avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
worek kości
Who's the fella owns this shithole?
poezja
dodano:
26 stycznia 2007, 11:16:29


alatebra

płacz
bo to smutne
bądź przerażony
to straszne
śmiej się śmiej
to żart to żart to żart

czy już czy już czy już
wyglądam tak jak chcą
powiedz och powiedz proszę mi
jakie są zasady gry

śpiewaj śpiewaj nam
by bóg ucieszył się
bo gdy go zabraknie
kto zgadnie co jest złe

lecz jeśli go już nie ma tu
zaśpiewaj nam co chcesz



komentarze (30)
avatar motyl
2007-01-26, 11:23:52:
mechanik liryczny
hihi..tylko muzyka i piosenka gotowa!pozdr
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Mihaly
2007-01-26, 11:26:22:
   
tu nie do końca przekonuje mnie patent z aborcji. być może też nie przyzwyczajony jestem do repetycji

powiedz och powiedz proszę mi
jakie są zasady gry - jak mandaryna:D

skąd wiadomo, że bóg się cieszy? po słoneczku na niebie?

nawet gdy jest bóg nie wiadomo co dobre a co złe(ale nie dam głowy uciąć za to twierdzenie)

ironicznocyniczne. tym razem zabrakło mi trochę doprawienia humorem
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar Don Trippio
2007-01-26, 11:47:41:
Łyknąłeś cały kwas? Tak jest! Muzyka!
Normalnie słyszę w głowie jak Beata Kozidrag to wyśpiewuje. Tekst godny Bajm. Budku Suflera też by się nie powstydziła.
--
http://www.myspace.com/theracktripp

avatar Góral
2007-01-26, 12:54:08:
mechanik liryczny
"nawet gdy jest bóg nie wiadomo co dobre a co złe(ale nie dam głowy uciąć za to twierdzenie) "-Mihaly

nawet jakby ktoś nie wierzył w Boga to wie co jest złe a co dobre
--
guru

avatar worek kości
2007-01-26, 13:23:10:
Who's the fella owns this shithole?
Zdziwiłbyś się, Góral.
--
bembergiem w berg

avatar Mihaly
2007-01-26, 14:38:21:
   
Góralu no tak. dlatego nie dam głowy uciąć ani za jedną ani zadrugą stronę tego twierdzenia
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar mary poole
nie posiadam
2007-01-26, 15:01:53:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wiem co to jest:
gosia andrzejewicz
i jeszcze takie ciurlalalalaj na koniec jako wisienkę na naszym pysznym torciku

avatar worek kości
2007-01-26, 15:11:07:
Who's the fella owns this shithole?
Wiem czyj to komentarz.
To komentarz mary poole, hej ho mary poole, hej mary hej.
--
bembergiem w berg

avatar Góral
2007-01-26, 15:56:19:
mechanik liryczny
chcę się zdziwić Piotrku
--
guru

avatar worek kości
2007-01-26, 16:37:27:
Who's the fella owns this shithole?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
To może tak, jeżeli nie ma Boga - wszystko wolno. Nie ma grzechu, jest tylko prawo.

Są też różni bogowie, jedyni pozwalają swoim wyznawcom okradać, zabijać innowierców, inni głoszą przykazanie miłości. Wierni są programowani moralnością, która zasadza się na tym absolutnym i doskonałym autorytecie - Bogu.

Kultura. Wychowanie. Co jest smutne, a co jest wesołe wpaja nam społeczeństwo. To nie my, to inni ludzie są lustrem, w którym się przeglądamy. Konwencja, etykieta. Zebyśmy się nie pozagryzali wzajemnie? Narzucone z góry.

Jak wygląda człowiek w stanie naturalnym? Jeżeli się slyszy o dzieciach wychowanych w dźungli, wychodzi na to, że najbardziej naturalna w człowieku jest jego zwierzęcość, instynkt, wola przetrwania.

