie wiem czym jest dla Ciebie kicz. Dla mnie komiks to środek artystyczny, tak jak i poezja do wyrażenia myśli, uczuć etc. W latach 60-70 ub. wieku pop-art też był uważany przez wielu za szmirę, kicz, a teraz jest to sztuka. Mądrze wypowiedziała się Zygmunta w tej kwestii.
Zobacz do grafik Piotrusia (Worka Kości), przecież Jego komiksy są cool i przyciągają uwagę.

Co do aktu seksualnego to nie czytam pornografii i GW, a tym samym nie biorę od nich informacji o seksie. O tym się powinno mało mówić , czytać a więcej robić z osobą ukochaną, bo zamienia się to z erotyzmu w erotomanię. Superorgazm tak mówią znajome kobiety i moja Marysia. Nie jest to termin supermarketowy lub wzięty z księżyca. Może A.Michnik z GW o tym też napisze. Ja czytam tylko Rzeczpospolitą, Dziennik, Wprost oraz GN i nie zauważam po ich lekturze, że jestem zmanipulowany.

Inaczej odbiera sferę erotyczną kobieta a inaczej mężczyzna. Mimo, że feminizm niszczy różnice w płci w ramach tzw. "równouprawnienia" to jednak różnice występują nie tylko w fizjonomii. Różnice te należy szanować i pielęgnować. Nie widziałaś zniewieściałych mężczyzn lub kobiety udające twardzieli. Odstraszają one i są bezpłciowe.

Dzięki. Pozdrawiam :)
--
Veni, vidi, vici

avatar Hubertus
2007-04-19, 16:07:55:
debiutant od niedawna
Zygmunto - Był to pierwszy mój wiersz w życiu. Głupio mi, że nie posłuchałem Ciebie na początku :( Obiecuję poprawę i wierzę, że za kilka miesięcy będziemy rozumieli się bez słów.

Jacku S. - Co do Japonii masz dużą wiedzę i tak jest. Ich waleczność przełożyła się na pracowitość i choroby z przepracowania. Zamierzam kiedyś wybrać się do Japonii, może w celach naukowych lub sportowych. Moi znajomi byli na rocznym stypendium i kraj kwitnącej wiśni zrobił na nich ogromne wrażenie.

Nitko - to dobrze, że o niebo lepiej :)

Wielki dzięki. Pozdrawiam.
--
Veni, vidi, vici

avatar Krystyna
2007-04-19, 17:49:44:
Bereszit
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Jej ale odkryć,prawdę mówiąc zasłużonych.Erotyk piękny,klimatyczny.
Jestem zdumiona,że seks jest tematem przegadanym,chociaż od kiedy pojawiło sie zycie na ziemi ...
Miłość dwojga poparta bliskością jest fantastyczna.
Za wiersz PW,absolutnie.
Pozdrawiam.

avatar worek kości
2007-04-19, 20:04:09:
Who's the fella owns this shithole?
Każą oglądać swoją pornografię, no zboczenie!

Erotyzm opisany przy pomocy porównań ze świata mangowych potworków, które moim zdaniem w wierszu są tylko po to, żeby pokazać, czym się interesuje autor.

Lubię japońską popkulturę tylko dlatego, że nie znam innego miejsca gdzie z takim rozmachem pokazuje się do jakich kretyństw zdolni są ludzie. Forma komiksowa? Ok. Ale podobno japońskie bajki wywołują u dzieci ataki padaczki.

Mangowa erotyka liryczna powoduje u mnie podobny stan mentalnego zawieszenia.
--
bembergiem w berg

avatar Hubertus
2007-04-19, 21:18:59:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Krystyno - skoro tak mówi doświadczona kobieta, to nie będę Twoich słów komentować. Wielkie dzięki za PW i dodanie do ulubionych.

Piotrze - nie sugeruj się tylko tytułem :) Co do kretyństw to pewnie masz rację a przepracowanie odbija się na Psyche Japończyków. Sam jestem wrogiem industrializacji i bezgranicznemu pracoholizmowi. W wierszu opisałem świat realny, peel postępuje jak pacernik Yamato a jego ukochana jak oderwana od świata rzeczywistego główna bohaterka mangi, która permanentnie ponosi za to niezasłużoną karę, dalszą izolację od świata. Dobrze, że komiks, zwłaszcza japoński, nie jest dla Ciebie kiczem :) Dzięki

--
Veni, vidi, vici

avatar Peregrinus
mir.aurosevpoczta.fm
2007-04-19, 21:58:30:
mechanik liryczny
Orientalny w słowach, ale zajrzę później, jak znajdę więcej czasu, by napisać coś konkretniejszego;)
Pzdr.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-04-19, 23:52:48:
adiutant przy zlewie
Wspomnienia perwersyjnego krasnoludka ('zanurzając się całym sobą w ciasnym tunelu vaginy")? Podobno cel uświęca środki, ale nie personifikowałbym plemnika tak bardzo, mimo popularnej ostatnio w polskiej polityce afirmacji życia wszelakiego. Może się mylę, może to trend falliczny, ale także nie lubię tak ostatecznego (ostentacyjnego) utożsamiania się z penisem.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Hubertus
2007-04-20, 00:11:53:
debiutant od niedawna
Peregrinus - dzięki z wgląd i zapraszam ponownie

Mufka - w tym wersie nie chodzi, ani o plemnik, ani o penisa. Poprzez współżycie seksualne, peel wchodzi nie tylko do ciała ukochanej, ale również do je osobowości, uczuć, serca, po prostu żyje w niej :) Seks małżeński jest częścią miłości a nie samym aktem kopulacyjnym.

