avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


38 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
jacek sojan
Epoka łupanego słowa
poezja
dodano:
14 marca 2007, 13:56:48


linia życia

wymierzył trójkątem doskonałość ciała
nocą skalpelem wyjaśniał tajemnicę życia
gdzie się kończy szukał wyraźnej granicy
okiem doskonałym obejmował pustkę rozłączonych tkanek
na ścieżkach krwi wapienne ślady śmierci
boskiej akuszerki
pod cyrklem przyłożonym do oka opatrzności
otwarła się przepaść

II

niewyraźny jej kontur zamazana linia
mówi coś o istnieniu w czasie i wieczności
jakby odległa pamięć zbudzona na chwilę
przesłania horyzont pamięć o początku
o zdobywczej sile kształtującej piękno
łzawi bezsilne oko Leonarda

tobie powierzono największą z tajemnic
istniejących na ziemi przyjmij hołdy Lizo
uśmiechasz się do dziecka na znak
potwierdzenia
żeby ciebie zrozumieć nie trzeba ekierki
muzyka słodki owoc miękka szata barwna
Mona – uśmiechem unieważniasz wszystko
co zamyślił rozum




komentarze (27)
avatar worek kości
2007-03-14, 15:21:50:
Who's the fella owns this shithole?
Słabe takie. Jak ktoś mówi do obrazu, znaczy - wariat. Zaraz Jacek zapragnie wołać na siebie: Czerwony Smoku!
--
bembergiem w berg

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-14, 15:25:39:
mechanik liryczny
ponoć była w ciąży:) już na zawsze będzie w ciąży
;) jeszcze zajrzę.
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-14, 17:22:55:
Epoka łupanego słowa
worek kości.;
jak słabe to się wzmocnij aspiryną;
czerwone smoki to motyw z kultury chińskiej, zatem ten kontekst ni przypiął ni...

Zygmunt z tendencją.;
tak, najnowsze badania to powierdzają; J.S
--
j-so

avatar sto_krotka
betimerigmail.com
2007-03-14, 17:25:10:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Analogia.. linii życia ..zamazana, budzi to co odległe by ukazać piękno..i nie tylko to.
Poruszyła się moja wyobraźnia tak przyćmiona dzisiaj, wczoraj..dziękuję i pozdrawiam serdecznie
--
Rozwiej się we mnie, niech poznam smak tego co nie wypowiedziane

avatar worek kości
2007-03-14, 17:29:49:
Who's the fella owns this shithole?
Ja raczej pije do kultury popularnej. Czerwony smok, Thomasa Harrisa. To ten od Hannibala Lectera.
--
bembergiem w berg

avatar Wiedzmin
lukasz8880poczta.onet.eu
2007-03-14, 17:46:34:
mechanik liryczny
hmm a ja słyszałem że da Vinci malował ten obraz niekompletnie tzn najpierw namalował tło spoglądając na krajobraz bez damy ponieważ obraz był malowany potajemnie nie tracił czasu i sam portret kobiety malował wtedy kiedy pozowała zaś wszelkie ozdobniki i tło powstało pod jej nieobecność poza tym nigdy nie chciał wydać kto pozował do dzieła mimo że domniemane jest to że była to osoba z arystokracji to można stwierdzić że da Vinci był niezwykle inteligentny i sprytny aby zatrzeć ślady sportretował ją w zwykłym chłopskim ubiorze na tamte czasy o oczywiście ten tajemniczy uśmiech tak jakby wymuszony bądź ironiczny jest podobno efektem utraty zęba da Vinci z początku miał sportretować damę z "zębami na widoku" mimo to nie zrobił tego na pewno coś było tego powodem jeśli nie owy ząb jednak możliwe tez jest to że uśmiech tej damy tak wyglądał delikatnie i subtelnie i możliwe że to go skłoniło do uwiecznienia tego uśmiechu na płótnie miał może coś szczególnego dla malarza dlatego za wszelką cenę chciał go sportretować renesans do doba kształtów idealnych być może owa kobieta była właśnie ideałem piękna dla da Vinci.