Dobre to, co mnie wzmacnia, a złe to co mnie osłabia. W tym sensie, kazdy wie, co dla niego dobre a co złe. Jednak np chrześcijaństwo z ideą poświęcenia się, altruizmu, ascezy wydaje się więc być wrogie życiu. A te wartości traktowane są jako dobro - wynagrodzenie po śmierci? Absurd.
--
bembergiem w berg

avatar svarg
wilknoctisinteria.pl
2007-01-26, 16:51:52:
płynę
ale ty mondry worek
bym cie do łoża zaprosił ale dam tylko buzi
:*
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar Góral
2007-01-26, 16:56:07:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
zacznijmy od tego, że uwielbiam jak ateista wypowiada się na temat religii - no kocham po prostu- mniejsza o to.

nie żyjemy wśród zwierząt tylko ludzi - to jest raz
tu nie działa prawo dżungl (halo!!!)
jak zniszczysz innego człowieka (co wynika to z twojej nielogicznoci) - nie wzmocni Cię to, tylko
osłabi w znacznym stopniu
- bo co może zrobic Ci drugi człowiek?- zabić dla mięsa? absurd

dobrem jest to, że komuś pomagasz, bo ten ktos odpłaci Ci tym samym.
jest taka zasada, że czyń innym to, co chciałbyś aby inni czynili względem Ciebie- to jest idea chrzescijaństwa, a nie asceza sama w sobie- ale jak ktoś mysli dupą, a nie głową to pózniej takie kwiatki wychodzą.

poza tym nikt nie jest tak przeciwny aborcji i eutanazji jak Kościół - a więc "wrogość do życia" jak Ty to zdążyłeś napisać, czy raczej wielka wola życia? Hej
--
guru

avatar worek kości
2007-01-26, 17:35:59:
Who's the fella owns this shithole?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
1. Nie jestem ateistą, chyba. Ciężko być ateistą.
2. Chyba nie będę az tak cyniczny, jeżeli powiem, że zniszczenie innego czlowieka często niesie za sobą wiele profitów. Nie chodzi o zabijanie sie.
3. Nie powiedziałem, że ten niemal kantowski imperatyw: "postępuj tak jak byś chciał, żeby z tobą postępowali", to asceza. Czytaj mnie dokładniej, nic mi nie wmawiaj. A robienie ludziom przyjemności licząc na wzajemność z ich strony? Cóż to za brak bezinteresowności! To czyste uprzedmiotowienie bliźniego!
4. Aborcja ma najczęściej na celu zdrowie matki. Eutanazja, skrócenie cierpienia. Kościół to sadysta.

Ale odbiegliśmy od tematu, chodziło o relatywność pojęcia "dobro". No więc, według mnie, i powiem za Nietzsche, każdy ma taką moralność jaka jest mu do życia potrzebna. Moralność, która pozwoli mu usprawiedliwić przed sobą to, na co ma ochotę.

A nad tymi egoistycznymi zapędami ludzie nabudowali caly system ograniczeń: religie, ustroje społeczne, żebyśmy sobie nie pofolgowali za bardzo.
--
bembergiem w berg

avatar svarg
wilknoctisinteria.pl
2007-01-26, 18:37:15:
płynę
Ernest Hemingway
"Każdy myślący człowiek jest ateistą"

noł koments
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar worek kości
2007-01-26, 18:40:08:
Who's the fella owns this shithole?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
etam
--
bembergiem w berg

avatar Góral
2007-01-26, 18:48:28:
mechanik liryczny
1. Nie jestem ateistą, chyba. Ciężko być ateistą.-
kim w takim razie jesteś? określ się?