Dzięki i pozdrawiam
--
Veni, vidi, vici

avatar Dżozefina
2007-04-20, 00:49:12:
invasive species
kicz - hmm, nie ma jednoznacznej definicji, wynika zdecydowanie z gustu, ze smaku. dla mnie kiczem jest płytką treść przebierana w zbyt ozdobne sukienki. kicz wywołuje różne reakcje - zażenowanie, śmiech, nawet zadowoleni - tak, czasem kicz może dawać wiele radości.
zaznaczę od razu, że daleka jestem od pruderii i bynajmniej nie tematyka jest w tym wypadku kiczowata, a sposób ujęcia. wtrącanie (w tym wypadku, tj. wobec tego, co sam napisałeś, ośmielę się utożsamić peela z autorem) Waszych z lubą osobistych słówek sprawia, że absolutnie nie potrafię się odnaleźć w tej sytuacji lirycznej. to jak patrzenie przez ramię, podglądanie. nie istotne, czy Wy chcecie być podglądani. nie ma w tym wierszu miejsca dla czytelnika.
forma, inspirowana mangą, nadal pozostaje formą kiczowatą, komiksowość usprawiedliwia możliwość przesadyzmów, ok.

powiedz mi, jakim argumentem broniącym słowo 'superorgazm' jest fakt, że Twoja luba i jej znajome tak mówią? wolałabym, żebyś powiedział, że w poezji wolno wszystko ;)

możesz czytać Misia, Poradnik Domowy, Politykę, Wprost, Wszerz, Na Wskroś czy Świat Seriali - nie wnikam teraz w Twoje poglądy. wstawka o GW była luźnym nawiązaniem, zresztą GW była ujęta jako medium, nośnik dla traktatu erotycznngo z Chin rodem.
ok, dość, mam wrażenie, że do porozumienia nie dojdziemy.

cieszę się, że Wam dobrze z Marysią, pozdrawiam serdecznieą
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar Hubertus
2007-04-20, 01:00:41:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Dżozefina - to zwierzenia peela nie moje. Podmiot liryczny nie musi być autorem! W dalszym ciągu nie potrafisz określić kiczu, a posługiwanie się słowem, którego definicji się nie zna, może kogoś lub coś pogrzebać, na co dzień widać to w tym kraju. Dobrze, że tylko ty tak twierdzisz. Dla Ciebie fraszka Mufki, w którym opisuje tanie numerki w limuzynie jest dobra, a mój utwór jest kiczem X) No dobrze niech tak już zostanie.
Co do Marysi, to nie powiedziałem, że nam dobrze. W życiu nie poruszałbym takich spraw na zewnątrz! Nadinterpretujesz w krzywym świetle moją wypowiedź. Czas pokaże jak będzie :)
Pozdrawiam.
--
Veni, vidi, vici

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-04-20, 07:52:53:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
poprawione!!! :)
ale gdybyś napisał:

"doznajemy do ostatniej kropli"

to zwróć uwagę, że tam ukrywa się już słowo orgazm, ale i 1000 innych podobnych emocji, wzruszeń i zdarzeń...niedomówienia zawsze działają mocniej na wyobraźnię i mówią więcej...i to jest sztuka!
kicz jest kiczem bo nie odróżnia umowności od dosłowności - kicz jest taką dosłownością pozbawioną finezji i polotu sztuki; socrealizm był kiczem - gdy z praczek i traktorzystów robił na siłę herosów, tam jest właśnie dosłowność, która powoduje, że odbiera brzydocie piękno, a piękno jakie jest np. w akcie (w tym w akcie seksualnym) czyni odstręczające i zniesmacznia; dlatego porno w dużej mierze bazuje na kiczu i do wyjątków należy arytystyczne porno...J.S
pozdrawiam; J.S
--
j-so

avatar Ryś
2007-04-20, 08:27:21:
mechanik liryczny
Jeśli mogę - raczej nikt mi nie zabroni - wyrażę swoje ale.

Hubertus, zeby sprawa byla jasna, ten wiersz mnie się nie podoba, ALE.

z tego co zrozumiałam, jest to twój pierwszy wiersz - moim zdaniem, jak na debiut, nie jest źle.

dlatego prosilabym o zdrowy rozsądek i nie posługiwanie się słowem kicz w przypadku wierszy debiutantów. owszem, popiszecie się elokwencją, pokażecie wyższość - bo stawiacie się w pozycji jakże wyrafinowanych krytykow sztuki, ale absolutnie nie pomagacie debiutantom.
Na kicz (nie znoszę tego słowa) składa się zespół cech, które są dużo mniej abstrakcyjne od samego pojęcia wyjściowego.

w tym weirszu można było wytknąć wiele błędów i myślę, ze więcej da skonkretyzowanie swoich poglądów, niż rzucanie - dla mnie - kompletnie abstrakcyjnych słów KICZ, czy GRAFOMANIA - bo dziwne, żeby debiutant porażał wierszami.

to tyle.
pozdrawiam wszech

ps. Hubertus, nie jestem cenzorem i wiesz co myślę o pm. nie odpowiadam.