odnośnie wiersza na wstępie pokazujesz technikę otóż malarstwo renesansu było wycieniowane i o liniach klarownych wiem że na mona lizie widać zamazania ale gwarantuję że są one spowodowane czasem w końcu każdy barwnik nie oprze się światłu i kurzowi do tego farba nakładana była grubo z podkładem obraz mona lizy jest na tyle zniszczony że oglądając go na żywo zauważyłem że cała matryca jest spękana obraz najprawdopodobniej był trzymany w zbyt suchym pomieszczeniu oczywiście doliczając prace konserwatorskie - spowodowało to zatarcie klarowności linii i faktury w następnym wersie i kolejnym pokazujesz co jest na drugim planie obrazu wpatrując się widzimy krajobraz - da Vinci był miłośnikiem przyrody dlatego ten drugi plan tak wygląda oczywiście portret był robiony z okna przy jakimś konkretnym widoku jednak nigdy nikomu nie udało się udowodnić na podstawie tego drugiego planu gdzie ten obraz był robiony i w ostatnich wersach podajesz swój przepis interpretacji tego uśmiechu ironia mi się tu kłania trochę się rozpisałem końcówka najlepsza reszta tak jakby nie miała takiej siły przebicia pozdrawiam serdecznie!
--
poezja realistyczna jest jak buty mimo że schodzona upaprana błotem to zawsze z ostrogami /mk/

avatar IVIariucha
2007-03-14, 18:57:14:
nikt
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
- ja tylko wpadnę (na razie notką):

Zygmunt z tendencją - tak, bo ponoć część garderoby ta to wskazuje :)
ale owy obraz jest hym jakby tu rzec... nio nic powiem tak:
kobieta na obrazie niej est ani kobietą ani mężczyzną - to połączenie obydwu płci :) to ci dopiero nie nie hehe (tło obrazu owy pejzaż jest z jednej strony niżej od drugiej - nie, że tak mam być one się nie łączą).
sama tytuł obrazu wskazuje na dwie osoby - mężczyznę i kobietę - nie będę tu prawił wywodów :) - ogólnie obraz stanowi zagadkę, żart, czy raczej sedno człowieczeństwa? ciiii
później o wierszu...
narazie

avatar rzeka
2007-03-14, 21:10:52:
mechanik liryczny
dla mnie tylko druga część:
płynna, ładna, spójna z obrazem

zostawilabym w imionach tylko ich części, czyli samo "Leonarda" i samo "Mona"

pozdr
--
www.kalinawiersze.yoyo.pl

avatar nionpa
krahelo2.pl
2007-03-14, 21:51:35:
prosto do sannja
nie wiem czy taka jest intencja Autora, ale lekko pachnie mi to gnozą :) wolnomularstwem :) i wszystkim tym co daje człowiekowi iluzję boskości.
ponadto pachnie to geometrią a to bardzo ciekawy z kolei "nośnik" dla wiersza.
jeśli wyczuwam dobrze Twe intencje - to napisałeś tak jak napisać to należy.

co do Czerwonego Smoka - to ja bym się tak strasznie nie obrażał jeśli byłoby to nawiązanie do chińskich tradycji, albo do Williama Blake'a
:D
--
http://ratujtybet.org

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-14, 22:46:25:
Epoka łupanego słowa
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
sto_krotka.;
jeśli poruszyła się wyobraźnia, jestem kontent; cóż więcej można chcieć od czytelnika (!);

worek kości.;
poezja wbrew pozorom nie należy do popularnych rozrywek...szkoda! uważasz, że Mona Liza także należy do milczącyh owieczek? kto wie...pewnie masz rację! :) J.S

Wiedzmin.;
mnie nie interesowała anegdota, którą obrasta dzieło da Vinci do dziś, interesuje mnie natomiast strona ikonograficzna i ikonologiczna, którą traktuję jako pretekst - inspirację dla własnych rozważań o życiu; technika rozmazywania (zmiękczania) konturów nazywa się sfumato; po mistrzowsku stosował ją Auguste Renoir w aktach; dzięki za wykład - J.S
--
j-so

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-14, 23:02:05:
Epoka łupanego słowa
IVIariucha.;
no właśnie, zagadka; i każdy otwarty umysł pragnie znależć do niej klucz...a jak nie klucz, to wytrych; każdy według własnych możliwości... J.S

rzeka.; dwie strofy bo dwie przeciwstawne sobie opcje patrzenia na fenomen życia: naukowy-sceptyczny i personalistyczny-akceptywny; aby żyć trzeba się zanurzyć w prądzie życia, nie tylko się przyglądać...co do nazwisk...hmmm chyba można skrócić do Leonarda...słuszna uwaga!
:) J.S
--
j-so