2. Chyba nie będę az tak cyniczny, jeżeli powiem, że zniszczenie innego czlowieka często niesie za sobą wiele profitów. Nie chodzi o zabijanie sie.

jeśli nie chodzi Ci o zabijanie - to licz na odwet
a te profity które osiągniesz to czysta iluzja

3. Nie powiedziałem, że ten niemal kantowski imperatyw: "postępuj tak jak byś chciał, żeby z tobą postępowali", to asceza. Czytaj mnie dokładniej, nic mi nie wmawiaj. A robienie ludziom przyjemności licząc na wzajemność z ich strony? Cóż to za brak bezinteresowności! To czyste uprzedmiotowienie bliźniego!

nie to logiczne myślenie - to czysta wzajemna pomoc mająca na celu rozwijanie się - na tej podstawie powstała cywilizacja

4. Aborcja ma najczęściej na celu zdrowie matki. Eutanazja, skrócenie cierpienia. Kościół to sadysta.

lekarz, który nie pomoże pacjentowi w samobójstwie (to łagodne określenie)
ma odpowiadać za jego męki i cierpienie?
łolaboga - to Ci nowość - do więzienia sadystów i katów !- rozstrzelać winnych

Ale odbiegliśmy od tematu, chodziło o relatywność pojęcia "dobro".

nie ma czegoś takiego jak relatywność pojęcia dobra

No więc, według mnie, i powiem za Nietzsche, każdy ma taką moralność jaka jest mu do życia potrzebna. Moralność, która pozwoli mu usprawiedliwić przed sobą to, na co ma ochotę.

według mnie i powiem to za sobą, bo jestem jednostką samomyślącą, każdy ma taką moralność na jaką wskazuje mu logika. logika nie usprawiedliwa rzeczy błędnych

A nad tymi egoistycznymi zapędami ludzie nabudowali caly system ograniczeń: religie, ustroje społeczne, żebyśmy sobie nie pofolgowali za bardzo.

religia to nie jest ograniczenie - ograniczeniem jest bezmyślność i głupota
--
guru

avatar worek kości
2007-01-26, 19:01:42:
Who's the fella owns this shithole?
"według mnie i powiem to za sobą, bo jestem jednostką samomyślącą, każdy ma taką moralność na jaką wskazuje mu logika." - no, to tutaj zgadzasz się jednak i ze mną, a nawet z Nietzsche.

Ale na marginesie: jak pogodzisz logikę z Bogiem? Jezus: pół człowiek, pół bóg; zamiana wina w krew, chleba w ciało - co na to logika? Wkraczając w progi dogmatów pożegnaj się z logiką.

Nie ma czegoś takiego jak relatywność, względność dobra? - Temat rzeka, serio Góral, jedyną ostoją dobra absolutnego jest doskonały Bóg. Jezeli Boga nie ma, to to, co jest dobre a co złe, zależy od subiektywnej oceny pojedynczego człowieka. Dla rożnych ludzi, różne rzeczy mogą mieć różną wartość - to chyba oczywiste, wystarczy sie rozejrzeć dookoła, hmm?
--
bembergiem w berg

avatar Góral
2007-01-26, 19:18:25:
mechanik liryczny
"według mnie i powiem to za sobą, bo jestem jednostką samomyślącą, każdy ma taką moralność na jaką wskazuje mu logika." - no, to tutaj zgadzasz się jednak i ze mną, a nawet z Nietzsche.

nie nie zgadzasz się.
logika nie usprawiedliwia rzeczy błędnych, a więc morlaność to wszystko to, co opiera się na logice - resztę nie nazwałbym moralnością tylko głupotą.

Ale na marginesie: jak pogodzisz logikę z Bogiem? Jezus: pół człowiek, pół bóg; zamiana wina w krew, chleba w ciało - co na to logika? Wkraczając w progi dogmatów pożegnaj się z logiką.

owszem logika nie ma z tym nic wspólnego. dogmaty wymyślił Kościół - w tym się z nim nie zgadzam. to o czym piszesz to zwykłe symbole - przynajmniej jak dla mnie- to prawda Kościół zawiera w sobie iluzję i nie chcę jej nawet usprawiedliwiać, bo nie mogę. Dla mnie Kościół to ludzie, a więc takze i ja, a ja mam rozum i to mi wystarczy - łopatologicznie tłumacząc - jednym słowem neguję dogmaty - ale o tym już wielokrotnie mówiłem

Nie ma czegoś takiego jak relatywność, względność dobra? - Temat rzeka, serio Góral, jedyną ostoją dobra absolutnego jest doskonały Bóg. Jezeli Boga nie ma, to to, co jest dobre a co złe, zależy od subiektywnej oceny pojedynczego człowieka.