--
nie ma

avatar Hubertus
2007-04-20, 12:54:50:
debiutant od niedawna
Panie Jacku dzięki, ale nie mogę. Straciłbym własny styl. I tak dużo mi pomogłeś :)

Rysia - szkoda, że nie wpadłem w Twoje gusta poetyckie. Dzięki też za obronę, choć ja od pewnego okresu mam pancerz, ściągam go dla bliskich, znajomych. Przejmuje się tylko konstruktywną krytyką. Prawdę zawsze można poczuć w sercu zanim trafi do sumienia, jeśli się je posiada :)
Co do pm, to traktuje go jako komunikator, jednak liczę na odpowiedzi, szanując Twoją wolę :)
--
Veni, vidi, vici

avatar luzak
2007-04-20, 20:25:08:
mechanik liryczny
no teraz lepiej wygląda. orgazm zostaw w spokoju, wiemy o co chodzi :-) no wreszcie pozbyłeś się palpacyjnego i tego ekspotencjalnego, to było medyczno-fizyczno nudne. po zmianach nominacja do PW
--
daję łapówki i noszę jedwabny garnitur...

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-04-20, 21:52:41:
adiutant przy zlewie
Jeżeli chodzi o uczucia, miłość, osobowość, to po kiego posiłkować się "ciasnym kanałem vaginy". Chciałeś być, czy jesteś ginekologiem?
Udany, wspaniały seks małżeński z ukochaną osobą uprawiam od tak bardzo dawna, że nie ma potrzeby tłumaczenia mi czym on jest; tłumaczenia w wyświechtanej, tandetnej, radiomaryjnej retoryce.
Poza tym, skoro uważasz, że piszę o tanich numerkach w limuzynie, to po prostu nie rozumiesz o czym piszę ( prowadzone są kursy czytania ze zrozumieniem); zalecam bliższe obcowanie z literaturą (kto czyta, nie błądzi) i odejście od zaściankowego postrzegania świata. Nazwałeś fraszką coś, co można od biedy nazwać tragifarsą. Mój kpiarski styl nie powinien Cię zmylić, gdybyś zechciał przez chwilę pomyśleć. Pozdrawiam.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Dżozefina
2007-04-20, 22:33:00:
invasive species
poprawa zdecydowanie wyszła na dobre. Dyskusję pozwolę sobie urwać, dopóki, drogi Hubertusie, nie nauczysz się czytać ze zrozumieniem.
miłego dnia
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar luzak
2007-04-20, 23:12:56:
mechanik liryczny
wow, widzę, że dwóch białych na jednego zółtka. Hubertus sobie poradzi jest wojowniczy i przebiegły jak ninja :-)
Hubertusie jeżeli jesteś lekarzem to witamy w klubie szalonych medyków :-)
--
daję łapówki i noszę jedwabny garnitur...

avatar Mruffka
2007-04-21, 10:10:16:
mechanik liryczny
Naprawde dobrze napisane:) tylko jak dla mnie tytuł mało ma powiązania z trescia choć orientalnie pasuje jak najbardziej:)
--
Mruffka^ ^

avatar Julia
nie podaję adresu nieznajomym
2007-04-21, 19:46:10:
córka czarownicy
Żałuję, że nie dane mi było komentować wersji pierwszej, ale moja to wina tylko moja bo się nie chwaląc za wiele zaprawiłam pracami maturzystów i świata spoza nich nie widziałam (skandal normalnie).

Pierwsze co: bezkresny ocean. Dla mnie tautologia, ocean kontaminuje bezkres, bo tym się różni w stylistyce od morza, że wielki i nie ma końca. A też mokry. Ocean. zdecydowanie ocean, żeby był urok i klimat, ale bezkresny bym wywaliła. Psuje mi wers, jest pompatyczny i nadęty. Poza tym, brzmi jak z jakiegoś harlequina.
Podoba się w tym: budowanie ostateczności zagubienia. Jak dwie papierowe łódeczki na rzece. Spotkać by się mogły, spotkać się nie mogą. Takie to romantyczne. Takie ckliwe. Aż się wzruszyłam. Lubię błękit oceanu ze wschodnich anime.
Podoba się i basta. Ma kojący wpływ na czytelnika i świetnie buduje nastrój. Poza tym "bezkresnym" - przegadaniu mówię NIE.

Druga rzecz, która zamieniła mnie w węszącą łasicę: "nieziemskie nogi". Takie to mi się wydało prostackie. Takie wtórne. Takie pospolite. Tak bardzo nie gra mi z filigranem (dosadnym przez wiadomo co, ale zawsze filigranem) pierwszej części. Nie pasuje, ale jakoś nie za bardzo mam czym zastąpić, bo dobrze wpisuje się w procesy interpretacyjne i świetnie pełni swoją rolę przy rozkładzie na "nie - ziemskie - nogi". Jakoś ujdzie. Ale też - rytm. Dalej jest "coraz wyższy mur cesarski rozpaczy". Dwie metafory w jednej. Tekst przyspiesza. Co prawda w czasie stosunku też się przyspiesza, ale nie spodziewałam się aż tak marnego efektu. Tekst nabiera wartkości. I czytelnik się wkurza. Jak emocje i tempo, to albo od początku, albo stopniowo, ale sukcesywnie wprowadzać. Nie tak jak tutaj, że skaczesz z kroku na krok i nie wiadomo, czy już biec, czy jeszcze się delektować. I jeszcze jedno: "coraz wyższy mur cesarski rozpaczy". Rozbudowane metafory to w baroku były. Tutaj co prawda oszczędzasz na rekwizytach, masz ograniczony w swojej symbolice tekst, ale też masz rozbuchane elementy. I zaczynam się w tym już gubić, nie wiem, jak ten mur chciałeś przedstawić, w jakim kontekście go czytać, żeby zawrzeć wszystkie elementy. A jestem Janina Nowak, stereotypowa czytelniczka poświęcająca wierszowi minutę i osiem sekund.