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-14, 23:12:53:
Epoka łupanego słowa
nionpa.; a można! :); jak napisałem podobnie skojarzyłem...no cóż, Wielki Budowniczy - architekt i Ojciec Stworzyciel to dwie, jakże różne funkcje i role patrząc antropologicznie w kulturze najszerzej pojętej; dziwnie sobie przeciwstawianej, bo owszem, gmach świata jest jak dom, ale ten dom ktoś zamieszkuje, ktoś kto pragnie, marzy...i się uśmiecha; czym innym jest spełnienie a czym innym wyspekulowana szansa na spełnienie;
gnozą wszyscy są zarażeni z pierwszym błyskiem myślenia - jabłko z drzewa wiadomości musimy widać zjeść do samego końca, i każdy na własne ryzyko; ;) J.S
--
j-so

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-15, 07:05:38:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wiesz, ja bym zmieniła to:
//ślady krwi/ślady śmierci

wbrew pozorom, to spójne 2 części. lirycznie mnie jednak najbardziej podoba sie ostatnia strofa.

bardzo dobry tytuł.

w wierszu są dwie literówki (nie śmiej się ze mnie, ja już tak mam):

otwarła /sie/ę przepaść

II

/niewyrażny/ź jej kontur zamazana linia

to prawda, nie trzeba ekierki, zeby zrozumieć, ale żeby stworzyć, trzeba i jeszcze czegoś więcej.

ciekawi i zatrzymuje.

:) milego dnia
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-15, 07:56:02:
Epoka łupanego słowa
Zygmunt z tendencją.; dzięki za literówki (to
nie jest powód do śmiechu!); masz Zygmuncie dobre tendencje...poprawiłem zgodnie z sugestiami, bo trafne (!); mam nadzieję, że lepiej... :)) J.S
--
j-so

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-15, 07:59:03:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
lepiej:)

ale czy mogę coś jeszcze?
mogę, uff:))

na ścieżkach krwi wapienne ślady śmierci
boskiej akuszerki
pod cyrklem przyłożonym do oka opatrzności
otwarła się przepaść
--
a jakby tak:

na ścieżkach krwi wapienne ślady śmierci
boskiej akuszerki
otwarła się przepaść
--
albo

na ścieżkach krwi wapienne ślady śmierci
boskiej akuszerki
pod cyrklem otwarła się przepaść
?
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-15, 08:05:49:
Epoka łupanego słowa
Zygmunt z przyległościami.; ważny element wypada - cyrkiel, symbol rozumu jest zaantagonizowany pointą; J.S.
--
j-so

avatar Krystyna
2007-03-15, 08:07:49:
Bereszit
Leonardo gruntownie przygotowywał swoje prace,aby oddać proporcje prowadził badania anatomii człowieka(jak? wiemy)...Sam wiersz,podążam za tokiem myślenia autora i oby to co tworzymy miało uniwersalny wielopokoleniowy sens.Nie chodzi mi bynajmniej o samą "sztukę".
Bardzo ciekawy temat do rozważań.

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-15, 08:08:37:
mechanik liryczny
na ścieżkach krwi wapienne ślady śmierci
boskiej akuszerki
pod cyrklem otwarła się przepaść
--
a tak?
bez tego oka, bo cyrkiel i oko jakos mi nie grają w jednej ekipie.
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-15, 08:14:10:
Epoka łupanego słowa
Krystyna.;
nie, nie chodzi o samą "sztukę"; jeśli już...to o sztukę życia (!); :));

Zygmunt z....;
cyrkiel w oko (!); no właśnie, o to chodzi... :)); J.S
--
j-so

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-15, 08:15:52:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
z.. tendencją do marudzenia:)

zmień to plizzzzz. może jakim afrykanem cię przekupię? :)
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-15, 08:21:04:
Epoka łupanego słowa
Zygmunt z....;
afrykanem?...to jakaś nowa figura erotyczna? idę w to! :)));
--
j-so

avatar Zygmunt z tendencją
2007-03-15, 08:23:55:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wariat. wino, ostatnio wychwalałeś. esz ty. a tam cegłę spaliłam.

tak pozycja na 4 murzynów... wiesz.. masz pomysły.