Bóg jest zawsze. a dobro i zło to nie sprawy subiektywne. to że ktoś se wmawia, że coś jest dobre a coś złe, jest czystą iluzją tak jak twierdzenie, że Boga nie ma. w przeciwnym wypadku Wszechswiat byłby zlepkiem nonsensów zachowujacych pozory sensowności.

Dla rożnych ludzi, różne rzeczy mogą mieć różną wartość - to chyba oczywiste, wystarczy sie rozejrzeć dookoła, hmm?

różna wartość różnych rzeczy- owszem ale to jeszcze nie stanowi o tym czy coś jest dobre a coś złe.
--
guru

avatar svarg
wilknoctisinteria.pl
2007-01-26, 20:26:27:
płynę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
"Bóg jest zawsze. a dobro i zło to nie sprawy subiektywne"

sory, że się wtrącam. głupi przykład: dziewczyna zachodzi w ciążę, której nie chce. pragnie aborcji. ciąża zniszczy jej życie towarzyskie i karierę. dla niej usunięcie jest jedynym dobrem. kościół się sprzeciwia, a że żyjemy w państwie kościelnym, także prawo jest przeciw aborcji. według kościoła aborcja właśnie jest zła. kto ma rację? kto stoi po słusznej stronie jeżeli dobro i zło nie są pojęciami subiektywnymi?

przykład drugi: małżeństwo. on ją kocha ona go nie, przestała bo nie spełniał jej oczekiwań, zmienił się w ciągu tych lat. ona znajduje sobie kochanka. chce odejść. dla niej to jest dobre. dla męża wręcz odwrotnie. chce żeby z nim została mimo jej woli. dla niego to jest dobrem. kto ma rację? kto stoi po słusznej stronie?

to są przykłady z życia, może prozaiczne, wręcz śmieszne. ale ciekawi mnie po czyjej stronie byś stanął. po czyjej stronie stanąłby bóg?
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar Maroń
2007-01-26, 21:22:25:
wykładowca
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Witam.
Przykład trzeci: Poznajesz osobę, w supermarkecie, między ladą a stoiskiem z
Pieczywem razowym. Ten człowiek stoi w przejściu. Utrudnia tobie i innym osobom przejść do kasy, sięgnąć po snickersa, landrynki i wyjść na parking.
Czy wyjmujesz nóż szturmowy z kieszeni i podcinasz gardło temu człowiekowi ?

Jaka jest analogia z aborcją ? Prosta. To, że ciąża zniszczy czyjeś życie towarzyskie i karierę, nie oznacza, że ta matka jest upoważniona do odbierania życia drugiemu człowiekowi. Tak samo jak to, że ktoś nie przepuści Cię w supermarkecie i niweczy Twoje dobre samopoczucie, nie pozwalając sięgnąć po snickersa, landrynki i wyjść na parking, nie upoważnia Ciebie do poderżnięcia gardła tej osobie.

Góral. Jeśli chodzi o kwestie wiary i nauki, to nie jest to, jak może się niektórym wydawać, gra o łącznej sumie zerowej. Obie rzeczy nie muszą się też wykluczać.

