avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


27 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Misfit
Tak, biorę kwasa, jestem OK.
poezja
dodano:
31 grudnia 2006, 16:21:28


houston, mamy problem

a jednak się kręci




krążyłem tam po orbicie jej ciała. sztuczny satelita swojej planety
kiedy ona krzyknęła przestań zatrzymaj się

a ja mogłem przestać ale nie mogłem zatrzymać

byłem nieruchomy a jednocześnie
na każdą sekundę obracałem się z ziemią czterysta pięćdziesiąt metrów
trzydzieści kilometrów mknąłem z nią wokół słońca
leciałem z układem słonecznym dwadzieścia kilometrów
i dwieście pięćdziesiąt kilometrów pędziłem wraz z galaktyką

gnaliśmy w czterech kierunkach z niewyobrażalną prędkością
a ona nagle odeszła
drepcząc swoje pięć kilometrów w godzinę

to było kilka małych kroków dla człowieka
i wielki skok w przepaść dla nas


komentarze (5)
avatar sadness
2007-01-01, 13:11:35:
mechanik liryczny
dwa ostatnie wersy mnie sie podobają naj.
a całośc to na moje oko zaplatałeś za bardzo w liczby choc konsekwencji tego platania Ci nie odmówię i sens jednak wyłowiłam.
"ona nagle odeszła
drepcząc swoje pięć kilometrów w godzinę.."--to tez fajnie ujete.

pozdrawiam:)

avatar Lennon Zawodowiec
lukasz.kubackigmail.com
2007-01-01, 20:04:05:
Tak, biorę kwasa, jestem OK.
oczywiście to zaplątanie w liczby z premedytacją. ostatnio tak eksperymentuję. a poza tym stwierdziłem że to śmiesznie kazać ludziom czytać coś takiego na sylwestrowym kacu.
--
Na polach, w lasach i w świecie zwierząt mających tam schronienie, a tak naprawdę w każdym ogrodzie, można spostrzec rzeczywistość jako coś nieskończenie bardziej prawdziwego, starszego, głębszego i bardziej godnego podziwu niż wszystko, co stworzył człowiek, jako coś, co przetrwa, gdy martwy, mechaniczny i betonowy świat znów zniknie, pokryty rdzą i zamieniony w ruinę --- gg. 7862211

avatar mary poole
nie posiadam
2007-01-01, 20:16:10:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
trochę blogowo
koncept może i fajny, jednak nie urzekła mnie Twoja historia. czytam sporo wierszy w podobnym klimacie i ten zdecydowanie od nich odstaje poziomem.
zresztą, nie wiem. może mam zły dzień
pzdr.

avatar Lennon Zawodowiec
lukasz.kubackigmail.com
2007-01-01, 20:25:39:
Tak, biorę kwasa, jestem OK.
może Ty masz zły dzien, a może ja miałem? któż to kiedykolwiek rozstrzygnie?
--
Na polach, w lasach i w świecie zwierząt mających tam schronienie, a tak naprawdę w każdym ogrodzie, można spostrzec rzeczywistość jako coś nieskończenie bardziej prawdziwego, starszego, głębszego i bardziej godnego podziwu niż wszystko, co stworzył człowiek, jako coś, co przetrwa, gdy martwy, mechaniczny i betonowy świat znów zniknie, pokryty rdzą i zamieniony w ruinę --- gg. 7862211

avatar Randall Patrick McMurphy
szatan85buziaczek.pl
2007-01-02, 01:37:51:
suspended
Hmm, no cóż, jest tu kilka ciekawych myśli, jednak zdarzały Ci się lepsiejsze. Ale lubię Cię czytać, to działa odstresowująco ;)

Na zdrowie!
--
Bethlehem Abortion Clinic

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:5
ulubionych 1

w ulubionych u:
i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Misfit
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.