A teraz dosyć tej ściemy, bo manga powinno się czytać od końca. Zaczynasz od dobrego, osobistego stwierdzenia, wskazującego na to, że macie już za sobą przeszłość. Osobiste, a jednocześnie na tyle uniwersalne, że do siebie też mogę to odnieść. Podmiot łączy się z odbiorcą, bardzo sprytne. Od razu wciąga w tekst i każe szukać owej rzeczy, która motywowała "teraz". Potem mocny cios: "doznajemy orgazmu" i od razu wypadam z tandemu "podmiot - odbiorca", bo siła opisywanego doznania na pewno nie pozwala na jakiekolwiek łączenie się z nadawcą, w życiu, za osobiste to i zbyt ingerujące w osobistą przestrzeń odbiorcy, żeby mówić o jednoczeniu się. Wiersz się zamyka. Nie, żeby to było złe. Po prostu wiersz się zamyka. I nie, żebym wiedziała cokolwiek o orgazmie.

To "całym sobą" już mi nie pasuje. Przegadane. I zbyt... brutalne. Od razu nasuwa mi się motyw vagina dentata i scena gwałtu zbiorowego. I jeszcze jedno - dlaczego tunelu? Tunel ma to do siebie, że ma dwa wyjścia. A z waginy wychodzi się tą samą drogą, którą się do niej weszło. Raz. Dwa, że tunel ma odniesienie z lekka negatywne, utożsamia ograniczenia i lęki. W poezji wolno wszystko, ale nie mogę pochwalić deprecjonowania kobiet!
Idąc dalej, widzę jeszcze więcej elementów ukazujących kobietę w roli co najmniej istoty niższej. "żebranie każdej kropli twoich soków" - phi. Kobieta nie żebrze. Na kobietę się czeka. Kobiecie się poświęca. I najczęściej kobietę się rani. Kobieta, mój drogi, czeka z godnością, a jeżeli prosi, to tylko o to, do czego ma prawo i czego mogłaby spokojnie i z czystym sumieniem zażądać.
Dalej mamy desakralizację rytuału. Jak w komiksie, to akurat u mnie na plus, bo nie cierpię sztywnych ceremoniałów.

I tu masz coś, co mnie rozbawiło. "Nagich NaczyŃ połączoNych". O czymś takim jak aliteracja słyszałeś? Masz tutaj cudowne schodki foniczne, które można przyrównać do wyjątkowo nerwowej przejażdżki na zbuntowanym kucu. Wiersz Ci skacze. Poetyka, mimo, że ładne, sporo na tym traci.

Kolejny wers jest oderwany od całości i w ogóle nie rozumiem skąd się wziął ani co robisz bezszelestnie jak ninja bo jeżeli dają pokarm itd. to primo kto daje opuszczenie tego elementu w tym miejscu denerwuje czytelnika dwa za choinkę nie pojmuję przerwy. Niet.
"pęczniejącymi w ustach perłami" - wybacz, ale mi bardziej podoba się wersja "perłami pęczniejącymi w ustach". Mniej wydumana. I "apetycznie konsumuję" - brak logiki, ale nie czepiam się, bo spodobało mi się pokazanie atrakcyjności aktu.
"znamię yukata" - nie łapię do końca. Piętno kultury, piętno tradycji, piętno płci wreszcie i człowieczeństwa, ale za nic mi nie chce zgrać się z resztą wiersza. A samo yukata podobnie bezsensownie, bo masz tak pokićkaną tutaj składnię, że można by wziąć Morsztyna i pokazać identyczną.
Mówiłam, że manga powinno się czytać od tyłu. Jak raki Kochanowskiego.

Dalej idzie dobrze, bardzo dobrze, świetnie utrzymujesz nastrój, charakterystyka warsztatowo świetna, bo i gra na genderze, i na języku, po prostu dobry kawałek wiersza, aż dochodzimy do "cesarskiego"... i ta sama bajka co na początku.


Tyle. Chciałeś, masz.

Pozdrawiam

Jula
--
A ja jestem córką czarownicy... mówią, że wplatam we włosy kawałki tęczy że kiedy idę to aż całe powietrze jęczy...

avatar Hubertus
2007-04-22, 19:39:26:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Luzak - jeśli ktoś nie przedstawia konstruktywnych uwag i mija się z faktami to nie odpowiadam na takie komentarze