Wybrana literatura:
Baker, L. R. 1997, Why Constitution Is Not Identity, The Journal of Philosophy, t. 94, nr 12, s. 599-621
Baker, L. R. 2000, Persons and Bodies. A Constitution View, Cambridge: Cambridge University Press 2000
Baker, L. R. 2001, Material Persons and the Doctrine of Resurrection, Faith and Philosophy, t. 18, nr 2, s. 151-167
Baker, L. R. 2002, Replies, Philosophy and Phenomenological Research, t. 64, nr 3, s. 623-635
Baker, L. R. 2002a, On Making Things Up: Constitution and its Critics, Philosophical Topics, t. 30, nr 1, s. 31-51
Baker, L. R. 2004, Christians Should Reject Mind-Body Dualism w: M. L. Peterson, R. J. Vanarragon (eds.), Contemporary Debates in the Philosophy of Religion, Malden, MA: Blackwell Publishers 2004, s. 327-338
Baker, L. R. 200?, Death and the Afterlife (manuskrypt, ukaże się w: W. J. Wainwright (ed.), The Oxford Handbook of the Philosophy of Religion)
Foster, J. 1991, The Immaterial Self. A Defense of the Cartesian Dualist Conception of the Mind, London: Routledge 1991
Haslanger, S. 1989, Endurance and Temporary Intrinsics, Analysis, t. 49, s.119-125
Hudson, H. 2001, A Materialist Metaphysics of The Human Person, Ithaca and London: Cornell University Press 2001
Johnston, M. 1992, Reasons and Reductionism, The Philosophical Review, t. 101, nr 3, s. 589-618
Johnston, M. 1997, Human Concerns without Superlative Selves w: (ed.) J. Dancy, Reading Parfit, Oxford: Blackwell Publishing 1997, s. 149-179
Kąkol, T. 2003, O niektórych trudnościach teorii materialnej konstytucji Lynne Rudder Baker, Kognitywistyka i Media w Edukacji, t. 7, nr 1-2, s. 94-115
Kąkol, T. 2003a, Osoby i ciała. Kilka uwag o pracy L. R. Baker, "Persons and Bodies. A Constitution View", Kognitywistyka i Media w Edukacji, t. 7, nr 1-2, s. 325-340
Kąkol, T. 2005, The SameP-Relation as a Response to Critics of Baker’s Theory of Constitution, The Journal of Philosophical Logic, t. 34, nr 5-6, s. 561-579
Kripke, S. 1988, Nazywanie a konieczność, tł. B. Chwedeńczuk, Warszawa: PAX 1988
Lem, S. 1974, Przekładaniec, w: Bezsenność, Kraków: Wydawnictwo Literackie 1974, s. 234-256
Lewis, D. 1988, Rearrangment of Particles: Reply to Lowe, Analysis, t. 48, nr 2, s. 65-72
Lowe, E. J. 1987, Lewis on Perdurance versus Endurance, Analysis, t. 47, s. 152-154
Lowe, E. J. 1988, The Problem of Intrinsic Change: Rejoinder to Lewis, Analysis, t. 48, nr 2, s. 72-77
Merricks, T. 1994, Endurance and Indiscernibility, The Journal of Philosophy, t. 91, nr 4, s. 165-184
Parfit, D. 1986, Reasons and Persons, Oxford: Oxford University Press 1986
Priest, G. 200?, Non-Transitive Identity, niepublikowany manuskrypt
Thomson, J. J. 1983, Parthood and Identity Across Time, The Journal of Philosophy, t. 80, nr 4, s. 201-220
Wiggins, D. 1967, Identity and Spatio-Temporal Continuity, Oxford: Basil Blackwell 1967
Ziemiński, I. 1999,
Zagadnienie śmierci w filozofii analitycznej, Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL 1999

Baker, L. R. 2001, Material Persons and the Doctrine of Resurrection, Faith and Philosophy, t. 18, nr 2, s. 151-167

Duch, W., Jaka teoria umysłu w pełni nas zadowoli? http://www.fizyka.umk.pl/publications/kmk/99dobrat.html

Hudson, H. 2001, A Materialist Metaphysics of The Human Person, Ithaca and London: Cornell University Press 2001

Jadacki, J. J. 1999, Dlaczego nie każda wiara jest irracjonalna? [w:] Marian Grabowski [red.], Polska filozofia wobec encykliki „Fides et ratio”. Toruń: Wydawnictwo UMK, s. 95-100