:)
--
nie ma

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-15, 08:29:48:
Epoka łupanego słowa
Zygmunt z...; to ty masz pomysły (4 murzynów - łojej!); :)); no wiesz, nie wszystkie pomysły można i warto spełniać, ale dobrze, że są... :)); J.S
--
j-so

avatar motyl
2007-03-15, 10:33:28:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
słyszałam,że Leonardo najpierw namalował swoją gębę,a potem na tym namalował kobietę z uśmiechem(albo mi się pomerdało?)zdaje sie też że przeprowadzał sekcje zwłok,żeby uczyć sie jak ciało zbudowane..za to był oszczerczo wyklinany,że para się czarna magią..dopiero niedawno odkryto,że miał smykałkę naukowca..a drugie znaczenie wiersza jest o Bogu,który stworzył najpierw mężczyznę na swoje podobieństwo(jak malarz swój autoportret)a potem na obrazie autor namalował ukochaną)a Bóg w raju,jak na idealnym obrazie dodał kobietę dla samotnego Adama..i ona uśmiecha sie choć trochę kusicielsko..a powiedzenie-niewyraźny jej kontur zamazana linia mówi coś o istnieniu w czasie i wiecznosci(wiadomo,że po śmierci ciała- dla duszy życie wieczne się zaczyna,ale nikt z tamtego świata nie opowiedział,jak tam jest-więc linia jest,aczkolwiek zamazana..spowita mgłą,czy niewidzialna zasłoną..)wiersz wielowartwowy,PW,pz;)
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-16, 13:39:35:
Epoka łupanego słowa
motyl.;
wielowarstwowy...każdy autor chciałby być tak odczytywany...dzięki! :); J.S
--
j-so

avatar Dżozefina
2007-03-18, 03:29:25:
invasive species
pierwsze skojarzenie - Urizen zakreslajacy cyrklem swiat od a do b, ograniczajacy doskonalosc, wyrzadzajacy nawieksza krzywdze dziejow (mowie oczywiscie zgodnie z pogladami blake'a). potem zagadkowo wylania sie, bo inaczej nie moglaby - mona liza. dzielo tak juz zniszczone przez kulture masowa, niemniej nadal personifikujace geniusz tworczy, spiritus movens. czy to zatem o sztuce?

[nie czytalam jeszcze komentarzy pod spodem]
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2007-03-19, 07:45:09:
Epoka łupanego słowa
Dżozefina.; "Urizen" uosabiał niechęć Blake'a do bezosobowej mechaniki Newtona, za pomocą której opisywał on i tłumaczył świat; Blake uważał system ów - jak i każde wynikające z oświeceniowych wizji próby systematyzowania prawdy za kaleki, prostacki i zgubny. Blake, marnotrawny syn Oświecenia tak samo dystansował się również do współczesnych mu filozofów: Locke'a i Bacona, bo w ich pracach widział śmierć Ducha, tryumf materii...Epokę tryumfu rozumu uznał za epokę gnębienia Wyobraźni. I Natury. Nie akceptował oświeceniową wizję natury jako cudownego mechanizmu; on widział w naturze szukającą własnego wyrazy Energię, zwłaszcza poprzez wyzwoloną i niczym nie skrępowaną seksualność...dlatego afirmował erosa jako drogę transformacji przeciwnej ascezie...A sztuka to była tylko ścieżka mądrości do poznania Uniwersum, Pełni, Jedni, do której należy dążyć.
Zatem zgodzę się z zestawieniem da Vinci jako Urizena, który po negatywnych doświadczeniach badacza w poszukiwaniu Prawdy, z pozycji materialistycznych przechodzi na pozycje artysty, który w sztuce, wyobraźnii uosobionej w Monie Lizie znajduje fundament życia, jego filozoficzny kamień...
jesteś Alu zawsze inspirująca w czytaniu, które może trwać znacznie dłużej niż by to wynikało z wiersza; dzięki wielkie! :) J.S
--
j-so

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:821
komentarzy:27
ulubionych 2

w ulubionych u:
motyl, i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

jacek sojan
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.