Mruffka - dziękuję, że takiej młodziutkiej kobiecie wiersz przypadł do gustu

Julio - poprawiłem zgodnie z Twoimi sugestiami, za które serdecznie dziękuję. Chodziło mi o ocean, a na oceanie są wyspy, w których można zaznać odpoczynku z osobą nowo poznaną, ukochaną, dlatego usunąłem bezkresny. Co do apetycznie konsumuję, to można się zastanawiać, niekiedy być z drugą osobą nie jest takie lekkie i dopiero apetyt aby ją skonsumować powoduje, że na nowo zakochujemy się w niej. Słowo znamię oznacza, że ukochana peela nie tylko ma bliznę po oparzeniu, ale bliznę na sercu, nabytą w dzieciństwie i odbijającą się traumatycznie na jej relacjach z mężczyznami.
Co do vaginy, to ona ma też dwa wyjścia, drugim jest serce kobiety, jej miłość i oddanie. Ja wiem, żę kobieta nie żebrze i trzeba ją usilnie prosić. Tu mi bardziej chodziło o to, że wzajemnie się prosi, te soki to nie tylko męskie nasienie, pisałem to powyżej w odpowiedzi na komentarz Zygmunty :-) Co do aliteracji, to masz rację, ale niech już tak zostanie, bo nie wiem jak ten wers przebudować. Pisząc o dwóch ciałach połączonych w jedno tak jakoś mi to stanęło przed oczami :D Julio, Wielkie dzięki.

Wszystkiego dobrego :)
--
Veni, vidi, vici

avatar Ryś
2007-04-23, 17:41:24:
mechanik liryczny
obiecuję, że przysiądę do tego starannie. teraz nie czuję się na siłach poprawiać cudze. mam nadzieję, że wybaczysz.

pozdrawiam
--
nie ma

avatar Mruffka
2007-05-01, 23:52:06:
mechanik liryczny
nie dziękuj tylko dawaj następny:) bo jestem ciekawa co wyjdzie spod Twojej łapki:) ale wiesz ochrzan ludzi,bo za długiekomenty Ci pisza i nie idze się dokopac do odp. an swój;P
Pozdrawiam!!!
--
Mruffka^ ^

avatar Nieprzyjaciel
babikowoworp.pl
2007-07-21, 12:59:29:
mechanik liryczny
jak dla mnie totalnie do kitu, i co ta słowo vagina, i doznajemy orgazmu też chujowe. i tutaj tego syfu jest pełno, konsumuję (?!) piersi, to chyba chodzi o kurczaka. brzydko napisane strasznie. ja rozumiem, że o tym łatwo nie jest pisać, ale litości.
--
ave satan

avatar judzia
2007-07-21, 16:13:10:
Mało zdolna szansonistka
po pierwsze nie rozumiem co ten wiersz w PW robi
po drugie rozśmieszył mnie a chyba nie o to Ci chodziło
po trzecie wszystko w tym wierszu jest tak dosłowne że aż kiczowate.
--
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.

avatar marypoole
nie posiadam
2007-07-21, 17:52:06:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
oj, barok, barok Hubertusie. przerost formy, za bardzo zdobisz. balonik z helem, przepraszam

avatar sadness
2007-07-21, 22:24:09:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
dla mnie to nie jest interesujący tekst-nie wiem jak wyglądał oryginał, czyli to co zamieścił autor na początku-tutaj czytam tekst który w żadnym razie -moim skromnym zdaniem oczywiście-nie zasługuje na PW-po pierwsze dlatego, że jest zbyt "wysilony" na efekt a po drugie sądząc po komentarzach ta wersja ma w sobie tyle sugestii osób trzecich, że w sumie niewiadomo komu przypisać autorstwo-praca zbiorowa?

-wiem, że każdy ma swój gust ale mam też prawo wyrazić swoje zdanie-więc pytam -czy tzw.PW ma teraz inne zadanie poza funkcją wizytówki JL?-bo jeśli tak to chetnie poznam cel jaki przyświęcał osobie która ten wiersz w PW zamieściła-w zbiorach JL jest bardzo wiele wierszy autorów którzy pisza znacznie ciekawiej-maja pod tekstami wiele pozytywnych ocen a jednak nie ma ich wśród wierszy w PW-dlaczego?( np Outcast. svarg, marry, motyl tommas Mufka-i inni których nie wymieniłam albo ostatni wiersz Dona)

autor wybaczy, że sporo w moim komentarzu treści off top-ale skoro ten tekst zmusił mnie niejako do zadania w/w pytań to tutaj je stawiam.

pozdrawiam.


avatar Hubertus
2007-07-22, 09:41:54:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Wszystkim, którzy swoimi konstruktywnymi, życzliwymi komentarzami pomagali mi w debiucie oraz osobom, które rekomendowały mangę do PW wielkie dzięki :)




Nieprzyjacielu przykro mi, że nie jestem w twojej grupie gustów. Niestety, na chwilę obecną nie zamieściłeś żadnego wiersza na JL, dlatego nie wiem jaki styl reprezentujesz. Jednak podpis pod twoim komentarzem ave satan wskazuje, że pasjonuje cię mrok, zło i absurd, a więc rzeczywiście źle trafiłeś, wchodząc w moją poezją. Możemy o tym pogadać w B-B przy piwie, jeśli ukończyłeś 18 lat.