Johnston, M. 1987, Human Beings, The Journal of Philosophy, t. 84, nr 2, s. 59-83

Judycki, S. 2004, Świadomość i pamięć. Uzasadnienie dualizmu antropologicznego, Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL 2004

Kałuszyńska, E. 2001, Inne oblicze realizmu w: U. Żegleń (red.), Pragmatyzm i filozofia Hilarego Putnama, Toruń: Wydawnictwo UMK 2001, s. 77-87

Kąkol, T. 200?, Tożsamość osobowa a ontologia czterowymiarowa, ukaże się w Kognitywistyka i Media w Edukacji

Kim, J. 2002, Umysł w świecie fizycznym. Esej na temat problemu umysłu i ciała oraz przyczynowania mentalnego, tł. R. Poczobut, Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Filozofii i Socjologii PAN 2002

Klawiter, A. 2004, Powab i moc wyjaśniająca kognitywistyki, Nauka 3/2004, s. 101-120

Leibniz, G. W. 1995, Zasady filozofii, czyli monadologia, w: G. W. Leibniz, Główne pisma metafizyczne, tł. S. Cichowicz, J. Domański, Toruń: Wydawnictwo Comer 1995, s. 113-134

Leibniz, G. W. 1995a, Zasady natury i łaski oparte na rozumie, w: jw., s. 99-111

Poczobut, R. 2003, Emergencja a redukcja, czyli o miejscu umysłu w otwartym wszechświecie, Filozofia Nauki, nr 2(42), s. 93-108

Sosa, E. 1997, Subjects Among Other Things w: M. C. Rea (ed.) Material Constitution. A Reader, Lanham: Rowman & Littlefield Publishers 1997, s. 63-89

Ziemiński, I. 1999, Zagadnienie śmierci w filozofii analitycznej, Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL 1999

Żegleń, U. 2003, Filozofia umysłu. Dyskusja z naturalistycznymi koncepcjami umysłu. Toruń: wydawnictwo Adam Marszałek 2003
Pozdrawiam.
--
( nie daję gwiazdek )

avatar Don Trippio
2007-01-26, 21:52:48:
Łyknąłeś cały kwas? Tak jest! Muzyka!
Taste like crab talk like people ... Crab people ....
--
http://www.myspace.com/theracktripp

avatar worek kości
2007-01-26, 22:29:54:
Who's the fella owns this shithole?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
O kurcze, Maroń. Z częścią tych panów mam zajęcia na kulu. Brakuje tylko Życińskiego.

Ale będę zlośliwy, bo Maroń też zazwyczaj lubi poszczypać sobie:
M. wystarczyło podać link: http://www.eioba.com/a2468/zmartwychwstac_po_amerykansku
niż udawać, że jest się mądrzejszym niż w rzeczywistości. Fakt faktem, że to nie Pan zebrał się na trud skatalogowanie tej literatury, lecz po prostu zwyczajnie zerżnął z czyjejś rozprawy. Nieładnie.
--
bembergiem w berg

avatar Maroń
2007-01-26, 23:21:18:
wykładowca
Witam ponownie.
To prawda, że częściowo to właśnie z podanego przez Pana adresu pozwoliłem sobie zaczerpnąć spis literatury, ale z innych miejsc w sieci także. Mam nadzieję, że dr Tomasz Kąkol nie przechrzci mnie za to. Bo to właśnie On zadał sobie trud zebrania literatury.

Powodem dla których nie podałem bezpośrednich adresów jest to, iż nie chciałem rozprzestrzeniania się retoryki w jakiej prowadzi się niekiedy dyskusje (a raczej Bullsesions) na portalach poetyckich. Jeśli jest Pan zainteresowany, to proszę dać znać, prześlę linki na prv.

Nie wiedziałem, że studiuje Pan na KUL`u. Jestem ciekawy jaki kierunek.
Pozdrawiam.
--
( nie daję gwiazdek )

avatar Mihaly
2007-01-26, 23:32:58:
   
świetna debata. skopiowałem
nawet na forum nie ma takich zaangażowań

nie powiem nic od siebie. każdy z Was ma rację, każdy z Was ma umiejętność polemizowania - niestety tu za dużo przerzucania się - ja wiem to i tamto na mocy tego i tamtego plus własne doświadczenia, których nie sposób wykluczyć.

Kapuściński mówił(dopiero teraz poznaję tego człowieka - wstyd, że tak późno) o ewolucji etyki, o tym problemie filozofów od zarania dziejów myśli - tej która ma pisane źródła, bo nie oszukujmy się, światopogląd nie jest rysunkiem jedynie naskalnym.

że zmieniają się uwarunkowania technologiczno gospodarcze co nie jest bez wpywu na stosunki społeczne na region, większą zbiorowość na kraj. kraj w relacjach z innymi. wcześniej grupę interesu. dobra nie podejmuję się to jest praca na doktorat. nawet konspekt doktorancki ma inną strukturę

podzielam zdanie worka który mówi o dżungli, podzielam zdanie Górala widzę mocne słowa Maronia

ale ludzie. nie róbcie wojny. czy nie szlachetniej jest wypośrodkować zasoby naszej wiedzy? kiedyś napisałem coś takiego

znowu rządzi ten z maczugą
cała cywilizacja w plecy
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar worek kości
2007-01-27, 01:33:19:
Who's the fella owns this shithole?
Hmm... Filozofia.
--
bembergiem w berg

avatar svarg
wilknoctisinteria.pl
2007-01-27, 09:27:44:
płynę
dyskusja dobiega końca, więc ja tak na podsumowanie:

dla Górala:
Ethan Allen
"Ci, którzy podważają znaczenie rozumu, powinni poważnie zastanowić się nad tym, czy występują przeciw rozumowi, używając rozumu, czy nie używając go; jeśli używają rozumu, to postępują zgodnie z zasadą, którą zamierzają obalić; natomiast jeśli argumentują, nie używając rozumu (co, by być w zgodzie ze sobą, muszą czynić), to znajdują się poza zasięgiem racjonalnej argumentacji i nie mogą być włączeni do racjonalnej dyskusji."

dla worka:
Bertrand Russell:
"Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."

dla wszystkich:
Albert Einstein
"Moralność człowieka zależy od zdolności współodczuwania z innymi ludźmi, wykształcenia oraz więzi i potrzeb społecznych; żadna religia nie jest do tego potrzebna. Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci."

całuski
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar worek kości
2007-01-27, 11:04:25:
Who's the fella owns this shithole?
Powoływanie się na obwieszczenia jakichś autorytetów, to chyba najsłabszy z argumentów.
--
bembergiem w berg

avatar svarg
wilknoctisinteria.pl
2007-01-27, 12:49:11:
płynę
worek nie filozuj. przynajmniej nie ściemniam, że to moje myślenie. wszystko co chcę powiedzieć, co ty powiedziałeś i góral, zostało już dawno powiedziane i spisane. po powtarzać czyjeś słowa skoro można je przytoczyć? zwłaszcza, że nie jestem dobrym mówcą.
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar różabb
niezapominajkabbvp.pl
2007-01-28, 18:29:45:
mechanik liryczny
Takie dyrdymały to każdy potrafi napisać. Bezmyślne.

avatar Syrinks
2007-02-25, 14:04:11:
'
Sądząc z debaty, to na świeżo po lekturze "Poza dobrem i złem" jesteś? A ja wierszyk kojarzę z Morrisonem, pewnie jak zwykle: show me the way... No i trochę Schopenhauerowsko się zrobiło, te jeżozwierze...
--
Nic tak nie przypomina kiczu jak arcydzieło.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:801
komentarzy:30
ulubionych 1

w ulubionych u:
Syrinks

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

worek ko ci
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.