Judzia utwór ten z rekomendacji 15 osób znalazł się w PW, chyba jest to drugi wynik na JL. Co do kiczowatości, to jak już napisałem pop art kiedyś też tak określano, a teraz jest to sztuką, a pracę Andy Warhola są licytowane na kilkanaście mln $. Po prostu nie trafiasz w gusta większości, a stwierdzeniem wypierdolić hubertusa wystawiłaś już sobie opinię osoby, którą normalni faceci kwitują krótkim słowem... Wiesz ja też się dziwię, co twoje prace robią w galerii JL. Życzę zdrowia i dobrego samopoczucia w roli wiecznego samotnika. Amen

Marypoole przykro mi. Szkoda, że nie spotkaliśmy się w B-B w Bazyliszku :(

droga sadness doskonale wiesz jak trafiłem na JL. Więcej na ten temat mogę tylko per pm.
Co do manga, to był mój debiut, nigdy wcześniej nie pisałem wierszy, zajmowałem się fotografią i sporadycznie pisaniem tekstów. Dlatego nie ukrywam, że cenne uwagi Basi, Sommeil, Rysi, Jacka Sojana uwzględniłem w stosunku do oryginału, ale nie zmieniły one utworu na tyle, aby Twoje zarzuty były prawdziwe.
Kiczowatą oprawę japońskiego komiksu wybrałem z pewnego względu. Jesteś osobą inteligentną i nie sądzę, abyś nie domyśla się dlaczego to zrobiłem.
Pozdrawiam i dobrego dnia


--
Veni, vidi, vici

avatar
2007-07-22, 11:31:39:
mechanik liryczny
ok-mój wpis jest aktualny-15 osób do PW rekomendowało?-( jak to sprawdziłeś ? bo jestem zaciekawiona)-a zabrało do ulubionych wierszy tylko 5? ( Krystian zabrał juz z PW)
proszę autora aby nie powoływał się na moje teksty i sytuacje z nimi związanymi bo ja już to wszystko raz przerabiałam-starczy.

nadal czekam na odpowiedź ze strony moderatora-jaka funkcję pełni PW na JL

avatar Hubertus
2007-07-22, 11:53:40:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
sadness wystarczy policzyć gwiazdki po prawej stronie mojego utworu w dziale Poezja Wybrana. Tyle chyba umiesz sprawdzić, Twoja nieugięta trawa ma ich 5, licząc moją rekomendację. Piętnaście osób miało inne gusta niż Ty. Podobnie było z wierszem konkursowym, zadecydowała większość, w tym mój głos aby analogia znalazła się w PW. Na tym polega demokracja wśród każdej społeczności, w tym JL. I skończ już tą żałosną dyskusję, Brutusko wysłałem Tobie pm. Mogę zmienić tylko tytuł jak Ciebie drażni.

Wszystkiego dobrego X-(
--
Veni, vidi, vici

avatar marypoole
nie posiadam
2007-07-22, 12:42:31:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
małe sprostowanie Hubertusie
nie wiem z czego to wynika, ale jedna gwiazdka= 3 komentarze, co możesz łatwo sprawdzić, przeliczając liczbę komentarzy otzrymanych przez inne wiersze w PW na gwiazdki. dowodzik: 50:3=16,7. Czyli jeszcze 1 komentarz i kolejna gwiazdeczka wpada, która bynajmniej rekomendacją nei jest. Ergo, nie używaj bezpodstawnych argumentów. Nie rozumiem sensu tej całej krucjaty, jak i Twojego odezwu na nią. Cóż - demokracja. Jednak niesie w sobie fundamentaną sprzeczność, bo prawdziwa władza nie może być immanentna, ponieważ przypomina wtedy anarchię. Jak wyżej. No.

PS. no szkoda.

edit: Przeraża mnie Hubertusie sposób, w jaki odpierasz - skądinąnd słuszne - zarzuty sadness. Z całym szacunkiem, ale popis infantylności i braku wyczucia. Przykre, że dojrzały facet broni swoich racji w tak żenujący sposób.
serdeczności, mary

avatar Jacek Jursza
okhanjest-lirycznie.art.pl
2007-07-22, 12:50:02:
duszę się miewa
Witam

Wiersz został dodany do PW - z różnych względów. Jak wiadomo - poezja to rzecz na tyle subiektywna, że nie zawsze można definitywnie zaklasyfikować utwór dobry / zły. O dodaniu "mangi" do PW zadecydowały rekomendacje użytkowników* oraz zainteresowanie jakie wiersz wywołał. Tak długie komentarze pod tym wierszem świadczą o tym, że ludzie nie przechodzą wobec niego obojętnie, utwór czymś się wyróżnia, jest licznie komentowany - w jakiś sposób odzwierciedla to, co dzieje się na portalu; dlatego właśnie utwór trafił do PW.

* - Jeśli chodzi o rekemendacje, to było ich 4. Nie mogłeś o tym wierdzieć Hubertus, ale ilość gwiazdek nie oznacza ilości rekomendacji - to pozostałość po starym systemie, gdzie jedna gwiazdka była przydzielana za trzy komentarze. Więc ilość gwiazdek = ilość komentarzy / 3. Na prośby użytkowników usunąłem gwiazdki z poezji, zapomniałem usunąć z PW.

A skoro już przy rekomendacjach jesteśmy - to mam do wszystkich niezadowolonych (i zadowolonych w sumie też) prośbę - zacznijcie rekomedować. Bo zauważyłem, że ostatnio w kółko rekomenduje tylko kilka osób - są to ciągle te same osoby - to dobrze, że są, ale byłoby o wiele lepiej, gdyby jednak te rekomendacje były bardziej liczne. Nie bójdzie się powiedzieć co Wam się podoba.
--
7

avatar
2007-07-22, 13:45:26:
mechanik liryczny
Jacku-dziękuję za odpowiedź-zdecydowanie nie przekonują mnie Twoje argumenty-przyjmuję je do wiadomości w ramach zasady-władza (chyba) wie co robi:)-pozdrawiam Cię.

Hubertusie-
" I skończ już tą żałosną dyskusję, Brutusko wysłałem Tobie pm. Mogę zmienić tylko tytuł jak Ciebie drażni."-nie nie nie-to nie chodzi o to, że mnei wiersz drażni-uważam-a sądzę, że nie tlyko ja-że tekst jest na tyle przeciętny-żeby nie napisać-zły-że nie zasługuje na PW-jeśli tutaj trafi wiersz innego autora i będe miała podobne zdanie, też to napiszę.dla mnie wyznacznikiem jakości wiersza nie jest to ile osób sie pod nim wypowiedziało ale to co wdł. mnie tekst prezentuje.nieważne jest to oczywiście kto go napisał
a tak btw-starczy! mi Twoich uwag w stylu-"gdybyś była moderatorem to połowa ludzi opuściłaby JL"-to piszesz TY powołujący się wciąz na demokrację?-śmiechu warte-jak i powiedzenie do mnie Brutusko-chyba Ci się pojęcia pomyliły-to jest właśnie żenujące-:)-i na koniec-dajże spokój z tłumaczeniem mi czegokolwiek na PM-nie jest nam po drodze i piszę to publicznie-a Ciebie po raz n-ty zapraszam tylko i wyłącznie pod wiersze.



avatar Hubertus
2007-07-22, 14:05:27:
debiutant od niedawna
no cóż psy szczekają a karawana jedzie dalej...
--
Veni, vidi, vici

avatar motyl
2007-07-22, 15:04:18:
mechanik liryczny
no i proszę!Nominowany przeze mnie wiersz dostał się do PW-szczere gratulacje,pz:)
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar worek kości
2007-07-22, 17:39:58:
Who's the fella owns this shithole?
Każdy powinien mieć coś w PW, żeby było jak w Młodych gniewnych - wszyscy dostają 6 na zachętę. Tam się sprawdziło, to czemu tu ma się nie udać? A w ogóle, to podoba mi się Michele Pfeiffer.

I najważniejsze sprawa: Sadness ma chłopaka? A ja od dwóch miesięcy myślę nad jakimś wykwintnym pretekstem, żeby napisać do niej na PM i wyłudzić numer gg. Aniechto.
--
bembergiem w berg

avatar Veles
2007-07-22, 17:57:00:
każdy inny wszyscy różni :c
to jakis żart, nie? z tym PW.
--

avatar Hubertus
2007-07-22, 17:58:41:
debiutant od niedawna
Veles taki sam jak z twoimi mrocznymi utworami w PW
--
Veni, vidi, vici

avatar Veles
2007-07-22, 18:04:01:
każdy inny wszyscy różni :c
[komentarz edytowany przez moderatora]
hohoho, mrocznymi utworami \m/ xD.
mroczny to ty jesteś z tym swoim idiotycznym tekstem, nie mam POJĘCIA co on robi w tym dziale.
[cut - by okhan]
Dopisek moderatora:
Veles, dostajesz upomnienie za obrażanie Hubertusa.
--

avatar Jacek Jursza
okhanjest-lirycznie.art.pl
2007-07-22, 18:06:38:
duszę się miewa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Skasowałem część komentarzy nie na temat. Upraszam o spokój i nieagresję.

Na prośbę Sadness upraszam też Hubertusa o nierozsiewanie fałszywych zeznań.

DOPISEK 2:
Kolejne komentarze usunięte.

W zasadzie to teraz powinienem zbnować już pół JL. Ograniczę się do usunięcia komentarzy.

Zapraszam na forum. Tylko po co?
--
7

avatar Nieprzyjaciel
babikowoworp.pl
2007-07-23, 21:00:36:
mechanik liryczny
"podpis pod twoim komentarzem ave satan wskazuje, że pasjonuje cię mrok, zło i absurd, a więc rzeczywiście źle trafiłeś, wchodząc w moją poezją."
zło zło zło. i mrok też jest fajny, jak nie zapalę sobie światła w kiblu. absurd to jest raczej, to że ten wiersz tutaj jest. aha - "wchodząc" :D
--
ave satan

avatar Hubertus
2007-07-23, 21:07:30:
debiutant od niedawna
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Nieprzyjacielu napisz jakikolwiek wiersz i zobaczymy, czy znajdzie się w PW. Ja sam sobie czterech lub teraz nawet więcej rekomendacji nie przyznałem. Takie są gusta moich czytelników. Powodzenia

Proszę o rzeczowe komentarze odnośnie wiersza, a nie poglądy na temat gustów. Od tego jest forum na JL. Robi się mnóstwo offtopów i rzetelne komentarze się w tym gubią. Nie wystarczy wam wczorajsza sugestia administratora Jacka Jurszy?!
--
Veni, vidi, vici

avatar marypoole
nie posiadam
2007-07-23, 21:18:29:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
Hubertusie mój drogi, zobacz jaki popis infantylności serwujesz nam takimi komentarzami. O jakości wiersza nie świadczy ilość rekomendacji. Odbijanie piłeczki, pardon. Żenada

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2007-07-23, 21:42:38:
adiutant przy zlewie
Gratuluję PW konsekwentnie nie akceptując "tunelu vaginy".
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Hubertus
2007-07-23, 21:46:55:
debiutant od niedawna
Mufko szczerze mówiąc ja też, jednak na chwile obecną nic mi nie przychodzi do głowy. Pomyślę.
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam
--
Veni, vidi, vici

avatar Krystian
xxxaol.pl
2007-07-23, 22:01:56:
mechanik liryczny
witka hubertus ;)
piszesz sprawnie, a ta plaga komentów świadczy o tym, że Cię ludki lubią czytać(?)
no dawaj coś nowego
co się tak zasiedziałeś? ;)
pozdro!
--
zabrałaś mi lato, a ja Ci dam za to...

avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2007-07-23, 22:12:45:
naprawdę
moim zdaniem utwór nie powinien znajdować się w PW, pełno w nim zwrotów wytartych, narracja może nie jest poprowadzona tragicznie ale -dlaczego? nie rozumiem, nie rozumiem.

P.S. Hubertusie, jesteś z Bielska???

avatar Hubertus
2007-07-23, 22:54:42:
debiutant od niedawna
Krystianie dopiero uczę się, jak widać po liściu debiutanta. Kilka wierszy czeka na wklejenie, właśnie pastwię się nad nimi. Kolejny erotyk musi dojrzeć do pełnoletności, na razie recenzuje go moja narzeczona i kuzynka.
Wielkie dzięki za zabranie do ulubionych i komentarz.


Wiktor & Jakub sama narracja to nie jest jeszcze wszystko i tutaj masz rację. Wiesz w erotyce trudno o coś nowego, jest to temat przegadany, jak to napisała w komentarzu Krystyna. Otwarcie też o seksie jako uzupełnieniu miłości się nie mówi publicznie. Mi też nie pasuje słowo pochwa i dlatego zastąpiłem ją łaciną vagina, ale i to mnie nie przekonuje. Może sprecyzujesz, które strofy mają wytarte zwroty?
Dzięki za komentarz i liczę, że na następne moje utwory zwrócisz uwagę, zanim pojawią się w PW

Wszystkiego dobrego
--
Veni, vidi, vici

avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2007-07-23, 23:27:40:
naprawdę
oceany namiętności, zjadliwa niepewność jutr i tego typu kwiatki:) ale ja jestem profan więc mojej subiektywnej opinii możesz sobie nie brać do serca -mnie te klimaty nie kręcą i tyle;)

avatar judzia
2007-07-24, 19:20:06:
Mało zdolna szansonistka
"Ja sam sobie czterech lub teraz nawet więcej rekomendacji nie przyznałem." -to że ten wiersz jest tutaj to jest jakiś bardzo kiepski żart , więc sobie nie schlebiaj za bardzo...
--
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.

avatar Hubertus
2007-07-24, 22:29:45:
debiutant od niedawna
marypoole i Judziu dokonałem drobnych zmian w mandze. Wam też dedykuję ten wiersz.
Wszystkiego dobrego :)
--
Veni, vidi, vici

avatar marypoole
nie posiadam
2007-07-25, 12:46:16:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
ja jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza dziś

avatar Nieprzyjaciel
babikowoworp.pl
2007-07-25, 19:50:09:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
ale Hubertusie, nie myśl że dzięki tobie. a Nieprzyjaciel nie pisze wierszy, bo wiersze są dla kobiet albo ciot. prozę se poczytaj, jak bardzo chcesz
--
ave satan

avatar tsunami na zapysku
2007-08-02, 22:29:50:
nic
nie rozumiem dedykacji, co i po co?? a kto to?
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar Hubertus
2007-08-06, 21:52:43:
debiutant od niedawna
tommas uzbrój się w cierpliwość, dedykacja póki co pozostanie.

Pozdrawiam ;)
--
Veni, vidi, vici

avatar mimosa
2007-08-18, 03:46:35:
stateczność awaryjna
ten wiersz to jak ninja ale taki co na oczy sake nie widział.
--
ona ze mną sypia bo dzieli nas tylko przecinek.

avatar Hubertus
2007-08-18, 06:56:30:
debiutant od niedawna
Ahoj acrux
teraz ninja nie piją sake tylko czystą, białe wino wytrawne i piwo.

Trzymaj się marynarzu kursu i burty :)
--
Veni, vidi, vici

avatar madame
2007-10-21, 22:19:44:
mechanik liryczny
erotyk, to nie łatwy temat, bo każdy ma inne spojrzenie na 'sprawę', stąd te komentarze pod. Jakie ma Autor - widać, odważnie drukuje, podziwiam.
Tekst jest ciekawy, obrazotwórczy, zmysłowy.
PW - jak najbardziej.

ps. pozdrawiam i dlaczego tak mało piszesz ?
--
...Ona mówi, że to jest życie. On, że to placebo. (Ewa Lipska)

avatar Hubertus
2007-10-22, 22:09:50:
debiutant od niedawna
madame wielkie dzięki. Byłem w USA i jeszcze nie mogę ochłonąć z wrażenia, ponadto nie mam czasu. Postaram się coś napisać w następnym tygodniu.

Wszystkiego dobrego :)
--
Veni, vidi, vici

avatar sinisaalo*
tangramwp.pl
2007-12-28, 13:56:00:
wędrowiec
hentajjj ;]
--
nadzieja to najsubtelniejsza forma buntu

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:79
ulubionych 8

w ulubionych u:
Blue Door, luzak, motyl, i, Mruffka, Krystian, madame, Chiyo-chan

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Hubertus
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.